Rieju Tangoo! - 1
Rieju Tangoo! - 2
Rieju Tangoo! - 3
Rieju Tangoo! - 4
Rieju Tangoo! - 5
Rieju Tangoo! - 6
Rieju Tangoo! - 7
Rieju Tangoo! - 8
Rieju Tangoo! - 9
Rieju Tangoo! - 10
Rieju Tangoo! - 11
Rieju Tangoo! - 12
Zdjęcie 1 z 13

1/13

Rieju Tangoo! - 1
Rieju Tangoo! - 2
Rieju Tangoo! - 3
Rieju Tangoo! - 4
Rieju Tangoo! - 5
Rieju Tangoo! - 6
Rieju Tangoo! - 7
Rieju Tangoo! - 8
Rieju Tangoo! - 9
Rieju Tangoo! - 10
Rieju Tangoo! - 11
Rieju Tangoo! - 12
Last slide CTA thumbnail

Najważniejsze

Przebieg

6 900 km

Rodzaj paliwa

Benzyna

Skrzynia biegów

Manualna

Typ nadwozia

Motorower

Pojemność skokowa

50 cm3

Moc

3 KM

Opis

Sprzedaję moje Rieju Tango. Nie dlatego, że się zepsuło. Nie dlatego, że mnie zawiodło. Nie dlatego, że znalazłem coś lepszego. Sprzedaję je z tego samego powodu, dla którego ludzie czasem sprzedają dobre rowery, żony albo starego psa sąsiada (to żart… starych psów się nie sprzedaje) – brakuje mi miejsca w garażu i czasu na jazdę.


To nie jest chiński wynalazek, który po dwóch sezonach zamienia się w mobilny magazyn części zamiennych. To jest Rieju Tango, najbardziej rozpoznawalny model hiszpańskiej marki. Na tyle udany, że produkowany jest do dziś. To jeden z tych motocykli, które powstały po to, żeby jeździć, a nie stać w garażu i błyszczeć na zdjęciach. Prosta konstrukcja, sprawdzone rozwiązania i brak dziwnych wynalazków sprawiających, że zamiast spędzać godziny na oglądaniu tutoriali “jak naprawić (. . .) w 15 minut” – po prostu przekręcasz kluczyk i jedziesz.


Na metalowej ramie rezyduje legendarny silnik Minarelli AM6 50 cm³. Jeśli interesujesz się motocyklami, to właśnie się uśmiechnąłeś. Jeśli się nie interesujesz, to wystarczy wiedzieć, że części są tanie, dostępne wszędzie, a gdy się już zepsuje (na co trzeba solidnie zapracować), to naprawi go człowiek z podstawowym zestawem kluczy, dostępem do internetu i odrobiną wiary w siebie. To jeden z tych nielicznych silników, które przeżyją właściciela, jego syna, a także syna syna właściciela.


Jest osobny zbiornik na olej, więc pomimo posiadania dwusuwu, nie bawisz się w małego chemika precyzyjnie odmierzającego w menzurkach odpowiednie proporcje mieszanki. Jedziesz na stacje, lejesz benzynę i odjeżdżasz w stronę zachodzącego słońca - jak na białego człowieka przystało.


Nie ma akumulatora. Nie dlatego, że go wyciągnąłem, tylko dlatego, że od nowości go nigdy nie było. Prąd robi sobie sam dzięki wbudowanej prądnicy. Dzięki temu nie ma czego ładować, nie ma czego wymieniać i nie ma co odmówić współpracy po zimie. Jeden problem mniej, a motocykl dodatkowo jest trochę lżejszy, co przydaje się w terenie i przy manewrowaniu.


Fabrycznie ten motocykl rozpędza się do 60 km/h. Ktoś kiedyś uznał jednak, że życie jest za krótkie, żeby wszędzie dojeżdżać jako ostatni, więc założona została tylna zębatka o mniejszej liczbie zębów. Teraz bez problemu osiąga 90 km/h, więc nadaje się nie tylko do jazdy po lesie czy wokół komina, ale również do normalnego przemieszczania się po mieście i krótszych trasach.


Motocykl kupiłem w październiku 2025 roku od zaufanego znajomego i przygotowałem go tak, jak przygotowuje się sprzęt, którym samemu chce się jeździć, a nie sprzedać po tygodniu.

Wymieniłem między innymi klamki, przednią czachę z lampą, przedni błotnik, kierunkowskazy, tylną lampę, lusterka, oryginalny filtr powietrza, olej w skrzyni, klocki hamulcowe i płyn hamulcowy. Założyłem nowy licznik, brakującą linkę ssania z dźwigienką, uchwyt na telefon, zamek do kasku oraz pojemną torbę, która pełniła u mnie funkcje bagażnika do wrzucenia portfela. Dodatkowo przywróciłem instalacje elektryczną do oryginalnego stanu, bo poprzedni właściciel miał najwyraźniej ambicje zostać inżynierem NASA i chcąc założyć niestandardowy licznik, mocno w niej namieszał.


Od zakupu zrobiłem nim około 500 km. Aktualny przebieg to około 6900 km. Motocykl nie był katowany w terenie, nie topił się w błocie po reflektory i nie próbował zdobywać Bieszczadów. Jeździłem nim wyłącznie po asfalcie. Nigdy nie zaliczył u mnie żadnej przycierki, ani wywrotki.

Ubezpieczenie ważne do marca 2027, przegląd do czerwca 2027. Wsiadasz i jeździsz.


Dorzucam również:

- nowy olej do skrzyni biegów,

- nowy łańcuch,

- dodatkowe klocki hamulcowe,

- pokrowiec na motocykl,

- kask kupiony w zeszłym roku,

- wszystko co w międzyczasie jeszcze znajdę.


Motocykl nie wymaga żadnego wkładu finansowego. Oczywiście jeśli ktoś lubi kupić sprawny pojazd i od razu rozebrać go do ostatniej śrubki, to nie będę mu zabraniał, ale nie ma takiej potrzeby.


To idealny sprzęt dla:

- osoby szukającej pierwszego motocykla,

- kogoś z kategorią AM lub B,

- człowieka, który chce tanio jeździć,

- kogoś, kto lubi mieć możliwość późniejszego tuningu,

- każdego, kto uważa, że motocykl powinien służyć do jazdy, a nie do oglądania rachunków z serwisu.


Jeśli szukasz bezawaryjnej, dopieszczonej i uczciwie opisanej pięćdziesiątki – zapraszam do kontaktu. Jeśli szukasz motocykla, który przez ostatnie lata stał pod plandeką w klimatyzowanej stodole i ma historię bardziej tajemniczą niż archiwa Watykanu, to niestety nie ten egzemplarz.


Kup. Albo nie. Bo i tak będę trochę żałował, że go sprzedałem.

 

4 czerwca 2026 18:16

Szczegóły

Podstawowe

Marka pojazdu

Rieju

Model pojazdu

Tangoo!

Kolor

Pomarańczowy

Rok produkcji

2011

Typ Silnika

Dwusuwowy

Data pierwszej rejestracji w historii pojazdu

VIN

Kup ten pojazd na raty
Oblicz

Finansowanie

reklama

Potrzebujesz finansowania?

Ustaw warunki kredytu jaki Cię interesuje - na tej podstawie wybierzemy ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.

Kwota finansowania (PLN)

6000

PLN

Min. 6 000 PLN - Maks. 200 000 PLN

Okres (miesiące)

Historia pojazdu

-20%

Zanim zdecydujesz się kupić samochód, zapoznaj się z jego historią. Pobierz raport za opłatą.

Informacje o sprzedającym

Sebastian

  • Osoba prywatna

  • Sprzedający na OTOMOTO od 2022

Kontakt bezpośredni