19 maja 2024

Krótkie podsumowanie tygodnia. Co wydarzyło się w świecie motoryzacji?

Morgan Midsummer

Miniony tydzień obfitował w ciekawe informacje ze świata motoryzacji. Tym ważniejszym poświęciliśmy osobne artykuły. Jednak były też takie, które, choć interesujące, łatwo spuentować jednym lub kilkoma zdaniami. Oto krótkie podsumowanie ostatnich 7 dni.

Limitowany Morgan Midsummer

Pininfarina połączyła siły z brytyjskim Morganem w celu stworzenia nowego wcielenia swojego klasycznego modelu Plus Six. Powstał on na bazie roadstera, napędzanego przez 6-cylindrowy silnik produkcji BMW. To 340-konna rzędowa jednostka, oznaczona jako B58 i mająca do współpracy 8-stopniowy automat.

Morgan Midsummer dysponuje nadwoziem wykonanym, a raczej wyklepanym, ręcznie z aluminium. Stworzenie go pochłania aż 250 godzin pracy! Stanowi ono współczesną interpretację samochodów z lat 30. i 40. XX wieku, ale z nowoczesnymi dodatkami, jak choćby diodowe reflektory.

Morgan Midsummer waży zaledwie 1000 kg i dysponuje m.in. specjalnie dostosowanymi dla niego, regulowanymi amortyzatorami. Auto nie ma przedniej szyby, za to w jego wnętrzu można znaleźć m.in. drewno tekowe oraz elementy, wykonane ręcznie ze 126 warstw laminowanego forniru tekowego.

Docelowo ma powstać 50 sztuk Morgana Midsummera. Produkcja rozpocznie się jeszcze w tym roku, a cena auta wyniesie, bagatela, około 200 000 funtów. Wszystkie dostępne egzemplarze już zostały zarezerwowane.

Midsummer w tłumaczeniu na język polski oznacza środek lata. I choć to pora roku sprzyjająca roadsterom, brak przedniej szyby oznacza, że bez kasku, kierowca tego auta stanie się... lepem na owady. I to potwornie drogim.

Smaczne przewody hamulcowe

Środowisko naturalne zaczęło czerpać zaskakujące profity z proekologicznego nastawienia branży motoryzacyjnej. Jak donosi brytyjski The Telegraph, ekologiczne przewody hamulcowe, których izolację wykonano z soi, przypadły do gustu nie tylko klimatycznym aktywistom, ale również... lisom. Zwierzęta te ucztują na parkingach, powodując straty liczone w setkach funtów.

Obywatele Horsham w West Sussex cierpią przez hamulcożerne zwierzęta już od 3 lat, z kolei mieszkańcy Sidcup w południowo-wschodnim Londynie od zeszłego roku zabezpieczają swoje samochody przed szkodnikami. W jaki sposób? Otóż chowając podwozia pod szczelnie zamkniętą plandeką (jak na zdjęciu powyżej). W ubiegłym roku zgłoszono 41 awarii spowodowanych atakami lisów. Do ilu doszło w ogóle? Nie wiadomo.

Jedno jest pewne. Środowisko naturalne nie takiej pomocy oczekuje od branży motoryzacyjnej.

Porsche ukryte za paletami

Rutynowa kontrola przyniosła niespodziewany efekt. Patrolujący autostradę A4 funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w okolicach Kątów Wrocławskich zatrzymali do sprawdzenia losowy samochód ciężarowy. Jakie było zdziwienie mundurowych, gdy na pace izotermy odkryto dwa SUV-y marki Porsche. Choć były prowizorycznie zasłonięte paletami, to jednak nie umknęły czujnemu wzrokowi funkcjonariuszy.

Niestety, kierowca ciężarówki nie miał żadnych dokumentów przewozowych dotyczących tych pojazdów. Za to figurowały one w bazie danych jako skradzione w jednym z państw Unii Europejskiej. Łączna wartość aut szacowana jest na 660 tys. zł. Kierowcę aresztowano na 3 miesiące. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Zawsze wiedzieliśmy, że luksusowe auta przyciągają skarbówkę. Ale żeby potrafiła namierzyć nawet te ukryte przed wzrokiem ciekawskich?

Mercedes rezygnuje z platformy dla aut na prąd

Niemcy jeszcze niedawno chcieli stworzyć osobną architekturę dla dużych pojazdów elektrycznych. Znana jako MB.EA Large, miała obsłużyć kolejne generacje rodzin EQE i EQS. Ale ich niezadowalająca sprzedaż oraz ochłodzenie na rynku sprawiają, że Mercedes nie dokończy prac nad nową platformą.

Warto pamiętać, że płyta podłogowa to najdroższy w opracowaniu i wyprodukowaniu element każdego samochodu. Mimo że Niemcy rezygnują z MB.EA Large, nadal będą rozwijać elektryki. W tym celu zmodernizują istniejącą architekturę EVA2, która otrzyma m.in. bardziej energooszczędne silniki elektryczne oraz 800-woltową instalację elektryczną.

Dzięki zmianie planów Niemcy zaoszczędzą 4,6 mld euro! To mnóstwo pieniędzy.

Chińska Mazda 6: znamy więcej szczegółów

Nowa Mazda EZ-6, będąca odpowiednikiem poczciwiej „szóstki”, w podstawowej wersji ma dysponować silnikiem elektrycznym o mocy 258 KM. Rozpędzi on to auto do prędkości 170 km/h, a moment obrotowy będzie kierował wyłącznie do kół tylnej osi. W przestrzeni pomiędzy osiami Mazdy EZ-6 znajdzie się akumulator litowo-żelazowo-fosforanowy (LFP), który ma zapewnić zasięg do 600 km.

Jeszcze większym będzie dysponował wariant plug-in hybrid. Zostanie on wyposażony w 4-cylindrowy silnik o mocy 95 KM (generator prądu), mający do współpracy 218-konną jednostkę elektryczną. Także tutaj znajdzie się bateria LFP. Zasięg hybrydowej Mazdy EZ-6 wyniesie z kolei 1000 km.

Takie hybrydy i elektryki to już coś. Szkoda tylko, że europejscy klienci zainteresowani Mazdą EZ-6 najprawdopodobniej będą musieli obejść się smakiem.

Rosjanie zgłosili nową markę samochodów

Nazywa się ona Rosva Motors i została zgłoszona przez firmę Automobile Technologies. Ta ostatnia niedawno zasłynęła z uruchomienia produkcji Citroena C5 Aircrossa w byłej fabryce koncernu Stellantis, mieszczącej się w Kałudze. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że amerykańsko-europejski gigant wycofał się z Rosji po jej ataku na Ukrainę, a komponenty niezbędne do składania francuskiego crossovera nie pochodzą... od chińskiego partnera Stellantisa.

Logo nowej marki ma znaleźć się na samochodach oraz m.in. częściach zamiennych. Niewykluczone więc, że Citroen C5 Aircross, oferowany na rynku rosyjskim, wkrótce zmieni swoją nazwę. Ponadto oczekuje się, że niedługo dołączy do niego kolejny model.

Władze koncernu Stellantis zapewne w najczarniejszych snach nie sądziły, że ich crossover będzie sprzedawany pod marką Rosva Motors. Wciąż niewiadomą pozostaje jednak nazwa tego auta. Ale może by go tak ochrzcić, jako Rosva Motors Ukradennyy?

Ten samochód ma mieć 2000 km zasięgu

Chiński BYD ujawnił szczegóły na temat nowego modelu z rodziny Seal. Nazywa się on 06 DM-i i został opracowany na platformie nowej generacji. Auto trafi do sprzedaży pod koniec maja, a w topowej wersji ma mieć zasięg nawet 2000 km.

BYD 06 DM-i zostanie wyposażony w baterię trakcyjną z serii Blade o pojemności 10,08 lub 15,8 kWh, która do współpracy ma silnik spalinowy o mocy 101 KM. Służy on jak generator prądu, zasilający jednostkę elektryczną o mocy 163 lub 218 KM. Cena? Od 16 600 do 20 800 dolarów.

No, i taka hybryda ma sens!

Jeremy Clarkson najseksowniejszym mężczyzną

Taki tytuł, i to drugi raz z rzędu, zdobył były prezenter m.in. programu Top Gear. Jak donosi brytyjski Evening Standard, Jerem Clarkson w pokonanym polu pozostawił m.in. Ciliana Murphy'ego, znanego ostatnio z filmu Oppenheimer, oraz księcia Williama.

Ankietę dotyczącą wyboru najseksowniejszego mężczyzny Wielkiej Brytanii przeprowadził jeden z największych serwisów randkowych w tym kraju. W tegorocznym plebiscycie odpowiedzi udzieliło 2000 respondentów, których poproszono o oddanie głosu w 10-punktowej skali. Lista kandydatów składała się z 50 osób.

Jeśli do tej pory wątpiliście w urodę Clarksona, to teraz już macie jasny dowód na to, że były prowadzący Top Geara to mężczyzna najseksowniejszy z seksownych.

Samochody marki Aurus trafią do Chin?

Luksusowe Aurusy mają pojawić się w Chinach – poinformował pierwszy wicepremier Denis Manturow. Przyznał, że może to mocno zwiększyć produkcję tych rosyjskich samochodów, ponieważ rynek Państwa Środka to aż 30 mln pojazdów rocznie.

Mimo takich planów, Manturow twierdzi, że na razie koniecznie jest opanowanie produkcji odnowionego Aurusa oraz aktualizacja dwóch kolejnych modeli.

Aurus to spełnienie marzeń Putina i zabawka dla bardzo bogatych. Czy przekona do siebie Chińczyków? Czas pokaże!

Honda szykuje ogromne inwestycje w elektryfikację

Japończycy przedstawili swoje plany na najbliższe 10 lat. W ich ramach mają zamiar wydać ogromną sumę 59 mld dolarów, z czego większość poświęcą na rozwój elektromobilności, a ponadto – m.in. na produkcję i oprogramowanie.

Przedstawiciele Hondy informują, że napęd elektryczny jest szczególnie wydajny w motocyklach oraz samochodach. Celem tego wytwórcy pozostaje całkowite przejście na elektromobilność do 2040 roku. Obecnie zapowiada on skupienie się na rozwoju baterii, a także wprowadzenie gigacastingu w produkcji ich obudów.

Od 2026 roku mają zacząć pojawiać się nowe, globalne samochody Hondy na prąd. Docelowo ma być ich aż 7, a pierwszym będzie niewielki crossover. Później do sprzedaży trafią m.in. średniej wielkości SUV, futurystyczny sedan, duży SUV oferujący trzy rzędy siedzeń, kompaktowy SUV, a także mały SUV. Ofertę w 2030 roku uzupełni kompaktowy sedan.

I kto ma rację? Jedne firmy zakręcają kurki z napisem elektromobilność, natomiast inne – wręcz przeciwnie.