2000 zł więcej za odzyskanie prawa jazdy. Zmiana przepisów już od 24 czerwca

Kierowca skazany za jazdę po alkoholu po zakończeniu zakazu nie może od razu legalnie prowadzić pojazdów. Najpierw musi zaliczyć kurs reedukacyjny. Dziś szkolenie kosztuje 500 zł, ale lada moment stawka wzrośnie do 2500 zł. Różnica jest duża, a czasu zostało niewiele.
- Kurs reedukacyjny po alkoholu drożeje z 500 do 2500 zł.
- Nowa opłata zacznie obowiązywać od 24 czerwca 2026 r.
- Niższa cena zostaje tylko dla osób, które rozpoczną kurs przed zmianą przepisów.
Wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego mogą teraz przeżyć prawdziwe oblężenie. To kolejna zmiana dla osób, które straciły uprawnienia za prowadzenie po alkoholu lub narkotykach. Od 18 maja 2026 r. kurs reedukacyjny odbywa się już tylko stacjonarnie. Zniknęła możliwość udziału online. Teraz dochodzi jeszcze dużo mocniejszy cios finansowy. Za obowiązkowe szkolenie trzeba będzie zapłacić pięć razy więcej.
Dla kogo kurs reedukacyjny jest obowiązkowy?
Kurs reedukacyjny obejmuje kierujących, którzy prowadzili pojazd w stanie nietrzeźwości, po użyciu alkoholu albo po środku działającym podobnie do alkoholu. W praktyce chodzi więc nie tylko o jazdę „po kieliszku”, ale też po narkotykach i innych substancjach ograniczających sprawność. Na zajęcia kieruje starosta. Samo odczekanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów nie wystarczy. Bez zaświadczenia o ukończeniu szkolenia procedura zwrotu dokumentu utknie.
To nadal nie zamyka całej sprawy. Po jeździe pod wpływem trzeba liczyć się również z badaniami lekarskimi oraz psychologicznymi w zakresie psychologii transportu. Nowe rozporządzenie wskazuje, że na zgłoszenie się na nie jest miesiąc od doręczenia decyzji albo informacji o takim obowiązku.
Kurs reedukacyjny po alkoholu – jak wygląda szkolenie?
Nowe rozporządzenie utrzymuje podstawowy schemat zajęć. Kurs trwa dwa dni. Każdego dnia uczestnik spędza na sali 8 godzin. Grupa nie może liczyć więcej niż 15 osób, więc ośrodki nie przyjmą dowolnej liczby chętnych z dnia na dzień.
Program nie sprowadza się do zwykłego „odsiedzenia” zajęć. Pierwszy dzień dotyczy wpływu alkoholu i środków działających podobnie na prowadzenie pojazdu. Prowadzący omawiają mity o trzeźwieniu, ryzyko wypadku, statystyki i przepisy dotyczące jazdy po alkoholu lub narkotykach. W planie znajdują się też zagadnienia związane z nadużywaniem alkoholu, używaniem substancji psychoaktywnych i uzależnieniem. Uczestnicy poznają również testy autodiagnostyczne, m.in. dotyczące stylu picia, problemowego używania marihuany lub narkotyków oraz skłonności do ryzyka.
Drugi dzień skupia się na odpowiedzialności. Chodzi o to, jak kierowca ocenia własne umiejętności, jak postrzega zagrożenie i jak powinien reagować w sytuacjach ryzykownych. Program obejmuje także praktyczne sposoby unikania jazdy po alkoholu. W grę wchodzi m.in. asertywna odmowa, zaplanowanie bezpiecznego powrotu i reakcja, gdy ktoś inny chce prowadzić po pijanemu.
2500 zł zamiast 500 zł. Od kiedy nowa cena kursu?
Najważniejsza zmiana dotyczy opłaty. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 2 czerwca 2026 r. zostało ogłoszone w Dzienniku Ustaw 9 czerwca. Przepisy wchodzą w życie po 14 dniach od ogłoszenia, czyli 24 czerwca 2026 r. Od tego dnia kurs reedukacyjny kosztuje 2500 zł. Dotychczasowa opłata wynosi 500 zł. Podwyżka oznacza więc dodatkowe 2000 zł za to samo obowiązkowe szkolenie.
Podwyżka wpisuje się w szersze zaostrzenie zasad wobec kierowców, którzy wsiedli za kierownicę po alkoholu lub narkotykach. Najpierw zniknęły kursy online. Teraz rośnie cena. Powrót do legalnej jazdy staje się więc nie tylko mniej wygodny, ale też znacznie droższy.
Warto się spieszyć. Liczy się rozpoczęcie kursu
Rozporządzenie przewiduje przepis przejściowy. Jeśli kurs reedukacyjny rozpoczął się przed 24 czerwca i nie zakończył się przed tą datą, uczestnik płaci według dotychczasowych zasad. To oznacza 500 zł zamiast 2500 zł.
Samo zainteresowanie kursem może jednak nie wystarczyć. Ośrodki WORD prowadzą zajęcia w małych grupach, a kurs trwa dwa pełne dni. Przy większej liczbie chętnych wolne miejsca mogą szybko zniknąć. Szczególnie że od maja szkolenia odbywają się wyłącznie stacjonarnie. Dla kierowcy różnica jest konkretna. Zwlekanie może kosztować 2000 zł.