Wielki powrót do korzeni. Lotus wybiera V8 zamiast silnika elektrycznego
Mikołaj Adamczuk

Lotus zmienia strategię. Zamiast pełnej elektryfikacji brytyjska marka należąca do Geely wraca do silników V8 i hybryd. Już w 2028 roku na rynek ma trafić nowy supersamochód o kryptonimie Type 135, który będzie pierwszym ośmiocylindrowym Lotusem od ponad dwóch dekad.
- Lotus szykuje hybrydowy supersamochód z silnikiem V8 na 2028 rok
- Marka należąca do Geely odchodzi od planu pełnej elektryfikacji
- Nowy model ma być lżejszy od PHEV-ów konkurencji i nawiązać do filozofii Colina Chapmana
Jeszcze kilka lat temu Lotus zapowiadał całkowite przejście na napęd elektryczny do 2028 roku. Taki ruch mógł zaskakiwać, bo firma była kojarzona z motoryzacyjnym minimalizmem, maksymalną redukcją masy i nastawieniem na analogowy charakter. Auta na prąd niekoniecznie wiążą się z takimi cechami.
Teraz Lotus robi krok w tył i przywraca V8
Dziś wiadomo już, że brytyjska marka należąca do chińskiego koncernu Geely mocno koryguje swoje plany. Powód jest prosty: rynek nie zaakceptował tak szybko pełnej elektryfikacji, jak zakładano, a wyniki finansowe firmy zaczęły wyraźnie się pogarszać.
W 2025 roku Lotus zanotował stratę operacyjną na poziomie 371 mln dolarów, a globalne dostawy spadły o 46 proc., do zaledwie 6520 samochodów. Dla marki, która w ostatnich latach inwestowała ogromne środki w elektromobilność, był to wyraźny sygnał, że strategia wymaga korekty.
Lotus potwierdził właśnie prace nad nowym supersamochodem o kryptonimie Type 135. Model ma trafić na rynek w 2028 roku i będzie pierwszym Lotusem z silnikiem V8 od czasu zakończenia produkcji Esprita w 2004 roku. Sam producent podkreśla, że nowy samochód ma oznaczać powrót do korzeni marki i lekkiej konstrukcji, z której Lotus słynął przez dekady.

Hybryda zamiast pełnego EV
Nowy supersamochód nie będzie autem elektrycznym ani klasyczną hybrydą plug-in. Lotus zdecydował się na napęd hybrydowy bez dużego akumulatora ładowanego z gniazdka. Kluczowym argumentem ma być masa własna.
To bardzo istotny kierunek, bo większość współczesnych supersamochodów PHEV zaczyna przekraczać granicę 1700-1800 kg, a sedany i kombi ważą ponad 2500 kg. Tymczasem Lotus od lat budował swoją legendę wokół filozofii Colina Chapmana, według której najważniejsza była redukcja masy. Słynne „simplify, then add lightness” („uprość, a potem odchudź”) staje się dziś wyjątkowo trudne do realizacji w erze ciężkich baterii trakcyjnych.

Firma nie ujawnia jeszcze dostawcy silnika V8, ale wiadomo, że model ma rywalizować z takimi konstrukcjami jak Ferrari 296 GTB, Lamborghini Temerario czy Aston Martin Valhalla. Wszystkie te auta wykorzystują dziś układy typu plug-in i osiągają moce przekraczające 800-1000 KM.
Lotus sugeruje jednak, że chce pójść nieco inną drogą. Zamiast maksymalizacji parametrów elektrycznych firma zamierza skoncentrować się na relacji masy do mocy oraz bardziej analogowym charakterze samochodu.
Koniec ery elektrycznej?
Nowy model jest częścią szerszego programu restrukturyzacji o nazwie Focus 2030. Strategia zakłada wyraźne odejście od wcześniejszego planu pełnej elektryfikacji i znacznie większy nacisk na hybrydy.
Jeszcze w 2023 roku Lotus intensywnie rozwijał elektryczne modele Eletre i Emeya, produkowane w Wuhan w Chinach przez spółkę Lotus Technology. Oba samochody miały symbolizować nową epokę marki. Problem w tym, że segment luksusowych EV zaczął wyraźnie hamować, szczególnie poza Chinami.

Dodatkowym problemem okazały się europejskie cła na samochody elektryczne produkowane w Chinach. W przypadku modeli Geely eksportowanych do Europy całkowite obciążenie celne wzrosło do 28,8 proc. To mocno uderzyło w rentowność elektrycznych Lotusów na rynku europejskim. Hybrydy nie są objęte dodatkowymi cłami, dlatego dla producenta oznaczają dziś znacznie bezpieczniejszy biznesowo kierunek. Lotus przyznaje, że krótkoterminowo aż 60 proc. sprzedaży marki mają stanowić właśnie modele hybrydowe.
Jednocześnie Lotus zapowiada modernizację obecnej Emiry. Jeszcze w tym roku model ma przejść lifting i stać się „najmocniejszą i najlżejszą Emirą w historii”.

Powrót V8 to sygnał zmian na rynku, które powinny ucieszyć entuzjastów. Pytanie, czy znajdą się jeszcze chętni, dla których magia marki Lotus wciąż działa – po okresie pewnego „zagubienia się” i utraty unikatowego charakteru.
Redaktor prowadzący OTOMOTO News. Wcześniej pracował jako zastępca redaktora naczelnego i wydawca w portalu Autoblog.pl, współpracował także z wieloma innymi mediami motoryzacyjnymi i nie tylko: zarówno internetowymi, jak i drukowanymi. Specjalizuje się w testach i premierach samochodów, ale nie stroni też od klasyków, historii i ciekawostek z najbardziej egzotycznych rynków. Prywatnie miłośnik aut z gwiazdą lub… wieloma gwiazdami na masce.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem

Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę

Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca

Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?

Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę

Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku
Ostatnie artykuły
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem
- Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę
- Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
- Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
- Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku
- Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić
- Długo wyczekiwane nowości wreszcie w Apple CarPlay. Ułatwią życie kierowców
- Znana marka opuszcza Grupę Volkswagena. Koniec po 28 latach
- Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące