Mierniki prędkości – kontrola dokładności pomiaru istnieje, ale nie obejmuje wszystkiego
Sebastian Sulowski

Przepisy dotyczące legalizacji urządzeń do pomiaru prędkości nie wymagają, aby Główny Urząd Miar (GUM) sprawdzał wszystkie parametry urządzenia. Kontrola nie obejmuje poprawności pomiaru odległości. Mimo to policja wystawia mandaty za jazdę „na zderzaku”.
Choć przepisy dotyczące legalizacji tych urządzeń są szczegółowe, podczas kontroli metrologicznej koncentrują się głównie na weryfikacji błędów wskazań prędkości. Kierowcy nie mają zatem gwarancji, że miernik prędkości zawsze działa poprawnie.
Laserowy miernik prędkości – odległości nikt nie bada
Przyrządy laserowe do pomiaru prędkości działają jak dalmierze. Emitują promieniowanie laserowe, mierzą czas jego powrotu, a na tej podstawie obliczają odległość do pojazdu. Następnie, na podstawie serii pomiarów, sprzęt wylicza prędkość auta.
Jednak odległość nie podlega sprawdzeniu w świadectwie legalizacji. GUM weryfikuje jedynie poprawność zmierzonej prędkości. Tymczasem policja używa laserowego miernika TruCAM II, który w trybie DBC (Distance Between Cars) mierzy odległość między pojazdami. Policjanci najczęściej operują z wiaduktu, „strzelając” najpierw do pierwszego pojazdu, a następnie do auta jadącego „na zderzaku”. Mundurowi zdają sobie sprawę, że ta funkcja nie jest formalnie oceniana pod względem zgodności. To jednak nie przeszkadza im karać kierowców.

Miernik prędkości – promień sprawdzany tylko na początku
Rozbieżność wiązki laserowej bada się wyłącznie podczas początkowej kontroli metrologicznej, zanim urządzenie dostanie zatwierdzenie GUM. Dopuszczalna rozbieżność wynosi 3 mrad. Podczas kolejnych legalizacji nie jest ona już sprawdzana, mimo że wpływa to na dokładność pomiaru. Warto pamiętać, że wiązka o maksymalnej dopuszczalnej rozbieżności obejmuje obszar o szerokości 2,55 m z odległości około 850 metrów. Jeśli będzie większa, pomiar szybkości w gęstym ruchu może być przypadkowy. Promień może „trafić” w auto jadące obok.
Miernik prędkości – obowiązki kontrolne użytkownika
Instrukcje obsługi niektórych przyrządów laserowych zalecają wykonanie testu poprawności zbieżności osi optycznej celownika z wiązką promieniowania laserowego przed przystąpieniem do pomiarów. Użytkownik ma obowiązek do stosowania przyrządu zgodnie z określonymi wymaganiami, aby zapewnić jego prawidłowe działanie.
Jeśli przyrząd nie spełnia wymagań dotyczących zbieżności, nie powinien być używany. Dlaczego? Wiązka lasera może zostać skierowana w zupełnie inne miejsce niż wskazuje luneta, a dokładnie wirtualna kropka. Jednak GUM tego nie weryfikuje. To rodzi wiele wątpliwości. Niestety nic nie wskazuje, aby laserowe mierniki prędkości miały trafić do kosza.

Nie każdy sprzęt podlega GUM
Nie wszystkie urządzenia znajdujące się na wyposażeniu policji są sprawdzane przez GUM. Na przykład alkomaty policyjne są wzorcowane przez upoważnione laboratoria, a brak takiego świadectwa może prowadzić do zakwestionowania wyników. Świadectwo wzorcowania jest jednak niemal zawsze dostarczane jako dowód w sprawach przeciwko nietrzeźwym kierowcom, co minimalizuje ryzyko jego braku.
CZYTAJ TEŻ: Błędne pomiary prędkości – nie daj się oszukać! Kiedy lepiej nie przyjąć mandatu?
Również systemy kamer rejestrujące przejazd na czerwonym świetle nie są poddawane kontroli GUM, ponieważ na zdjęciach wyraźnie widać, jakie światło sygnalizacyjne świeciło w momencie uchwycenia pojazdu, co wyklucza konieczność dodatkowej weryfikacji sprzętu.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu

Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
Ostatnie artykuły
- Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu
- Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy