Pakiet CPN – rząd ogłasza radykalną obniżkę cen paliw

Tankowanie ma wreszcie wyraźnie potanieć. Donald Tusk ogłosił „Pakiet CPN”, czyli plan ostrego cięcia podatków na paliwa, który ma obniżyć ceny benzyny i diesla nawet o około 1,20 zł na litrze. Rząd zapowiada też dzienny limit ceny detalicznej, by kierowcy naprawdę odczuli ulgę, zamiast patrzeć, jak część obniżki znika w marżach.
- Drożyzna na stacjach przyspieszyła reakcję rządu.
- Pakiet ma obniżyć ceny benzyny i diesla już na poziomie dystrybutora.
- Obniżka cen paliw ma wynikać z niższego podatku VAT i akcyzy.
Rosnące ceny na stacjach wyraźnie przyspieszyły decyzję o interwencji państwa. Rząd tłumaczy ruch sytuacją na światowym rynku paliw i skutkami wydarzeń na Bliskim Wschodzie, które zaczęły coraz mocniej odbijać się na kosztach tankowania w Polsce. Dlatego nowy pakiet CPN (Ceny Paliwa Niżej) ma działać jednocześnie na dwa fronty – obniżyć podatki i ograniczyć ryzyko, że część ulgi zniknie w marżach, zanim dotrze do kierowców.
Rząd rusza z ekspresową ustawą – VAT i akcyza mocno w dół
Premier zapowiedział, że po czwartkowym posiedzeniu Rady Ministrów już w piątek specjalną ustawą ma zająć się Sejm. Rząd chce przeprowadzić cały proces szybko, tak by nowe rozwiązania weszły w życie bez długiego oczekiwania. Z wypowiedzi premiera wynika też, że pakiet ma być odpowiedzią na gospodarcze skutki wojny i wzrost cen paliw zależny od tego, co dzieje się na Bliskim Wschodzie.
Najmocniejszy element pakietu CPN to obniżka VAT na paliwa z 23 proc. do 8 proc. Do tego dochodzi obniżenie akcyzy do minimum dopuszczalnego przez przepisy unijne. Premier zapowiedział, że akcyza na benzynę ma spaść o 29 groszy, a na olej napędowy o 28 groszy. To właśnie te dwa ruchy mają stanowić podstawę obniżki cen przy dystrybutorach.
Obniżka cen paliw – o ile mniej zapłacimy?
Sam spadek podatków to dla rządu za mało. W pakiecie ma znaleźć się również maksymalna cena detaliczna paliw, ustalana codziennie. Taki mechanizm miałby sprawić, że obniżka rzeczywiście trafi do kierowców, a nie zostanie wchłonięta przez dodatkowe marże stacji.
Według wstępnych wyliczeń pakiet ma obniżyć ceny paliw nawet o około 1,20 zł na litrze. Jeśli taki scenariusz się potwierdzi, przy tankowaniu 50-litrowego baku oszczędność może sięgnąć około 60 zł. To właśnie dlatego pakiet został przedstawiony jako szybka osłona dla kierowców w czasie wyjątkowo dużej nerwowości na rynku ropy.
Hurtowa obniżka cen paliw w Orlenie
Jeszcze przed oficjalnym wejściem w życie ustawowych obniżek, narodowy koncern paliwowy zaczął korygować swoje cenniki. W czwartek Orlen po raz trzeci w tym tygodniu obniżył hurtowe ceny paliw. Benzyna Eurosuper 95 potaniała o 32 zł za metr sześcienny, a olej napędowy Ekodiesel aż o 304 zł za metr sześcienny.
Wcześniej koncern ciął ceny także we wtorek i środę – w przypadku benzyny odpowiednio o 45 zł i 30 zł za metr sześcienny, a w przypadku diesla o 87 zł i 118 zł. To pokazuje, że presja na spadek cen pojawiła się jeszcze przed wejściem nowych przepisów.
Bedą kolejne zmiany na rynku paliw?
Premier zastrzegł, że sytuacja na rynku paliw nadal będzie w dużej mierze zależała od wydarzeń międzynarodowych. Rząd chce więc nie tylko czasowo zbić ceny, ale też przygotować narzędzia na wypadek dalszych zawirowań. Pojawia się również temat podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych.
Na razie najważniejsze jest to, że państwo zdecydowało się na bezpośrednią interwencję zamiast biernie obserwować rynek. Dla kierowców oznacza to jedno – jeśli zapowiedzi szybko zamienią się w ustawę, ceny na stacjach mogą wyraźnie spaść jeszcze przed świątecznymi wyjazdami.