17-latka zdała egzamin dwa tygodnie temu. Teraz straci prawo jazdy

Niepełnoletni kierowca nie może po prostu wsiąść do auta z dowolnym opiekunem. Przepisy bardzo dokładnie wskazują, kto może usiąść na prawym fotelu. Wystarczy pomyłka i świeżo zdobyte prawo jazdy można szybko stracić.
- Obowiązkowy opiekun młodego kierowcy nie może być przypadkową osobą.
- Brak właściwego pasażera oznacza poważne konsekwencje.
- Warto znać zasady, zanim 17-latek wyjedzie na drogę.
Od 3 marca 2026 r. 17-latkowie mogą zdobywać prawo jazdy kat. B. Nowe przepisy wywołały duże zainteresowanie, ale nie wszyscy chcą korzystać z tej możliwości od razu. Powód jest prosty. Przez pierwsze miesiące trzeba jeździć z osobą towarzyszącą, a ta musi spełnić konkretne warunki. Kto je zignoruje, szybko przekona się, że nowy dokument nie daje jeszcze pełnej swobody.
Szturm na kursy już trwa. Pierwsze wpadki też
Nowe przepisy uruchomiły duży ruch w szkołach jazdy. Ministerstwo informowało, że od 3 marca do 1 kwietnia 2026 r. na kurs zapisało się 52 580 siedemnastolatków, a 614 osób zdało egzamin. Szybko pojawił się też pierwszy głośny przykład, że sam egzamin to dopiero początek. Policjanci z Bydgoszczy zatrzymali 17-latkę, która prowadziła auto bez wymaganej osoby towarzyszącej. Uprawnienia dostała 7 kwietnia, a obok niej siedziała młodsza siostra, nie opiekun spełniający warunki z ustawy.
Kto może siedzieć obok 17-latka za kierownicą
Tu nie ma miejsca na dowolność. Osoba towarzysząca musi jednocześnie spełnić kilka warunków:
- mieć ukończone 25 lat
- mieć prawo jazdy kat. B nieprzerwanie od co najmniej 5 lat
- nie podlegać zakazowi prowadzenia pojazdów i nie podlegać mu w ciągu ostatnich 5 lat
- być trzeźwa i nie być pod wpływem środków działających podobnie do alkoholu
Warto od razu obalić jeden mit. Przepisy nie mówią nic o punktach karnych. Opiekun nie musi mieć „czystego konta”. Liczą się wiek, staż za kierownicą, brak zakazu i trzeźwość.
Jazda bez opiekuna to nie drobiazg. Sprawa może skończyć się w sądzie
Jeśli 17-latek jedzie bez osoby towarzyszącej albo z kimś, kto nie spełnia ustawowych warunków, policja traktuje to jak jazdę bez uprawnień. Tak właśnie zakwalifikowała tę sytuację bydgoska policja po zatrzymaniu 17-latki. Teraz sprawa trafi do sądu. Grozi za to grzywna od 1500 zł do 30 000 zł. Dodatkowo sąd obligatoryjnie orzeka zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat. To oznacza, że świeżo zdobyte prawo jazdy naprawdę można stracić niemal od razu.
Uwaga! Obowiązek jazdy z opiekunem dotyczy zwykłego samochodu osobowego, ale nie obejmuje czterokołowców, takich jak mikrosamochód czy quad. Ograniczenie trwa przez 6 miesięcy od dnia uzyskania prawa jazdy, ale nie dłużej niż do ukończenia 18 lat. Trzeba też pamiętać, że uprawnienia zdobyte w wieku 17 lat działają tylko w Polsce – aż do osiągnięcia pełnoletności.
Okres próbny to kolejny haczyk dla nowych kierowców
Tu pojawia się jeszcze jeden ważny szczegół. Od 3 września 2026 r. zacznie działać okres próbny dla osób, które po raz pierwszy uzyskają prawo jazdy kat. B. Dla pełnoletnich potrwa co do zasady 2 lata od dnia wydania prawa jazdy. Dla 17-latków może potrwać nawet 3 lata, ale skończy się najpóźniej w dniu 20. urodzin. W tym czasie zacznie obowiązywać limit 0,0 promila, a dwa wykroczenia drogowe wydłużą okres próbny o kolejne 2 lata. Dojdzie też dodatkowy limit 12 punktów karnych. Po jego przekroczeniu nowy kierowca nie straci od razu prawa jazdy, ale będzie musiał przejść obowiązkowe szkolenie praktyczne z zagrożeń w ruchu drogowym. Jeśli tego nie zrobi, uprawnienia straci.
To właśnie dlatego część osób i tak będzie chciała zdać egzamin wcześniej. Nie po to, by od razu jeździć, ale po to, by mieć dokument już gotowy i przeczekać czas jazdy z opiekunem do 18. urodzin albo przez wymagane 6 miesięcy – zależnie od tego, co nastąpi wcześniej.