Codzienny koszmar kierowców? Te auta zawodzą najbardziej: Nissan Juke, VW Tiguan i Kia Sportage na czele

Z pozoru niezłe, ale ich awarie potrafią unieruchomić auto na wiele dni i kosztować fortunę. Brytyjski ranking ujawnia, które samochody najbardziej dają się we znaki swoim właścicielom. Wśród najgorszych pojawiają się zaskakujące modele.
- Ranking mierzy nie tylko awaryjność, ale przede wszystkim uciążliwość usterek – liczą się czas bez auta i koszt naprawy.
- Najgorsze modele to Nissan Juke, Volkswagen Tiguan, Kia Sportage i Mazda CX-60.
- Elektronika, silniki i multimedia to najczęstsze źródło problemów – niektóre auta w serwisie spędzają ponad tydzień
Brytyjski magazyn What Car? oparł swoją ocenę na dwóch czynnikach: koszcie napraw oraz czasie unieruchomienia pojazdu. To one (bardziej niż sam fakt awarii) decydują o końcowym wyniku danego modelu.
Ankieta objęła zgłoszenia z ostatnich 24 miesięcy. Problemy uporządkowano w 16 kategoriach – od akumulatora 12V, przez zawieszenie, po system informacyjno-rozrywkowy. Właściciele wskazywali, jak długo ich auto stało w serwisie i jak wysoki był rachunek za naprawę.
Oto najgorsze auta 2025 roku
Nissan Juke (od 2019 r.) – 55,2% (ocena niezawodności)
- najczęstsze usterki: akumulator 12V (12%), silnik (12%), układ paliwowy (6%), elektronika niezwiązana z silnikiem (6%)
- średni koszt naprawy: bezpłatnie (30%), powyżej 1500 funtów (60%)
- czas bez samochodu: dłużej niż tydzień (64%), dłużej niż 1 dzień (27%)
Nissan Juke znalazł się na końcu zestawienia nie tylko wśród małych SUV-ów – to najniższy wynik w całym badaniu. Zgłoszenia dotyczyły m.in. akumulatora 12V (12%), silnika (12%) i elektroniki poza silnikiem (6%).
Aż 64% unieruchomionych aut stało w serwisie ponad tydzień, a 60% właścicieli za naprawę płaciło powyżej 1500 funtów, czyli około 7320 zł. Bezpłatnie udało się wyeliminować 30% usterek.
„Mój samochód był kompletnie zawodny. Dwa razy się zepsuł i uznałem, że nie nadaje się już do naprawy” – uznał jeden z właścicieli cytowanych przez WhatCar?. Wnioski? Połączenie długich postojów i wysokich rachunków sprawiło, że Juke stał się symbolem tegorocznych rozczarowań.
Najgorsze auta 2025: Volkswagen Tiguan (od 2024 r.) – 64,2%
- najczęstsze usterki: system nawigacji satelitarnej/informacyjno-rozrywkowy (31%), hamulce (19%), elektronika niezwiązana z silnikiem (19%), nadwozie (13%)
- średni koszt naprawy: bezpłatnie (100%)
- czas bez samochodu: dłużej niż tydzień (41%), dłużej niż 1 dzień (31%)
Nowy Volkswagen Tiguan zanotował najwyższy wskaźnik usterek spośród wszystkich modeli w ankiecie. Problemy dotyczyły głównie systemu informacyjno-rozrywkowego (31%), hamulców (19%) oraz elektroniki poza silnikiem (19%).
41% egzemplarzy stało w warsztacie ponad tydzień, a tylko 28% zostało naprawionych tego samego dnia. Plus? Volkswagen pokrył 100% rachunków. „Jakość wykonania mojego Tiguana jest daleka od poziomu, jakiego spodziewałem się po Volkswagenie” – twierdzi jeden z właścicieli tego auta.
Kia Sportage (2016-2021) – 72,9%
- najczęstsze usterki: silnik (21%), skrzynia biegów (21%), elektronika niezwiązana z silnikiem (17%), hamulce (13%)
- średni koszt naprawy: bezpłatnie (91%), ponad 1500 funtów (5%)
- czas bez samochodu: dłużej niż tydzień (50%), dłużej niż 1 dzień (32%)
W poprzedniej generacji Sportage’a 54% egzemplarzy miało problemy, a po 21% zgłoszeń przypadało na silnik i skrzynię biegów (częściej silniki Diesla). Elektronika pozasilnikowa i hamulce również były powodem usterek.
Połowa zepsutych aut stała w warsztacie ponad tydzień. Dobra wiadomość: 91% napraw wykonano bezpłatnie, choć 5% rachunków sięgnęło „powyżej 1500 funtów”, czyli ok. 7320 zł.
Najgorsze auta 2025: Mazda CX-60 (od 2022 r.) – 76,2%
- najczęstsze usterki: zawieszenie (27%), układ kierowniczy (18%), nadwozie (14%), akumulator PHEV (9%), układ paliwowy (9%), skrzynia biegów (9%), elektryka niezwiązana z silnikiem (9%)
- średni koszt naprawy: bezpłatnie (100%)
- czas bez samochodu: dłużej niż tydzień (44%), 1 dzień lub krócej (41%)
50% zgłoszonych egzemplarzy Mazdy CX-60 miało usterkę. Zawieszenie odpowiadało za 27% problemów, dalej na liście znalazły się układ kierowniczy (18%), nadwozie (14%), a po 9% przypadło na akumulator PHEV, układ paliwowy, skrzynię i elektronikę pozasilnikową.
44% napraw trwało ponad tydzień, choć marka pokryła 100% kosztów. To model, który na papierze zachwyca, ale w praktyce wymaga wizyt w serwisie.
Mercedes klasy C (od 2021 r.) – 76,3%
- najczęstsze usterki: silnik (14%), klimatyzacja (10%), układ paliwowy (10%), skrzynia biegów (10%), elektronika niezwiązana z silnikiem (10%)
- średni koszt naprawy: bezpłatnie (100%)
- czas bez samochodu: jeden dzień do tygodnia (43%), więcej niż tydzień (39%)
Nowy Mercedes klasy C nie dorównuje poprzednikowi (2014–2021): aż 43% aut w badaniu miało usterkę (wcześniej 23%). Zgłoszenia dotyczyły szerokiego spektrum: silnika, klimatyzacji, układu paliwowego, skrzyni i elektryki poza silnikiem.
39% usterek uniemożliwiło jazdę, a 39% aut zostało unieruchomionych na ponad tydzień. Ratunek? Wszystkie naprawy pokryto w 100%.
Najgorsze auta 2025: Volvo S90, V90 (od 2016 r.) – 76,7%
- najczęstsze usterki: nawigacja satelitarna/system informacyjno-rozrywkowy (24%), elektronika poza silnikiem (18%), akumulator 12V (12%)
- średni koszt naprawy: bezpłatnie (94%), 1-50 funtów (6%)
- czas bez samochodu: dłużej niż tydzień (44%), 1 dzień lub krócej (28%)
47% egzemplarzy Volvo S90/V90 uległo awarii, a elektronika i multimedia grały pierwsze skrzypce: 24% przypadło na system informacyjno-rozrywkowy, 18% na elektronikę pozasilnikową, a 12% na akumulator 12V.
44% aut stało w serwisie ponad tydzień, ale 94% napraw wykonano bezpłatnie (a pozostałe zamykały się w kwocie do ok. 244 zł).
Audi Q7 (od 2015 r.) – 78,6%
- najczęstsze usterki: elektronika niezwiązana z silnikiem (20%), silnik (7%), układ wydechowy (7%), system nawigacji satelitarnej/informacyjno-rozrywkowy (7%)
- średni koszt naprawy: bezpłatnie (57%), ponad 1500 funtów (29%)
- czas bez samochodu: 1 dzień do tygodnia (56%), dłużej niż tydzień (43%)
Audi Q7 zajęło niechlubną pozycje zarówno wśród modeli luksusowych, jak i 7-miejscowych. 47% aut uległo awarii, a prym wiodła elektronika pozasilnikowa (20%). Na dalszych pozycjach znalazły się silnik (7%), układ wydechowy (7%) oraz multimedia (7%).
29% właścicieli zapłaciło ponad 1500 funtów (ok. 7320 zł) za naprawę, a bezpłatnie usterki usunięto tylko w 15% Audi Q7. Dla porównania – wszystkie zepsute Mercedesy GLB i 90% Volvo XC90 naprawiono gratis.
„Ciągłe problemy z systemem informacyjno-rozrywkowym odebrały mi przyjemność z użytkowania mojego Q7” – informuje jeden z właścicieli auta.
Najgorsze auta 2025: Volkswagen ID.4 (od 2021 r.) – 79,6%
- najczęstsze usterki: silnik elektryczny (18%), akumulator trakcyjny (11%), nadwozie (7%)
- średni koszt naprawy: bezpłatnie (100%)
- czas bez samochodu: dłużej niż tydzień (67%), dłużej niż 1 dzień (19%)
Volkswagen ID.4 przegrał porównanie z bliźniaczymi modelami w postaci Skody Enyaq i Audi Q4 e-tron. 36% właścicieli zgłosiło usterkę, a 67% zepsutych ID.4 stało w serwisie ponad tydzień (Enyaq: 28%; Q4: 52%).
Wśród szwankujących elementów wymieniano silnik (18%), akumulator trakcyjny (11%) i nadwozie (7%). Plus dla producenta: 100% napraw opłaconych przez Volkswagena.
Hyundai Ioniq Electric (2015-2022) – 80,1%
- najczęstsze usterki: akumulator 12 V (29%), akumulator trakcyjny (18%), układ elektroniczny niezwiązany z silnikiem (12%)
- średni koszt naprawy: bezpłatnie (89%), 101-200 funtów (11%)
- czas bez samochodu: dłużej niż tydzień (70%), dłużej niż 1 dzień (30%)
Hyundai Ioniq Electric miał problemy z akumulatorem 12V (29%) i trakcyjnym (18%); elektronika pozasilnikowa dołożyła 12% awarii. 70% aut stało ponad tydzień, co wydłużyła słaba dostępność części.
89% napraw było bezpłatnych, a pozostałe kosztowały zwykle ok. 490–980 zł.
Najgorsze auta 2025: Renault Austral (od 2023 r.) – 80,4%
- najczęstsze usterki: silnik (11%), system nawigacji satelitarnej/informacyjno-rozrywkowy (11%)
- średni koszt naprawy: bezpłatnie (100%)
- czas bez samochodu: 1 dzień lub krócej (44%), ponad tydzień (31%)
Renault Austral nie wpisało się w obraz „solidnego rodzinnego kompaktowego SUV-a”. 44% aut miało usterkę, a na czele listy znalazły się silnik i system informacyjno-rozrywkowy (po 11%).
Co trzeci zepsuty egzemplarz spędził w serwisie ponad tydzień. Jednocześnie 100% napraw pokryło Renault. Ryzyko „chorób wieku dziecięcego” realnie wpłynęło na codzienność rodzin.
Najgorsze auta 2025: czy samochody stały się bardziej niezawodne?
Ankieta potwierdza, że trend pozostaje pozytywny. W grupie aut do 5 lat odsetek awarii spadł z 27% (2018 r.) do 22% (2025 r.). Jeszcze lepiej wygląda udział bezpłatnych napraw. Wzrósł bowiem z 87% (2020 r.) do 95% w 2025 r.
Oto główne elementy, na które należy zwrócić uwagę:
- elektronika i multimedia – to one psuły humor najczęściej. Aktualizacje oprogramowania i testy jazdy „z wpinaniem wszystkiego” (nawigacja, integracja telefonu) to obowiązek przed zakupem
- akumulatory (12V i trakcyjne) – w EV i PHEV warto sprawdzić warunki gwarancji i realną dostępność części. To kwestia tygodni – albo nawet miesięcy
- czas postoju – pytaj o czas oczekiwania na częsci i praktyki lokalnych serwisów. To często ważniejsze niż sama lista usterek
Podsumowując. W powyższym zestawieniu nie chodzi o „złe” marki i „dobre” modele, tylko o rzeczywiste doświadczenie właścicieli. Ranking mierzy uciążliwość – czyli ile kosztowała dana awaria i na jak długo unieruchomiła auto.