Nagłe podtopienia po ulewie – ratowanie auta może zaszkodzić, a nie pomóc!

Sebastian Sulowski

Chcesz chronić pojazd przed powodzią? Zastanów się, czy warto. Jeśli podczas wyjazdu z zalanej ulicy woda dostanie się do silnika, jedynie straty.
Intensywny deszcz potrafi zamienić ulice w wielkie jezioro, co grozi zalaniem auta. Do tak gwałtowanych zjawisk pogodowych dochodzi szczególnie latem. Wielu kierowców próbuje w takiej sytuacji uciec przed wodą. Tymczasem ratowanie auta nie zawsze się udaje. Czasem wręcz przynosi efekt odmienny od zamierzonego.
Ratowanie auta przed zalaniem – pamiętaj o silniku
Kiedy woda nagle się podnosi, warto unikać wszelkich zagłębień terenu. A co, gdy znajdziemy się w pułapce? Oczywiście, jeśli jest taka możliwość, czyli woda nie jest zbyt głęboka, można próbować odjechać na wyżej położone miejsca. Warto jednak pamiętać, że podejmujemy się ryzyka, i to sporego.
W sytuacji, jeśli bowiem silnik zassie wodę, gdy tej np. przybędzie, czy też wjedziemy w miejsce, gdzie jej poziom jest jeszcze wyższy – ulegnie on poważnej awarii. Próba ratowania auta skończy się więc jego unieruchomieniem. Nie dość, że ulegnie ono zalaniu, to jeszcze silnik będzie potrzebował kapitalnego remontu.

Ratowanie ubezpieczonego auta przed zalaniem nie zawsze wskazane
Właściciele pojazdów, którzy wykupili AC, powinni pamiętać, że większość firm nie płaci za szkody związane z zassaniem wody przez silnik. To oznacza, że jeśli woda zaleje zaparkowany pojazd, dostaniemy stosowne odszkodowanie. Natomiast, gdy pojazd znajdował się w ruchu, firma odmówi zwrotu kosztów za remont silnika.
Może również nie zgodzić się na uruchomienie polisy. Z punktu widzenia posiadaczy autocasco, ratowanie auta przed zalaniem jest wyjątkowo ryzykowne. Oczywiście, póki istnieje taka możliwość, koniecznie należy usunąć auto z zagrożonego terenu przed podniesieniem się wody do niebezpiecznego poziomu. Jednak potrzebny jest tu zdrowy rozsądek.

Odszkodowanie za zalane auto
Właściciele aut, którzy nie posiadają AC, mogą próbować uzyskać odszkodowanie od zarządcy drogi lub parkingu, jeśli zostanie udowodnione, że do zalania doszło z ich winy, np. z powodu zatkanych odpływów. W przypadku szkód powstałych na terenie prywatnym właściciel auta może złożyć wniosek o odszkodowanie do właściciela terenu. Szanse na powodzenie są jednak niewielkie, ponieważ trzeba udowodnić, że właściciel terenu ponosi winę za zaistniałe zdarzenie, np. nie dopilnował właściwego odprowadzania wody deszczowej.
CZYTAJ TEŻ: Jak długo będziesz czekać na wypłatę odszkodowania?
Warto jednak pamiętać, że również w tym przypadku, jeśli doprowadzimy do zalania silnika, może to być potraktowane jako przyczynienie się do szkody. Nawet jeśli właściciel terenu odpowie za usunięcie szkody, będzie zwolniony z części kosztów związanych z uszkodzeniem silnika.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.
Dodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Koniec korków na autostradach? Nowy znak wpuści kierowców na pas awaryjny

Auto z przyczepą już bez e-TOLL. Od 21 września koniec opłat na niemal 6000 km dróg

Diesel po 10 zł za litr? Stacje paliw mogą mieć problemy techniczne

Cesja leasingu przed upływem 2 lat – co warto wiedzieć? Jak nie stracić pieniędzy?

Fotelik po kolizji może być do wymiany nawet jeśli wygląda jak nowy. Ubezpieczyciele nie chcą jednak płacić

Odcinkowy pomiar prędkości a remont drogi. Czy kamery działają?
Ostatnie artykuły
- Koniec korków na autostradach? Nowy znak wpuści kierowców na pas awaryjny
- Porsche pracuje nad supersamochodem? Następca Carrery GT z zaskakującym silnikiem
- Polski samochód elektryczny już w 2029 r. W planach: podbój Europy
- Chiny na ratunek legendzie. Giganci pomogą przetrwać Włochom
- Sierpień przyniósł przełom na rynku. Samochody używane na plusie
- Ta nazwa zniknęła po 30 latach. Wróci, ale musicie być cierpliwi
- Duże zmiany w Volvo. Człowiek Skody za sterami
- Najlepsze samochody dostawcze 2026 r. Który model wygrywa?
- Tesla z nową siecią ładowania w Europie. Ponad 100 Megachargerów na start
- Jeździłem najważniejszym Volkswagenem tej dekady. Nie zdołał mnie zdenerwować