Odmierzanie czasu do rewolucji w transporcie do 3,5 t. Masz już tachograf i kartę kierowcy?

Tachograf w busie od 1 lipca stanie się obowiązkowy dla części lekkich pojazdów dostawczych w transporcie międzynarodowym. Przewoźnik musi zadbać nie tylko o montaż urządzenia, ale też o kartę kierowcy, kartę przedsiębiorstwa i prawidłowe zapisy czasu pracy.
- Tachograf w busie od 1 lipca obejmie przewozy międzynarodowe powyżej 2,5 t DMC.
- Do legalnej jazdy potrzebne będą karta kierowcy i karta przedsiębiorstwa.
- Nowe przepisy zmienią planowanie tras, terminy dostaw i koszty przewozów
Tachograf przez lata kojarzył się głównie z ciężarówką. Teraz trafi także do części lekkich aut dostawczych. Problem w tym, że sam montaż urządzenia nie wystarczy. Trzeba jeszcze wyrobić karty, przeszkolić kierowców i przygotować firmę do kontroli. Kto nie zdąży, ryzykuje wysoką karę i zatrzymanie transportu.
Tachograf w busie od 1 lipca. Nie każdy pojazd wpadnie w nowe przepisy
Nowy obowiązek obejmie międzynarodowy transport rzeczy oraz kabotaż. Chodzi o pojazdy lub zestawy pojazdów, których dopuszczalna masa całkowita przekracza 2,5 t. W praktyce oznacza to część busów, lekkich aut dostawczych oraz zestawów z przyczepą.
Nie wystarczy spojrzeć tylko na dowód rejestracyjny samego auta. Jeśli bus ma mniej niż 2,5 t DMC, ale z przyczepą przekroczy ten próg, może wejść w nowe zasady. Kluczowe znaczenie ma też charakter przewozu. Przepisy dotyczą zarobkowego transportu międzynarodowego, a nie każdego przejazdu lekkim dostawczakiem.
Firma, która jeździ wyłącznie po Polsce, nie musi automatycznie montować tachografu tylko dlatego, że używa busa. Inaczej wygląda sytuacja przy trasach zagranicznych albo kabotażu. Tam od 1 lipca kontrola obejmie nie tylko dokumenty przewozowe, ale też czas jazdy i odpoczynku.
Sam montaż nie wystarczy. Trzeba zdążyć z kartami i szkoleniem
Największy błąd to założenie, że sprawę rozwiąże sama wizyta w warsztacie. Tachograf trzeba zamontować w uprawnionym serwisie, skalibrować i prawidłowo przypisać do pojazdu. Kierowca potrzebuje karty kierowcy, a firma – karty przedsiębiorstwa.
Bez karty kierowcy urządzenie nie spełni swojej roli. To właśnie ona zapisuje czas prowadzenia pojazdu, przerwy, odpoczynki i inne aktywności. Karta przedsiębiorstwa pozwala pobierać dane z tachografu i zarządzać nimi po stronie firmy. Wniosek można złożyć przez Info-Car, ale na dokument trzeba poczekać.
Do tego dochodzi szkolenie. Kierowca busa nie może po prostu ruszyć w trasę i obsługiwać tachografu „na wyczucie”. Musi wiedzieć, kiedy ustawić jazdę, odpoczynek, inną pracę albo dyspozycyjność. Firma musi z kolei pobierać dane, przechowywać je i pilnować terminów.
Czas jazdy pod kontrolą. Koniec tras liczonych bez przerw
Kierowca busa objętego nowymi przepisami będzie musiał pilnować limitów czasu prowadzenia pojazdu, przerw i odpoczynków.
Po 4,5 godziny jazdy trzeba zrobić 45 minut przerwy. Dzienny czas prowadzenia pojazdu wynosi co do zasady 9 godzin. Dwa razy w tygodniu można go wydłużyć do 10 godzin. Do tego dochodzi odpoczynek dzienny i tygodniowy.
Takie zasady zmienią planowanie dostaw, wyceny i terminy realizacji zleceń. Samochód nadal pojedzie za granicę, ale trasa musi uwzględniać pauzy. Zleceniodawca też powinien o tym pamiętać. Po 1 lipca ekspresowy przewóz lekkim autem nie zawsze da się wykonać w czasie, który wcześniej uchodził za normalny.
Kto nadal nie będzie musiał rejestrować czasu jazdy?
Nowe przepisy nie obejmą każdego busa i każdej firmy. Tachograf nie będzie wymagany tylko dlatego, że auto ma mniej niż 3,5 t DMC. Liczy się przewóz, masa pojazdu lub zestawu oraz to, czy trasa ma charakter międzynarodowy.
Zasadniczo obowiązek nie obejmie busów używanych wyłącznie w przewozach krajowych, jeśli nie wchodzą w inne przepisy wymagające tachografu.
Niepewna pozostaje kwestia dofinansowania dla mniejszych pojazdów. Poprzedni program z KPO dotyczył wymiany tachografów w cięższych pojazdach. Przewoźnicy busami czekają na rozwiązanie, które obejmie także auta o DMC powyżej 2,5 t i poniżej 3,5 t. Na razie nie warto jednak odkładać przygotowań tylko dlatego, że może pojawić się wsparcie. Termin wejścia obowiązku się nie przesuwa.
Brak tachografu może zatrzymać transport i uruchomić kary
Od lipca kontrolerzy sprawdzą w busach nie tylko dokumenty i masę pojazdu. Dojdą tachograf, karta kierowcy, zapisy czasu jazdy, przerwy, odpoczynki oraz sposób używania urządzenia.
Brak wymaganego tachografu może oznaczać 10 000 zł kary dla firmy i 2000 zł dla osoby zarządzającej transportem. Kierowca za naruszenie obowiązków lub warunków przewozu drogowego może dostać grzywnę do 2000 zł. Kary grożą też za brak karty kierowcy, błędne zapisy, niepobranie danych i przekroczenie limitów czasu pracy.
Najpoważniejsze konsekwencje dotyczą manipulacji przy tachografie. Za używanie cudzej karty, jazdę bez własnej karty, ingerencję w zapisy albo urządzenie kierowca może stracić prawo jazdy na 3 miesiące. Kontrola może też skończyć się skierowaniem auta na parking strzeżony. Po 1 lipca tłumaczenie, że zabrakło czasu na montaż lub wyrobienie karty, nie pomoże.