Propozycja ugody od ubezpieczyciela? Uważaj – możesz stracić sporo pieniędzy

Sebastian Sulowski

Coraz częściej ubezpieczyciele proponują ugodę przez telefon, zamiast tradycyjnego odszkodowania z OC. Problem w tym, że przyjęcie zgody na „szybką gotówkę” często oznacza rezygnację z dalszych roszczeń, a wypłacone pieniądze mogą nie wystarczyć na naprawę samochodu.
Choć brzmi to wygodnie, przyjęcie propozycji w rozmowie telefonicznej oznacza niemal definitywne zakończenie sprawy – niestety również wtedy, gdy kwota okaże się za niska. W wielu przypadkach ugoda z ubezpieczycielem oznacza, że kierowca nie może później dochodzić dopłaty w ramach szkody likwidowanej z OC.
Ugoda z ubezpieczycielem – jak to działa?
Ubezpieczyciel po otrzymaniu zgłoszenia szkody kontaktuje się z poszkodowanym telefonicznie i proponuje ugodę – czyli wypłatę określonej kwoty w zamian za zakończenie sporu. Taki tryb działania staje się coraz popularniejszy przy drobnych szkodach komunikacyjnych. Konsultant zwykle „wycenia” szkodę na podstawie zdjęcia lub zdalnych oględzin przez aplikację, a nawet na podstawie opisu uszkodzeń z oświadczenia.
Poszkodowany nie musi przyjmować zaproponowanych warunków – ma możliwość zaproponowania swojej wyceny. Oczywiście, aby ugoda doszła do skutku, obie strony muszą ją zaakceptować. Nie ma jednak obowiązku korzystania z takiej formy odszkodowania.
Ugoda z ubezpieczycielem – dlaczego trzeba uważać?
Przyjęcie ugody jest wiążące. Nawet jeśli później okaże się, że koszty naprawy są wyższe niż wypłacona kwota, nie ma już podstaw do ubiegania się o więcej pieniędzy. Ugoda – jako umowa – wiąże strony. Nawet jeśli sprawa trafi do sądu, tylko wyjątkowo uda się anulować ugodę, jeśli jej warunki zostały zaakceptowane.
Uwaga! Tylko tradycyjny tryb likwidowania szkody daje prawo do złożenia reklamacji, uzyskania pomocy Rzecznika Finansowego, domagania się pełnego odszkodowania, a w razie sporu – wystąpienia na drogę sądową.
Warto także pamiętać, że konsumenci mają 14 dni na odstąpienie od umowy zawartej na odległość – ale uwaga: to dotyczy tylko tych, którzy sami zawarli umowę z ubezpieczycielem, np. AC, NNW, assistance. Osoba poszkodowana w wypadku, która korzysta z polisy OC sprawcy, nie ma statusu konsumenta i nie przysługuje jej to prawo. Jeśli zawrze ugodę, np. przez telefon wyrazi zgodę – nie ma prawa już się z niej wycofać.

Co zrobić przed zgodą na ugodę?
Zdarzają się sytuacje, kiedy ugoda może być jednak opłacalna. Dotyczy to zwykle niewielkich szkód, szczególnie gdy kierowca nie zamierza ich naprawiać, a bardziej interesuje go gotówka.
Zanim jednak poszkodowany skorzysta z ugody, powinien sprawdzić wycenę – najlepiej skonsultować ją z warsztatem naprawiającym auta. Warto także poprosić o przesłanie proponowanej ugody w formie pisemnej. I to, co najważniejsze – nie należy działać pod presją konsultanta. To może oznaczać, że ubezpieczyciel obawia się, iż umówiona kwota będzie korzystna, ale niekoniecznie dla właściciela pojazdu. Pochopna decyzja może kosztować – i to całkiem sporo.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Diesel po 10 zł za litr? Stacje paliw mogą mieć problemy techniczne

Cesja leasingu przed upływem 2 lat – co warto wiedzieć? Jak nie stracić pieniędzy?

Fotelik po kolizji może być do wymiany nawet jeśli wygląda jak nowy. Ubezpieczyciele nie chcą jednak płacić

Odcinkowy pomiar prędkości a remont drogi. Czy kamery działają?

Straż miejska może coraz więcej. Za co wlepi mandat i kiedy zatrzyma samochód?

Dramatyczny wzrost wezwań za brak OC. UFG wysłało ich niemal pół miliona
Ostatnie artykuły
- Hybrydy plug-in wreszcie mają sens. Te SUV-y przejadą nawet 200 km na prądzie
- Dostawa bez kierowcy? Wielki koncern zapowiada przyszłość
- Diesel po 10 zł za litr? Stacje paliw mogą mieć problemy techniczne
- Volvo zasypie nas nowościami. W planach: wielki powrót kombi
- Moto Jesień 2026. Wystaw ogłoszenie i dotrzyj do większej liczby kupujących
- Cesja leasingu przed upływem 2 lat – co warto wiedzieć? Jak nie stracić pieniędzy?
- Nowa Skoda dostała tanią wersję. Miejski SUV już za 122 900 zł
- Audi A2 e-tron wycenione. Tyle kosztuje klasa premium do miasta
- Widziałem pierwszy chiński supersamochód w Polsce. Najtańsze 1600 KM na rynku
- Fotelik po kolizji może być do wymiany nawet jeśli wygląda jak nowy. Ubezpieczyciele nie chcą jednak płacić