Jaka używana Dacia będzie najlepsza? Te modele warto kupić

Ceny w salonach poszły do góry. Może w takim razie warto kupić Dacię z drugiej ręki? Owszem, będzie taniej, ale… nie aż tak, jak mogłoby się jeszcze jakiś czas temu wydawać. Samochody rumuńskiej marki bardzo dobrze trzymają wartość, a najciekawsze egzemplarze znikają z ogłoszeń w błyskawicznym tempie. Które modele naprawdę warto mieć na radarze? Ile zapłacić, by nie przepłacić? Oto trzy nasze typy, które bez problemu kupicie w budżecie 20-50 tys. zł.
- Nowe Dacie nie są już tak tanie jak kiedyś, ale wybór używanych egzemplarzy w kwocie 20-50 tys. zł jest duży.
- Oto nasze trzy propozycje: SUV, hatchback i minivan. Tak, minivan – ta auta nadal robią wiele rzeczy lepiej niż wszystkie SUV-y świata razem wzięte.
- Używane Dacie szybko znikają z ogłoszeń - zadbane sztuki z polskich salonów są na wagę złota.
Ale jak to: bez problemu kupicie do 50 tys. zł? – zapyta ktoś czujnie. Przecież nie tak dawno temu tyle to płaciło się w salonie za Dustera I albo II, i wcale nie były to wersje typu absolutny brak wszystkiego. Owszem, tak było. Ale dziś już nie jest. Dacia ma już nieco wyższe aspiracje, a ceny nowych aut rumuńskiej marki poszły dość mocno do góry. Zresztą nie tylko Dacia podniosła ceny – w ostatnich latach podrożały praktycznie wszystkie nowe samochody. No to może Dacia z drugiej ręki? Wybór na rynku wtórnym jest przecież całkiem spory!
Jaka używana Dacia będzie najlepsza? Sprawdzamy!
I faktycznie, jeśli chodzi o Dacię, to rynek aut używanych wygląda dziś raczej ciekawie. W ofertach nie brakuje egzemplarzy z polskich salonów i z dobrze udokumentowaną historią serwisową. A i to nie wszystko, bo koszty eksploatacji są przeważnie niskie, sporo aut ma na pokładzie fabryczną instalację LPG, poza tym – modele rumuńskiej marki są przeważnie na tyle proste pod względem mechaniki, że nawet jak coś padnie, to rachunki zazwyczaj wysokie nie są. Haczyk? Też jest. Otóż Dacie słyną z niewielkiej utraty wartości, więc ceny niektórych egzemplarzy potrafią nieco zaskoczyć. Poza tym zadbane egzemplarze długo nie czekają na nowego właściciela, jeśli więc traficie na naprawdę dobrą sztukę, to lepiej nie odkładajcie decyzji na kolejny tydzień. A najlepiej nawet nie do jutra. Bo może być za późno.
Znalazłeś już samochód, który chcesz poddać inspekcji?
Wklej link do ogłoszenia i zamów inspekcję wymarzonego pojazdu
Wklej link do ogłoszenia
Zamów raport z inspekcjiPoniżej – nasze trzy typy jeśli chodzi o interesujące modele Dacii z rynku wtórnego. Mamy tu coś dla każdego – jest i SUV, i klasyczny hatchback, i nieoczywista propozycja dla dużych rodzin. Budżet – 20-50 tys. zł. Ale po kolei.
Najlepsza używana Dacia – czy warto kupić Dustera II?
Duster II zrobił ogromny krok naprzód względem poprzednika, jeśli chodzi o poczucie jakości. Kabina została nieco lepiej wyciszona, materiały nie sprawiają już tak budżetowego wrażenia, a bogatsze wersje wyposażenia potrafią pozytywnie zaskoczyć. A przy tym nadal jest to auto, w którym większość napraw dobry mechanik wykona z zamkniętymi oczami. To także samochód, który bez problemu odnajdzie się zarówno w mieście, jak i poza asfaltem – dotyczy zwłaszcza ze sprawnym napędem 4x4. Co więcej, Duster AWD w terenie potrafi utrzeć nosa wielu bardziej „renomowanym” rywalom.
Jeśli chodzi o silniki, to stawiamy na benzynowe 1.0 TCe i 1.6 SCe/115 KM oraz na diesla 1.5 dCi (tak, panewki już raczej tu nie padają). Awaryjność zazwyczaj nie jest wysoka, można też łatwo znaleźć odmiany z instalacją LPG. Ale już np. Dustera w wersji 1.3 TCe najlepiej kupować z pewną historią serwisową – zdarzają się rozrzedzanie oleju paliwem, padają wtryskiwacze. No i ceny akurat tej wersji często nadal przekraczają 50 tys. zł. Bardzo ostrożnie podchodzimy też do 1.2 TCe – ten silnik w Dusterze II to już (w teorii) wersja poprawiona, ale ryzyko nadal pewne jest. Ogólnie nadal musicie mieć świadomość tego, że zdarzają się przypadki wysokiego zużycia oleju, trwałością nie zawsze grzeszy łańcuchowy rozrząd.
Poza tym w Dusterze II musicie też liczyć się z kilkoma typowymi drobiazgami – zdarza się kapryśna elektronika, często pęka tzw. mastyka na dachu przy tylnym słupku, hałasują uszczelki drzwi. A jeśli budżet nie wystarczy na zadbanego Dustera II? Nie ma sensu kupować aut w kiepskim stanie, lepiej chyba jednak rozejrzeć się za pierwszą generacją. Duster I jest znacznie bardziej surowy w środku, szczególnie przed liftingiem, ale mechanicznie wciąż broni się bardzo dobrze. I – wbrew pozorom – wcale mocno nie koroduje.
Najlepsza używana Dacia – czy warto kupić Sandero II?
Jeśli to nie musi być SUV, to na waszej krótkiej liście na pewno powinna na pewno znaleźć się Dacia Sandero II. Ten niewielki hatchback jest zaskakująco przestronny jak na swoje rozmiary, zazwyczaj całkim nieźle radzi sobie na kiepskich drogach, a rachunki w warsztacie zwykle nie przyprawiają o ból głowy. Czyli jak to w Dacii. No i warto przy okazji pamiętać także o Loganie II – to niemal identyczny technicznie samochód, tyle że w wersji sedan. Lub kombi (MCV). Ale uwaga: to jest model starszy niż Duster II – tu poczucie jakości w kabinie jednak nie powala. Tak jak i wyciszenie.
Który silnik wybrać? Jeśli chodzi o benzyniaki, to stawiamy na motor 0.9 TCe (uwaga na sporadyczne problemy z łańcuchem rozrządu), śmiało można też zainteresować się wersją 1.2 MPI – nie jest idealna, ale śmiesznie tania w naprawach. Inne typowe usterki Sandero II to zazwyczaj drobnostki – chodzi głównie o elektrykę, hałasujące łożyska w skrzyniach biegów. Średnio trwałe są też elementy przedniego zawieszenia. Ale znów - naprawa przeważnie kosztuje niewiele więcej niż obiad w dobrej knajpie.
A jeśli macie nieco większy budżet, na pewno pomyślcie o Sandero III. To dziś jeden z liderów sprzedaży w Europie, a do tego samochód wyraźnie dojrzalszy od poprzednika – głównie we wnętrzu i pod względem prowadzenia. Właśnie dlatego poświęcimy mu osobny materiał.
Najlepsza używana Dacia – czy warto kupić Lodgy?
Lodgy to chyba najbardziej nieoczywista propozycja w tym zestawieniu. Wielu kierowców tęsknym wzrokiem wodzi za SUV-ami, tymczasem pod względem możliwości transportowych żadna inna osobowa Dacia nie ma do Lodgy najmniejszego podejścia. Ten model zabiera na pokład nawet siedem osób, natomiast po złożeniu siedzeń zmienia się w małego dostawczaka. Jeśli dany samochód ma przede wszystkim służyć rodzinie albo pomagać w prowadzeniu niewielkiej firmy, to Dacii Lodgy naprawdę warto dać szansę.
I owszem, nie będziemy udawać, że rumuński van zachwyca jakością wykończenia. Plastiki są twarde, po latach we wnętrzu mogą pojawić się trzaski, elektronika bywa humorzasta. Mechanika jest jednak prosta, części tanie i łatwo dostępne, dlatego utrzymanie auta nie kosztuje fortuny. Do spokojnej jazdy (zresztą kto Dacią jeździ… niespokojnie?!) dobrze nadają się benzynowe wersje 0.9 TCe i 1.6 MPI, natomiast dla tych, którzy często podróżują z kompletem pasażerów, lepszym wyborem zapewne będzie diesel 1.5 dCi. Powtórzymy – w tej generacji silnika K9K panewki zazwyczaj nie są już problemem.
Jaką używaną Dacię wybrać? Nasz werdykt
Masz w kieszeni 20-50 tys. zł i rozglądasz się za używaną Dacią? Sprawy wyglądają następująco: Duster II to najbardziej uniwersalny wybór i samochód, który bardzo dobrze znosi upływ czasu. Z tym, że w kwocie do 50 tys. zł znajdziesz głównie auta z początku produkcji, często – tylko z napędem na przód. Jeśli zależy ci na 4x4, szukaj Dustera I; to auto wciąż broni się nieźle. Sandero II – oraz bliźniaczy Logan II – przekonują prostotą i niskimi kosztami eksploatacji. Z kolei Lodgy to jedna z najbardziej praktycznych propozycji na rynku wtórnym w tym budżecie.
Niezależnie od tego, który z tych modeli wybierzecie, obowiązuje jedna, prosta zasada. Otóż dobrze utrzymana używana Dacia zazwyczaj nie czeka długo na nowego właściciela. I właśnie dlatego podczas poszukiwań bardziej niż umiejętność negocjowania przydaje się… dobry refleks.