Używana Toyota RAV4 – najlepsze i najgorsze wersje. Którą wybrać?

Używana Toyota RAV4 to jeden z najpopularniejszych modeli w segmencie kompaktowych SUV-ów. Prezentujemy pięć ostatnich generacji modelu. Podpowiadamy które wersje warto kupić, a których lepiej unikać.
- Na rynek właśnie wchodzi szósta odmiana Toyoty RAV4. Przyglądamy się poprzednim pięciu
- Diesel czy benzyna? A może hybryda? Odpowiedź brzmi: to zależy...
- Na jakie usterki się przygotować i którą generację i z jakim silnikiem najlepiej wybrać?
W zasadzie od chwili premiery Toyota RAV4 stała się rynkowym hitem. Początkowo był to samochód dla entuzjastów zupełnie nowego segmentu, który zaczynał tworzyć się na rynku. Później RAV4 stała się już jednym z najpopularniejszych modeli nie tylko w swojej klasie, ale w europejskiej klasyfikacji generalnej.
Które generacje RAV4 warto brać pod uwagę?
Starsze RAV4 mają już problemy z korozją. Nowsze są bardzo skomplikowane, więc również mogą wygenerować koszty. Najlepiej uzbroić się w cierpliwość i szukać po prostu zadbanego egzemplarza w rozsądnej cenie. Piszemy w rozsądnej, ponieważ nie warto liczyć na to, że ktoś będzie okazyjnie tanio sprzedawał zadbaną RAV4 poniżej rynkowej wartości. Okazja to po prostu sprawny egzemplarz w średniej rynkowej cenie. Tanio oferowane są albo auta zużyte czy uszkodzone, albo nieudane wersje.
Na co zwrócić uwagę kupując Toyotę RAV4?
Najważniejsza sprawa to oczywiście nadwozie. Należy uważać na auta odbudowane po poważnych wypadkach. W przypadku starszych generacji problemem zaczyna być korozja.
Z dużą rezerwą należy podchodzić do diesli. Akurat one nie wychodziły Toyocie najlepiej. W przypadku młodszych generacji największym zainteresowaniem cieszą się hybrydy. Ale i tu trzeba uważać. Gigantyczne przebiegi dają się we znaki także hybrydom.
Jak rozpoznać zużytą hybrydę?
Po pierwsze – podczas jazdy próbnej należy zwrócić uwagę na wszelkie kontrolki ostrzegawcze, które nie gasną. Po drugie – trzeba się wsłuchać w pracę układu napędowego. Jeśli samochód nie jest w stanie płynnie przechodzić z napędu spalinowego na elektryczny i w drugą stronę – coś jest nie tak. Np. w razie zużycia akumulatora trakcyjnego napęd będzie próbował przełączać się na elektryczny, ale natychmiast będzie przechodził ponownie w tryb spalinowy. Jest to zjawisko niepokojące zwłaszcza podczas manewrów parkingowych.
Toyota RAV4 I (1994−2000)
Ten model słynie z prostoty konstrukcji i niezawodności, ale ma już ponad 20 lat. Naprawdę trudno znaleźć egzemplarz w idealnym stanie. To raczej youngtimer dla hobbysty niż samochód do codziennej eksploatacji.
Pierwsza RAV4 była jednym z prekursorów klasy kompaktowych SUV-ów. Rodziny wybierały raczej klasyczne kombi, hatchbacki albo sedany. Nowa propozycja Toyoty od samego początku okazała się jednak niezwykle kusząca.
Początkowo model był oferowany wyłącznie w wersji trzydrzwiowej. Było to idealne „drugie auto w rodzinie”. W lutym 1995 roku w gamie pojawiła się znacznie bardziej przestronna odmiana pięciodrzwiowa z wydłużonym rozstawem osi. Znacznie większa ilość miejsca w kabinie i większy bagażnik okazało się skuteczną receptą na pozyskanie nowej grupy klientów.
W 1998 roku samochód przeszedł niewielki lifting. Dodatkowo pojawiła się odmiana z otwieranym dachem bazująca na wersji trzydrzwiowej.
Jaki silnik wybrać?
Gama obejmuje wyłącznie jednostki benzynowe. Odmianę elektryczną pomijamy – to biały kruk dla kolekcjonerów samochodów. W zasadzie nie pojawia się w ogłoszeniach.
Tak naprawdę nabywca może wybierać pomiędzy silnikami 1.8/115 KM (4A-FE) oraz 2.0/129 KM (3S-FE). Oba są dość niezawodne, ale lepszą opinią cieszy się większy. Ma po pierwsze więcej mocy, a po drugie – mniejszy apetyt na olej silnikowy. Wszystkie RAV4 mają stały napęd na cztery koła. Przydaje się to nie tylko w terenie, ale także na drogach asfaltowych, kiedy jest ślisko. Wersje z manualnymi przekładniami mają możliwość blokady centralnego dyferencjału.
Na co uważać?
Największym problemem tej generacji jest korozja. Pojawia się głównie na progach i nadkolach. Normą są także zardzewiałe tylne klapy. Układ napędowy jest trwały, ale nie zaszkodzi posłuchać, czy nie wyją już łożyska albo dyferencjały. Silniki są trwałe, ale przy większych przebiegach wzrasta ich apetyt na olej.
Toyota RAV4 II (2000–2006)
Druga generacja modelu to już prawie klasyczny kompaktowy SUV dla rodziny, ale nadal jest to dość stare auto. Wciąż bliżej mu do youngtimera. Do wyboru – napęd na dwa lub na cztery koła.
Do wyboru praktyczna wersja pięciodrzwiowa i rekreacyjny model 3d. Ta pierwsza oferuje sporo miejsca dla pasażerów i na bagaż. Ta druga zaskakująco dobrze radzi sobie w lekkim terenie. Lifting przypada na rok 2003. Pojawiły się niewielkie zmiany we wnętrzu. Z zewnątrz uwagę zwracają nowe zderzaki.
Jaki silnik wybrać?
Podstawową ofertą były silniki benzynowe 1.8 i 2.0. Oba mają po 4 cylindry, pośredni wtrysk paliwa, łańcuch rozrządu i układ zmiennych faz zaworowych VVT-i. Słabszy silnik nie występował w połączeniu z napędem na cztery koła. Do odmiany 2-litrowej montowano go seryjnie.
W ogłoszeniach pojawia się czasami także diesel common rail (2.0 D-4D/116 KM). Kiedyś był ciekawą alternatywą dla oszczędnych. Obecnie generuje już spore problemy serwisowe (na ogół) i ze względu na normy czystości spalin nie da się nim wjeżdżać w strefy SCT.
Na co uważać?
Korozja nie jest już aż takim problemem jak w poprzedniku, ale nadal trzeba się upewnić, czy podłoga i progi są całe. Głównym problemem silników benzynowych jest spore zapotrzebowanie na olej silnikowy (zwłaszcza odmiana 1.8). Uwaga na wersje z LPG – mogą mieć już wypalone zawory. Sporym ryzykiem jest wybór diesla. Na ogół ma już swoje lata i spory przebieg. Oznacza to duże ryzyko awarii osprzętu (np. turbosprężarki czy układu wtryskowego). Koszty napraw są na tyle wysokie, że lepiej kupić odmianę benzynową i pogodzić się z wyższym zużyciem paliwa.
Toyota RAV4 III (2006–2013)
Same zmiany. Po pierwsze – auto jest wyraźnie większe od poprzednika. Po drugie – po raz pierwszy dostępna jest wyłącznie odmiana pięciodrzwiowa.
W porównaniu z poprzednimi generacjami, ta jest jeszcze bardziej dojrzała i jak najbardziej nadaje się do roli samochodu rodzinnego. Auto jest dostępne wyłącznie w odmianie 5-drzwiowej, ale są dwie wersje tego nadwozia: podstawowa, europejska oraz wydłużona, amerykańska. Auta sprowadzane z USA są najczęściej odbudowane po jakimś wypadku. Wyjątki to samochody sprowadzane „na mienie przesiedleńcze”.
W pierwszym okresie produkcji auto oferowano wyłącznie z napędem na cztery koła (sprzęgło wielopłytkowe). Po modernizacji – w 2010 roku pojawiły się zubożone odmiany 2WD.
RAV4 trzeciej generacji wydaje się znacznie bardziej racjonalnym wyborem od poprzednich. Ale to nadal stary samochód, który może generować koszty.
Jaki silnik wybrać?
Jedyny dostępny w Europie silnik benzynowy to 2.0 VVT-i. Ma pośredni wtrysk, zmienne fazy rozrządu i łańcuch rozrządu. O ile ktoś nie założy tu LPG, to na ogół nie będzie miał z tą jednostką problemów.
Alternatywą jest diesel 2.2. Kiedyś, ze względu na podatek akcyzowy, był znacznie droższą opcją. Obecnie, ze względu na niewielki popyt – jest tańszy niż odmiana benzynowa. Nie chodzi tylko o kwestie ekologiczne. Akurat ta jednostka nie cieszy się zbyt dobrą opinią. Naprawy potrafią zrujnować budżet użytkownika.
Na co uważać?
Największe ryzyko wiąże się z zakupem diesla. Te silniki mają problem z wadliwymi blokami. Objawem jest przegrzewanie się płynu chłodniczego lub jego ubytki. Naprawa jest trudna, droga i nie gwarantuje długotrwałej poprawy.
Innym problemem diesli jest zużycie układu oczyszczania spalin w wersji D-CAT. Mając to wszystko na uwadze – lepiej kupić odmianę benzynową i nie montować do niej instalacji LPG. Jeśli samochód ma skrzynię automatyczną – warto, aby przed zakupem ocenił jej pracę ktoś, kto się na tym zna. Te skrzynie także nie są niestety wieczne.
Toyota RAV4 IV (2013–2018)
Pierwsza RAV4, w której zaoferowano jednocześni silniki benzynowe, diesle i hybrydy. Nadal cieszy się sporym zainteresowaniem i trzyma ceny. Ale nie zawsze gwarantuje oczekiwaną niezawodność.
Ten model jest „taki w sam raz”. Idealnie nadaje się dla typowej rodziny a jednocześnie można nim sprawnie poruszać się także w mieście. Do wyboru – tylko jedna odmiana nadwoziowa. Mimo kompaktowego rozstawu osi auto jest bardzo pojemne. Nowy model jest o 20 cm dłuższy od poprzednika, o 3 cm szerszy i o 2,5 cm niższy. To pierwsza „rawka” z dziennymi światłami LED.
Jaki silnik wybrać?
W porównaniu z poprzednikiem wybór jest spory. Baza to benzynowa dwulitrówka z łańcuchem rozrządu. I właśni ta jednostka jest optymalnym wyborem.
Do 2015 oferowano diesle 2.0 i 2.2 Toyoty (seria AD). Po liftingu zastąpił je silnik BMW. Co prawda na klapie mamy oznaczenie 2.0 D-4D, ale pod maską pracuje popularny N47. Niestety – żadna z jednostek wysokoprężnych nie imponuje trwałością.
Najdroższą opcją jest hybryda zbudowana w oparciu o wolnossącą jednostkę 2.5. Naszym zdaniem ta wersja również jest warta uwagi, pod warunkiem, że mechanik potwierdzi dobry stan akumulatora trakcyjnego.
Na co uważać?
Odpowiedź jest prosta – na diesle. Wysokoprężne konstrukcje Toyoty mają problemy z blokami i głowicami. Silnik BMW ma kiepski rozrząd (rozciąga się łańcuch). Należy także uważać na wersje z przekładną CVT – zdarzają się w nich awarie mechanizmu różnicowego.
Toyota RAV4 V (2018–2026)
Wiele osób narzeka na kiepskie wyciszenie i surowe wykończenie wnętrza. Mimo tego, piąta generacja RAV4 należy do najchętniej kupowanych SUV-ów ze swojej grupy wiekowej.
Wersja nadwoziowa jest tylko jedna, ale za to ma optymalne wymiary. Wnętrze spełnia oczekiwania typowej rodziny 2+2. Pojemność bagażnika to 580-1690 litrów. Nadal można narzekać na jakość zabezpieczenia antykorozyjnego. Zgodnie z tradycją Toyoty – zabrakło „ocynku”.
Jaki silnik wybrać?
Największym zainteresowaniem cieszy się odmiana hybrydowa. W tym wypadku jest to model 2.5 Hybrid Dynamic Force o mocy 218 lub 222 KM (z napędem AWD-i). Benzynowym fundamentem jest tutaj wolnossący silnik 4-cylindrowy o słusznej pojemności 2.5 litra. Sercem tej hybrydy jest przekładnia planetarna e-CVT, która potrafi wytrzymać dłużej niż cały samochód. Duży plus należy się za niezłe osiągi połączone z niskim zużyciem paliwa – na poziomie 7 l/100 km w trasie i niespełna 6 litrów w mieście.
Jeśli ktoś dysponuje własnym gniazdkiem do ładowania, może pokusić się o hybrydę plug-in. Dołączyła do gamy w 2021 roku. Niestety – w tamtym czasie te auta przejeżdżały na samym prądzie jakieś 40-50 km. Obecnie produkowane modele mają praktycznie dwukrotnie dłuższy zasięg. Jeśli ktoś nie chce inwestować w nowinki technicznie, może zawsze poszukać zwykłej odmiany benzynowej. To silnik 2.0 Dual VVT-i (173 KM), czyli jednostka wolnossąca osiągająca setkę w 9,8 sekundy. Jej prędkość maksymalna to 195 km/h. Średnie spalanie nie powinno przekraczać 8 l/100 km.
Na co uważać?
Najstarsze roczniki mają problem z korozją. Plagą są problemy z przekładniami automatycznymi. Najlepiej wypada hybryda – pod warunkiem, że nie będzie miała uszkodzonego zestawu akumulatorów.