Suzuki Vitara 2025 – test, cena, opinia. Ostatni taki spalinowy crossover
- Oferta składa się z dwóch hybrydowych układów napędowych: BoosterJet i DualJet.
- Suzuki ma praktyczne i ergonomiczne wnętrze z fizycznymi przyciskami.
- Vitara nadal ma to coś. O cechy terenowe dba system AllGrip.
Suzuki Vitara niegdyś była kompaktowym autem o bardzo niekompaktowych zdolnościach terenowych. Jednak coraz częściej jej użytkownicy zamiast taplać się w błocie i jeździć po bezdrożach używali jej do wycieczek po zakupy lub do odwożenia dzieci do szkoły.
Właśnie dlatego japoński koncern zmienił koncepcję i dekadę temu stwierdził, że Vitara lepiej sprawdzi się na europejskim rynku jako crossover. Dziś ten model ma już spory rynkowy staż, ale dzięki Suzuki Matsuoka mogliśmy sprawdzić, jak odnajduje się na rynku w segmencie, gdzie jest osaczony mnóstwem konkurencji.
Oczywiście na przestrzeni lat auto doczekało się subtelnych modernizacji.
Suzuki Vitara: Charakter i wymiary
Ten SUV ma napęd mild hybrid lub w pełni hybrydowy i słabość do miejskich arterii, ale nie zapomniał o swoim pochodzeniu. Spory prześwit, krótki zwisy tylny oraz dostępność napędu na cztery koła AllGrip sugerują, że Vitara nie zapomniała jeszcze, jak to jest jeździć po nieutwardzonych szlakach i poza nimi. Testowany egzemplarz kusi, aby to sprawdzić, gdyż został wyposażony w opony typu A/T.
Co oferuje w 2025 roku? To motoryzacja w starym stylu. Model ma 418,5 cm długości, 177,5 cm szerokości i 160 cm wysokości. A to wszystko przy rozstawie osi równym 250 cm i prześwicie 17,5 cm. Takie wymiary i proporcje pozwalają doskonale odnaleźć się w miejskim zgiełku.
Ten samochód niczego nie udaje, nie próbuje być modnym gadżetem. Oczywiście może mieć dwukolorowe nadwozie czy połyskujące dodatki karoserii, ale ten pojazd przede wszystkim emanuje praktycznością i użytkowością. To doskonała propozycja dla rozsądnych klientów, a dla nich 10-letni staż na rynku to nie wada. To zaleta, bo produkt jest dogłębnie sprawdzony klientów.
Suzuki Vitara: oferta napędowa i osiągi
Do napędu Vitary można wybrać jeden z dwóch układów napędowych.Pierwszy nosi nazwę BoosterJet. To miękka hybryda wyposażona w benzynowy motor 1.4 turbo R4 16V o mocy 129 KM (235 Nm) z 48-woltową instalacją elektryczną (+ 13 KM z alternatora zintegrowanego z rozrusznikiem). Taki silnik można nabyć z 6-biegową przekładnią ręczną lub automatem o takiej samej liczbie przełożeń.
Druga propozycja to tzw. DualJet. Jest to klasyczna hybryda złożona z silnika 1.5 sprzężonego z jednostką elektryczną. Całość ma 116 KM i jest dostępna jedynie ze zautomatyzowaną skrzynią o sześciu przełożeniach.
Zarówno BoosterJet, jak DualJet można kupić z napędem przednim lub 4x4.
W teście mieliśmy okazję sprawdzić wersję BoosterJet z automatyczną przekładnią. Samochód zaskoczył żwawością, choć nie jest to demon prędkości. Przyśpieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje powyżej 10 s, ale auto bardzo przyjemnie radzi sobie z przyśpieszaniem, nawet przy wyższych prędkościach dzięki niskiej masie własnej na poziomie 1245 kg. Przekładnia nie należy do najszybszych, ale za to jest bardzo płynna.
Spalanie testowanej Vitary oscylowało wokół 5,3 l/100 km przy prędkości 90 km/h, przy prędkościach autostradowych było to już 7,6 l/100 km. W ruchu miejskim Vitara zadowalała się 7,4 litrami paliwa na każde 100 km. Pojemność baku wynosi 47 l.
Do wyboru są cztery tryby jazdy. Sport, Auto, Snow i specjalny Lock, który przekazuje do 50% mocy na koła tylnej osi. To, w połączeniu z użytkowym charakterem Vitary, sprawia, że za jego kierownicą aż chce się przekraczać pewne granice. Z testów przeprowadzonych na białej Vitarze wynika dość jasno – ona sporo potrafi i nie zawiedzie, kiedy będzie się tego potrzebować.
Wrażenia z jazdy
Zawieszenie jest mocno sprężyste i słyszalne. W czasie szybko pokonywanych zakrętów samochód odczuwalnie się przechyla. Układ kierowniczy ma bardzo silne wspomaganie i daje bardzo zdystansowane odczucia z jazdy.
Wnętrze Vitary zdradza jej rynkowy staż. Jednak w gąszczu ogromnych ekranów, które dominują u konkurencji, nie sposób nie docenić ergonomii klasycznie narysowanej kabiny. Jest także mniej wirtualnie… świadczą o tym choćby analogowe zegary. Są też pewne znaki upływu czasu. Klasyczny zegarek w centralnym miejscu kokpitu ustąpił miejsca czujnikowi monitorowania kierowcy.
W tej kabinie wszystko jest na swoim miejscu i łatwo ją obsłużyć już po chwili spędzonej za kierownicą. Fizyczne przyciski są tam, gdzie można się ich spodziewać: klimatyzacja ma pokrętła i w rękawiczkach lub w nocy łatwo ją obsłużyć. To samo tyczy się fizycznych przycisków na kierownicy czy dookoła kokpitu. Port USB w kokpicie to większe złącze typu A.
Wnętrze
W Vitarze siedzi się wysoko, a mimo to nie brakuje przestrzeni nad głową. Ergonomia jest poprawna, ale sporo jest twardych plastików, które mogą okazać się łatwe w zarysowaniach. W aucie jest doskonała widoczność, szczególnie do przodu, gdyż słupki A nie należą do najgrubszych.
Na kanapie jest wystarczająca ilość miejsca z nisko poprowadzonym tunelem środkowym, ale pasażerowie siedzący z tyłu będą mieli trudności ze wsunięciem stóp pod przednie fotele. Przestrzeń pod nimi jest zabudowana. Uwagę zwraca długie siedzisko, które dobrze podpiera uda.
Bagażnik z dwupoziomową podłogą i wyjmowanymi dolnymi ściankami bocznymi ma jedynie 362 l pojemności i z pewnością ta wartość nie stawia Vitary wśród najbardziej pojemnych SUV-ów do miasta. Mimo to Suzuki udało się wygospodarować więcej miejsca niż Renault przy projektowaniu, o kilka lat młodszego, Captura. Przestrzeń bagażową można powiększyć do maksymalnej wartości 1119 l poprzez złożenie oparć tylnej kanapy.
Co ciekawe, lampka bagażnika nie włącza się samoczynnie po otwarciu tylnej klapy. Wada? Dla niektórych może tak być, jednak działkowicze mogą zostawić tylną klapę otwartą na długie godziny bez obaw o uszczerbek na stanie naładowania akumulatora.
System multimedialny
Test na klasyczne rozwiązania Vitara zdaje na piątkę, ale w kokpicie jest też spory monitor centralny. Jest to ekran dotykowy o niezłej rozdzielczości. Jednak zastosowany w nim system nie należy do najnowszych. Wszystko jest proste, bez zbyt kolorowych grafik.
Jego działanie nie należy do najszybszych, ale nadrabia braki prostotą obsługi. Jest replikacja smartfona zarówno dla użytkowników telefonów Apple, jak i tych z systemem operacyjnym Android.
Suzuki Vitara: podsumowanie
Ten model Suzuki jest jak górski plecak: lekki i wygodny, ale nie podążający ślepo za modą. Vitara aktualnej generacji to pojazd dla osób lubiących klasyczną motoryzację i ceniących sobie dobrze znane rozwiązania. Vitara jest dla klientów szukających solidnego środka transportu do codziennych wyzwań, a jeśli szuka się fajerwerków, to zupełnie nie ten adres.
Suzuki Matsuoka ma pełną ofertę na model Vitara. Cennik startuje od kwoty 107 100 zł. W cenniku jest aż 10 kombinacji silnikowo-wyposażeniowych. Topowa odmiana kosztuje 146 100 zł. Są to ceny bez uwzględnienia promocji.











