Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 1
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 2
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 3
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 4
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 5
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 6
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 7
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 8
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 9
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 10
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 11
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 12
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 13
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 14
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 15
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 16
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 17
Zdjęcie 1 z 18

1/18

Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 1
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 2
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 3
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 4
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 5
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 6
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 7
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 8
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 9
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 10
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 11
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 12
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 13
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 14
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 15
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 16
Mercedes-Benz GLC 200 d 4-Matic - 17
Last slide CTA thumbnail

Najważniejsze

Przebieg

81 586 km

Rodzaj paliwa

Diesel

Skrzynia biegów

Automatyczna

Typ nadwozia

SUV

Pojemność skokowa

1 950 cm3

Moc

163 KM

Opis

Drodzy Przyjaciele,


„Bez Gwiazdy nie ma jazdy” — sprzedaję swój ukochany samochód, czyli białego MERCEDESA-BENZA

GLC 200 d 4MATIC.

Zanim przejdę do tego, co on ma, czego nie ma, ile pali, ile jedzie i ile ma koni, chciałabym najpierw

napisać, dlaczego tak bardzo uwielbiałam nim jeździć i dlaczego naprawdę z ciężkim sercem go

sprzedaję. A powodów jest co najmniej kilka.


Po pierwsze: komfort jazdy. Ten samochód prowadzi się po prostu znakomicie. Automat, świetna

widoczność, a do tego kamera 360 stopni, która przy parkowaniu w mieście robi taką robotę, że

człowiek szybko zapomina, jak wyglądało życie bez niej. Genialny wynalazek.


Po drugie: wnętrze. I tu już wchodzimy na poziom „nie chce mi się z tego auta wysiadać”.

Podświetlenia, materiały, jasna kolorystyka, wygodne fotele, świetne multimedia — wszystko jest po

prostu tak zrobione, że człowiek czuje się bardziej jak w eleganckim salonie niż w samochodzie. Na

długie trasy — bajka.


Po trzecie: zwrotność. To jest absolutnie najbardziej zwrotny samochód, jaki miałam. On zawraca

praktycznie w miejscu. Naprawdę. Ma promień skrętu jak jakieś małe MINI, które kiedyś miałam, tylko

tutaj siedzisz wyżej, wygodniej i bardziej po ludzku.


Po czwarte: brak tego potwornego piszczenia, które w nowych samochodach doprowadza człowieka

do szału, kiedy przekroczy ograniczenie o 1 km/h i auto zaczyna żyć własnym życiem. Tutaj nic

człowieka nie terroryzuje.


Po piąte: wygoda wysiadania. Tak, dla niektórych to szczegół. Dla kobiety, która chodzi w mega

szpilkach — to jest temat strategiczny. W tym aucie po prostu wystawia się nogę i wychodzi. Bez

wygrzebywania się z poziomu chodnika, bez gimnastyki, bez walki o godność. GLC to GLC — siedzi się

wyżej i to jest ogromna zaleta, jeśli człowiek co chwilę gdzieś podjeżdża, wysiada, wsiada i coś załatwia

na mieście.


No i jeszcze jedna rzecz, za którą będę tęsknić: brak wielkich progów czy rur przy dolnej krawędzi

drzwi, o które jesienią i zimą człowiek regularnie brudzi spodnie. Kto miał, ten wie. Kto nie miał —

niech się cieszy. Ten samochód nie ma tego badziewia, nawet zimą wysiadasz czyściutka niczym

pielęgniarka z prywatnego szpitala.


I teraz rzecz wręcz bezcenna: fizyczne przyciski do najważniejszych funkcji. Spróbujcie w nowym

samochodzie zrobić cieplej na ekranie dotykowym, nie odrywając wzroku od drogi. Powodzenia, życzę

szczęścia i szerokości. W tym modelu nie ma takiego problemu — tu są normalne, ludzkie przyciski.

Naciskasz i działa. Bez doktoratu z obsługi tabletu.

Powiem więcej — nieopatrznie wzięłam w leasing nowego Mercedesa GLC i niestety… to już nie jest

to samo. Napompowana konsola środkowa, przerost formy nad treścią, a ta cała tabletoza jest po

prostu chora. Przez dwa tygodnie uczyłam się, jak ściszyć radio albo zmienić stację radiową. W GLC,

który sprzedaję, nie ma takich atrakcji. Wsiadasz i od razu wiesz, który przycisk do czego służy. No

chyba że akurat jesteś lekko zawieszony — wtedy być może ogarniesz temat następnego dnia.

Teraz powinna pojawić się długa lista typu: klimatyzacja, elektryczne lusterka, tempomat i milion

innych rzeczy, które w samochodzie tej klasy premium są równie oczywiste jak ogon u świni. Więc nie

będę Was tu zanudzać oczywistościami.


Za to naprawdę warto podkreślić napęd 4MATIC. Dzięki niemu ten samochodzik po zaśnieżonych

drogach sunie jak po sznurku. Stabilnie, pewnie i bez zbędnych emocji.


Muszę Was tylko zmartwić jednym: nie ma pakietu AMG. Z prostego powodu — po pierwsze kosztował

dodatkowe dwa worki siana, a po drugie… uwaga… nie dało się go skonfigurować z jasnym wnętrzem,

na którym bardzo mi zależało. Egzemplarze z pakietem AMG z tamtego rocznika miały zwykle wnętrza

przytulne jak taksówka z Berlina i do tego po ciężkim weekendzie. A ja chciałam, żeby było jasno,

elegancko i prestiżowo.


Z ciekawostek dorzucam jeszcze komplet opon letnich. Teraz auto stoi jeszcze na zimówkach, bo jak

sami widzicie — pogoda nadal bywa kreatywna. A jeśli dogadacie się z moim Mężem, to być może

sprzeda Wam również dedykowane relingi dachowe do zamontowania stelarza pod rowery albo

założenia boxu na narty. Miałam je zamontowane od początku i wyglądało to naprawdę świetnie —

biały samochód, czarne akcenty na dachu, świetny efekt.

A teraz uwaga, bo to ważne: z tyłu samochód ma dwie naklejki. Jedna symbolizuje miejsce, które

uwielbiam i do którego mogłabym wracać co roku. Jak kupicie samochód, to Wam powiem, co to za

miejsce. Druga to — uwaga — oryginalna wiedźma z Góry Brocken w górach Harzu. I za nią też stoi

historia. Bardzo dobra historia. Opowiem Nabywcy.

No i dochodzimy do finału, czyli do ceny. Chciałabym dostać za niego 160.000 zł brutto. Tak, dobrze

czytacie — brutto. Samochód jest sprzedawany na fakturę VAT. Jako księgowa, podobno całkiem

niezła, chętnie wyjaśnię zainteresowanym, dlaczego to może być świetna wiadomość.

I wracając jeszcze do rzeczy podstawowych, które w tym całym wyznaniu motoryzacyjnym mogły się

lekko zgubić: Rok produkcji: 2022, Przebieg: ~81.600 km, Silnik: diesel 1.950 cm³, Moc: 120 kW,

Skrzynia: automat, Napęd: 4MATIC, Badanie techniczne ważne do: 3 marca 2027 r., Kolor biały.

Pierwszy właściciel (był po drodze mój leasing).

Zainteresowanych serdecznie zapraszam do kontaktu. Tylko proszę — jeśli chcecie dzwonić wyłącznie

w sprawie naklejek, to nie róbcie tego. I bez tego ciągle wiszę na telefonie.

 

15 maja 2026 15:06

Szczegóły

Podstawowe

Marka pojazdu

Mercedes-Benz

Model pojazdu

GLC

Wersja

200 d 4-Matic

Kolor

Biały

Liczba drzwi

5

Liczba miejsc

5

Rok produkcji

2022

Generacja

I (2015-2022)

VIN

Data pierwszej rejestracji w historii pojazdu

Kup ten pojazd na raty
Oblicz

13/14 zweryfikowanych pól

Szczegółowe dane pojazdu zostały zweryfikowane poprzez porównanie ich z rządową bazą danych

Finansowanie

reklama

Potrzebujesz finansowania?

Ustaw warunki kredytu jaki Cię interesuje - na tej podstawie wybierzemy ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.

Kwota finansowania (PLN)

160000

PLN

Min. 6 000 PLN - Maks. 200 000 PLN

Okres (miesiące)

Historia pojazdu

-20%

Zanim zdecydujesz się kupić samochód, zapoznaj się z jego historią. Pobierz raport za opłatą.

Wyposażenie

Apple CarPlay

Radio

Zestaw głośnomówiący

Gniazdo USB

System nawigacji satelitarnej

System nagłośnienia

Ekran dotykowy

Sterowanie funkcjami pojazdu za pomocą głosu

Informacje o sprzedającym

Michał

  • Osoba prywatna

  • Sprzedający na OTOMOTO od 2026

Kontakt bezpośredni