Ceny paliw na 15 kwietnia: diesel wyraźnie w dół

Minister energii ogłosił maksymalne ceny paliw obowiązujące 15 kwietnia 2026 r. W porównaniu z poprzednim dniem są zmiany – benzyna podrożała o kilka groszy, podczas gdy olej napędowy wyraźnie potaniał.
- Benzyna drożeje: Pb95 zdrożała z 6,12 zł do 6,16 zł (+4 gr dzień do dnia)
- Diesel wyraźnie tanieje: spadek z 7,58 zł do 7,41 zł (–17 gr)
- Ruchy wynikają z hurtu: kwoty odzwierciedlają bieżące zmiany cen na rynku paliw
Zgodnie z obwieszczeniem ministra energii maksymalne ceny detaliczne paliw na środę, 15 kwietnia, wynoszą 6,16 zł za litr benzyny Pb95, 6,70 zł za Pb98 oraz 7,41 zł za litr oleju napędowego. Limity te obowiązują na wszystkich stacjach paliw w Polsce i nie mogą być przekraczane, ale stacje mogą sprzedawać paliwo taniej.
W zestawieniu z poziomami obowiązującymi dzień wcześniej widać rozbieżności w kierunkach zmian. 14 kwietnia maksymalna cena benzyny Pb95 wynosiła 6,12 zł, co oznacza wzrost o 4 grosze. W przypadku diesla sytuacja jest odwrotna – cena spadła z 7,58 zł do 7,41 zł, czyli o 17 groszy. To relatywnie duża korekta w ujęciu jednodniowym.
Mechanizm, który przenosi ceny hurtowe na detal
Obowiązujące limity są elementem funkcjonującego od końca marca systemu regulacyjnego, w którym cena detaliczna wyznaczana jest na podstawie algorytmu. Jego podstawą jest średnia arytmetyczna cen hurtowych raportowanych przez największych uczestników rynku z poprzedniego dnia roboczego. Do tej wartości doliczane są podatki – VAT i akcyza – opłata paliwowa oraz stała marża operacyjna na poziomie 0,30 zł za litr.
Tak skonstruowany mechanizm powoduje, że zmiany cen detalicznych mają charakter bezpośredniej reakcji na ruchy na rynku hurtowym, choć z jednodniowym opóźnieniem wynikającym z trybu publikacji. Nowa cena zaczyna obowiązywać następnego dnia po ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym „Monitor Polski”.
Ceny paliw na 15 kwietnia – są różnice
Zestawienie danych z 14 i 15 kwietnia dobrze pokazuje, że rynek paliw nie jest jednolity. Benzyna i olej napędowy reagują na inne czynniki popytowo-podażowe, co przekłada się na różne kierunki zmian nawet w krótkim okresie.
Wzrost ceny benzyny przy jednoczesnym spadku ceny diesla sugeruje, że w ostatnich dniach presja kosztowa była silniejsza w segmencie paliw benzynowych, podczas gdy olej napędowy podlegał korekcie po wcześniejszych wzrostach. W warunkach obecnego mechanizmu regulacyjnego takie różnice są widoczne szybciej niż w klasycznym modelu rynkowym, ponieważ ceny detaliczne są bezpośrednio powiązane z poziomami hurtowymi.
Wciąż nie jest tanio
Dane na 15 kwietnia pokazują, że mimo odgórnego limitowania cen rynek paliw w Polsce pozostaje silnie powiązany z bieżącą sytuacją surowcową. Jednodniowy wzrost ceny benzyny i jednoczesny spadek ceny diesla potwierdzają, że mechanizm nie „zamraża” cen, lecz przenosi zmienność rynku hurtowego bezpośrednio na poziom detaliczny. Wciąż nie jest tanio, a sytuacja na Bliskim Wschodzie wciąż nie pozwala nam odetchnąć z ulgą i ze spokojem patrzeć w przyszłość.