7 lutego 2026

Dacią Bigster pokonałem prawie 1000 km po autostradach. Jak w praktyce sprawuje się napęd LPG? | TEST

Prawie 1000 km autostradą w Dacii Bigster to nie tylko sprawdzian komfortu i wyciszenia, ale przede wszystkim test napędu LPG w realnych, na dodatek trudnych warunkach drogowych. Czy instalacja gazowa zapewnia oszczędności bez kompromisów w dynamice, kulturze pracy i zasięgu? Czas na odpowiedź.

  • Dacia Bigster mild hybrid-G obiecuje 1566 km zasięgu.
  • Tym rumuńskim SUV-em pokonałem dystans prawie 1000 km po autostradach.
  • Test odmiany Journey w cenie 118 500 zł.
Sprawdź finansowanie OTOMOTO Lease

Najnowszy model Dacii to jednocześnie jej najbardziej dojrzałe i największe auto. Choć dużo elementów dzieli z Dusterem, przewyższa go nie tylko przestrzenią w kabinie i bagażniku, ale również wyposażeniem.

W momencie swojej rynkowej premiery Dacia Bigster przewyższała mniejszego SUV-a z Rumunii jeszcze jednym. Mianowicie paletą nowoczesnych jednostek napędowych. To niedawno się zmieniło i Duster otrzymał ofertę tych samych silników, co jego większy brat.

Dacia Bigster LPG: 3 cylindry i 140 KM

Bigster mild hybrid-G jest wprawiany w ruch przez 1,2-trową, dwupaliwową jednostkę napędową. Ma ona 3 cylindry, 140 KM przy 5500 obr./min oraz 230 Nm, uzyskiwane przy 2100 obr./min.

Co istotne, francuski „3-cylindrowiec” wspiera się układem miękkiej hybrydy, opartym na 48-woltowej instalacji elektrycznej. Zapewnia on przede wszystkim zastrzyk dodatkowych niutonometrów przy dodaniu gazu.

Dwa 50-litrowe zbiorniki paliwa oraz średnie zużycie benzyny na poziomie 5,8 l/100 km i 7,1 l LPG (zgodnie z WLTP), oznacza znakomity zasięg. Teoretycznie wynosi on aż 1566 km (862+704 km). Dla porównania Jaecoo 7 Super Hybrid, zgodnie z homologacją WLTP, pokona 1200 km.

Dacia Bigster mild hybrid-G zaskakuje jeszcze jednym. To cena startująca z pułapu 101 400 zł, a więc identyczna z tą, w odmianie bez dodatkowego zbiornika gazu. Jedynym wyrzeczeniem jest skromniejszy o około 60 l bagażnik, choć 609-1877 l trzeba uznać za bardzo solidną pojemność.

Testowany wariant Journey wymaga już wydania 118 500 zł.

Spadek kultury pracy na LPG

Dzięki temu, że Dacia Bigster LPG dysponuje fabryczną instalacją, została ona zintegrowana z komputerem pokładowym. A to oznacza, że pokazuje m.in. spalanie czy zasięg osobno dla obu rodzajów paliwa. Włącznik LPG umieszczono dość nisko po lewej stronie deski rozdzielczej.

Przełączaniu z benzyny na gaz zawsze towarzyszy lekkie szarpnięcie. Pogorszeniu ulega również kultura pracy silnika. Zdarza się, że na postoju wpada on w niewielkie drgania, które pojawiają się czasem również po odpuszczeniu gazu.

Z kolei po dodaniu tego ostatniego praktycznie zawsze ma miejsce chwilowa zwłoka nim silnik zacznie nabierać obrotów. Później „ożywa” w sposób niezwykle spontaniczny, przez co swoimi manierami francuski „3-cylindrowiec” na LPG nieco przypomina nieśmiertelne 1.9 TDI.

Dacia Bigster LPG: dynamiczniej na benzynie

Na benzynie jednostka napędowa Bigstera nie wpada w drgania po odpuszczeniu prawego pedału oraz pracuje przyjemniej i w bardziej liniowy sposób odpowiada na gaz. Zapewnia również lepsze osiągi, choć marginalnie. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa 10,2 wobec 10,8 s, a do 140 km/h, odpowiednio, w 19,1 i 20,1 s.

Dzięki stosunkowo krótko zestopniowanej 6-biegowej, całkiem precyzyjnej przekładni oraz układowi miękkiej hybrydy, silnik Dacii Bigster mild hybrid-G nie wykazuje większych słabości przed nadejściem fali niutonometrów (230 Nm przy 2100 obr./min). Poza tym chętnie wchodzi na obroty i ma dość przyjemny dźwięk, który w górnych rejestrach zaczyna dominować w kabinie.

Przy 100 km/h jej wyciszenie okazuje się naprawdę dobre. Przy 140 km/h również nie wykracza poza klasową średnią, dlatego podróżowanie tym autem w warunkach autostradowych okazuje się w pełni akceptowalne.

1035 km realnego zasięgu

O ile poza miastem Dacia Bigster LPG zużywa średnio około 6 l benzyny na 100 km i 7,7 l gazu, o tyle przy 140 km/h zapotrzebowanie na paliwo mocno się zwiększa. Szczególnie w przypadku LPG.

W takich warunkach Bigster potrzebuje już około 10,7 l tego gazu, co przy 50-litrowym zbiorniku LPG oznacza 467 km zasięgu. Z kolei dla benzyny to około 8,8 l/100 km, co przekłada się na możliwość pokonania 568 km autostradą bez tankowania.

Łącznie realny zasięg wynosi więc 1035 km. Dzięki temu można pokonać trasę choćby z Warszawy do Gdańska i z powrotem (680 km) bez konieczności tankowania. W przypadku elektrycznego Porsche Taycana, którym niedawno przejechaliśmy około 1500 km oznaczałoby to przynajmniej dwukrotne uzupełnianie prądu, pod warunkiem wyruszenia w trasę na pełnej baterii.

Jazda testowa Dacią Bigster odbywała się w mało sprzyjających, jesienno-zimowych warunkach. Czyli w temperaturach od około -1 do 4 stopni Celsjusza oraz na zimowych oponach, znanych z większych oporów toczenia niż letnie. Zapewne przy lepszej pogodzie i na innym ogumieniu zasięg tego rumuńskiego auta byłby jeszcze okazalszy.

Pewne prowadzenie, choć bez fajerwerków

Jaka jest reszta Dacii Bigster mild-hybrid-G? Pod względem technicznym ten rumuński SUV bazuje na tych samych rozwiązaniach, co Duster, ale na drodze sprawia wrażenie auta dojrzalszego. Ma sztywniejsze nadwozie, lepsze wyciszenie – zwłaszcza od szumów wiatru – oraz bardziej precyzyjny, mniej przewspomagany układ kierowniczy.

Na drodze Bigster to pewny towarzysz podróży. Stabilnie trzyma tor jazdy przy wysokich prędkościach, nie przechyla się nadmiernie w zakrętach, a dobrze zestrojone ESP skutecznie koryguje nagłe manewry i ogranicza podsterowność. Na plus wypadają też hamulce, legitymujące się stosunkowo krótkimi drogami hamowania.

Zawieszenie jest nieco sztywniejsze niż w Dusterze, ale wystarczająco wygodne na co dzień. Dobrze filtruje pojedyncze nierówności i nie buja nadwoziem przy wyższych prędkościach. Gorzej radzi sobie tylko z serią drobnych wybojów.

Dacia Bigster LPG: obszerna kabina

Dzięki większemu rozstawowi osi niż w Dusterze, Dacia Bigster oferuje wyraźnie więcej przestrzeni w kabinie, zwłaszcza w drugim rzędzie. Kanapa jest obszerna, choć szerokość wnętrza (143 cm) pozostała taka jak w Dusterze, więc najwygodniej podróżuje się tu we dwójkę. Na plus: szeroko otwierane drzwi, niski tunel środkowy, dodatkowe nawiewy i dużo miejsca na nogi.

Fotele są obszerne i wygodne, dobrze trzymają w zakrętach, choć ich zakres regulacji wzdłużnej mógłby być większy. Kokpit okazuje się z kolei niemal taki jak w Dusterze, ale Bigster ma dwustrefową klimatyzację i większe, 10,1-calowe cyfrowe zegary.

Obsługa pozostaje prosta, dzięki fizycznym przyciskom i osobnemu joystickowi audio. Multimedia są czytelne oraz stabilnie współpracują z Android Auto. Regulacja głośności na górze ekranu i nisko umieszczony hamulec postojowy to ergonomiczne wpadki.

Materiały wykończeniowe okazują się budżetowe, ale Bigster ma przynajmniej miękkie podłokietniki w drzwiach, czego nie uświadczymy w Dusterze. Na plus: seryjna ładowarka indukcyjna w odmianie Journey, duży i podświetlany schowek, pojemne kieszenie w drzwiach oraz pełna funkcja „auto” dla wszystkich szyb.

PODSUMOWANIE

Dacia Bigster mild hybrid-G zapewnia przede wszystkim bardzo duży realny zasięg. Owszem, nie do końca przekonuje kulturą pracy na LPG, ale w zamian oferuje niedrogie podróżowanie.

Do tego dochodzą stabilne prowadzenie, niezłe wyciszenie przy prędkościach autostradowych oraz obszerna kabina z potężnym bagażnikiem. Wyposażenie odmiany Journey jest solidne, jednak sporo do życzenia pozostawia jakość materiałów w kabinie.