BYD pokazał 1600-konnego potwora. Za chwilę trafi do Europy

Nowa Denza Z ma aż 1604 KM, przyspiesza do 100 km/h poniżej 2 s i rozpędza się nawet do 350 km/h. Elektryczny supersamochód marki należącej do koncernu BYD właśnie zadebiutował,. Sprzedaż w Europie ruszy jeszcze w tym roku.
- Denza Z ma 1604 KM mocy i gwarantuje sprint do „setki” poniżej 2 s.
- Jeszcze w tym roku ruszy sprzedaż tego auta na wybranych rynkach w Europie.
- Denza to pozycjonowana w segmencie premium marka należąca do koncernu BYD.
Jeszcze kilka lat temu chińskie marki kojarzyły się przede wszystkim z tanimi samochodami. Dziś sytuacja powoli się zmienia. Po rodzinnych SUV-ach i elektrycznych minivanach przyszła pora na supersamochód. I oto on – Denza Z.
To nowa sportowa konstrukcja należącej do koncernu BYD marki premium. I choć nie jest to pierwsze chińskie superauto w ogóle – wystarczy przypomnieć, że na stoisku OTOMOTO na Poznań Motor Show można było zobaczyć 1224-konnego GAC-a Hyptec SSR – to może być pierwszym chińskim superautem oficjalnie dostępnym w Polsce.
Choć ostatecznego potwierdzenia wejścia tego modelu nad Wisłę jeszcze nie mamy, wiemy już, że trafi na wybrane rynki Starego Kontynentu. Póki co samochód został dopiero pokazany. I od razu zapowiada walkę z najmocniejszymi elektrycznymi modelami świata.
1604 KM i osiągi jak z hipersamochodu
Największe wrażenie robi układ napędowy. Denza Z rozwija moc 1604 KM oraz 1240 Nm momentu obrotowego. Napęd trafia na cztery koła za pośrednictwem trzech silników elektrycznych.
Sprint od 0 do 100 km/h zajmuje zaledwie 2,25 sekundy (w wariancie coupe) lub 2,3 s (Spider), a prędkość maksymalna wynosi 300 km/h. W odwodzie jest jeszcze odmiana Racing z opcjonalnymi oponami semi-slick. Ten wariant osiąga pierwszą „setkę” w 1,96 s i może rozpędzić się do 350 km/h.
Masa własna topowego wariantu Racing to 2250 kg, z kolei Coupe i Spider są o 50 kg cięższe. Auto na 4780 mm długości.
Denza Z ładuje się w kilka minut
Nowy model korzysta z drugiej generacji akumulatora Blade Battery o pojemności 76 kWh. Choć pojemność nie należy do rekordowych, to najbardziej imponują jednak możliwości ładowania.
Producent zapotqrzył Denzę Z w technologię Flash Charging, która pozwala naładować baterię od 10 do 70% w około 5 minut, a od 10 do 97% w około 9 minut. Oczywiście przy Zasięg według WLTP wynosi do 410 km.
Auto powstało na autorskiej, zaprojektowanej od podstaw platformie Denzy e³ Sports Car.
Europa jest już na celowniku
Kabina została przygotowana zgodnie z filozofią marki Denza, która ma konkurować z producentami segmentu premium. Za kierownicą znalazł się 8,88-calowy ekran cyfrowych zegarów, a centralny wyświetlacz ma 12,8 cala.
Na pokładzie znalazły się sportowe fotele, cyfrowe wskaźniki, rozbudowany zestaw systemów wspomagających kierowcę oraz komplet poduszek powietrznych.
To nie jest jedynie efektowny prototyp. Denza potwierdziła, że jeszcze tego lata w wybranych krajach Europy rozpoczną się zamówienia na wersje Coupe, Spider i Racing, a pierwsze egzemplarze mają trafić do klientów jeszcze przed końcem roku.
Następnym etapem rozwoju modelu będą próby bicia rekordów na Nurburgringu. Jak auto Denza Z poradzi sobie na Północnej Pętli legendarnego toru? To pytanie z pewnością spędza sen z powiek konkurencji.
Jakby tego było mało, Chińczycy zapowiedzieli już jeszcze mocniejszy wariant tego auta. Odmiana Special Edition ma mieć moc przekraczającą 2000 KM, a szczegóły na jej temat zostaną podane w późniejszym terminie.





