Fiat Pandina wraca do gry jako jeden z najtańszych nowych samochodów na rynku. Sprawdzamy, co oferuje, ile kosztuje i jak jego cena wygląda na tle realiów sprzed kilkunastu lat.

  • Fiat Pandina to dziś jeden z najtańszych sposóbów na nowy samochód z salonu w Polsce.
  • Prosta konstrukcja może oznaczać niższe koszty serwisowania i dłuższą bezproblemową eksploatację.
  • Niska cena wejścia nie wyklucza obecności nowoczesnych systemów bezpieczeństwa ADAS.

Fiat Pandina jest teraz dostępny w promocyjnej cenie już od 54 900 zł. Tym samym Włosi zeszli poniżej magicznej granicy 60, a nawet 55 tys. zł, jednak jest tu pewien haczyk. Jak zaznacza Fiat, do podanej kwoty doliczona zostanie opłata transportowa w wysokości 500 zł brutto, dlatego realnie mówimy o samochodzie za 55 400 zł.

FiatPandina
Fiat Pandina w wersji wyposażenia POP jest seryjnie wyposażony w manualną klimatyzację.

Fiat zastrzega, że oferta promocyjna obowiązuje w autoryzowanej sieci dealerów Fiata i ma ograniczony czas trwania. Ponadto producent podkreśla, że liczba egzemplarzy w tej cenie też może być ograniczona.

Cena w 2012 roku a dziś

Aby realnie ocenić poziom ceny, porównujemy ją do wartości z polskiego cennika z 2012 roku. Wtedy prezentowany model występował jeszcze jako Panda i był tuż po debiucie tej generacji. Najtańsza wersja Fresh kosztowała 31 990 zł.

Samochód miał pod maską czterocylindrowy silnik 1.2 8v o mocy 69 KM, który przekazywał napęd na przednie koła za pomocą 5-biegowej skrzyni manualnej. Była to konstrukcja prosta, ale jednocześnie sprawdzona i tania w eksploatacji.

Fiat Panda
Cennik Fiata Pandy z 2012 roku,

W 2012 roku minimalna pensja wynosiła 1500 zł brutto, co oznaczało wzrost o 114 zł brutto względem 2011 roku. Łatwo policzyć, że nowy Fiat Panda Fresh kosztował wtedy równowartość 21,3 minimalnych wynagrodzeń.

Ile pensji kosztuje dziś Pandina

Fiat Pandina Pop
Dziś wystarczy niecałe 12 minimalnych pensji na Pandinę. W 2012 na Pandę potrzebowaliśmy 22 takich pensji.

Dla porównania dziś minimalna pensja wynosi 4806 zł brutto. Z kolei cena nowej, najtańszej Pandiny to 54 900 zł. Stosując tę samą zależność, okazuje się, że aby kupić nowego Fiata Pandina POP, trzeba przeznaczyć równowartość 11,4 pensji.

W efekcie można stwierdzić, że przez 14 lat obecności na rynku Fiat Panda/Pandina stał się w Polsce około dwa razy tańszy względem minimalnego wynagrodzenia. To pokazuje, jak – wbrew temu, co może wydawać się na pierwszy rzut oka – zmieniła się dostępność nowych samochodów.

Co oferuje nowa Pandina POP?

Pandina oferowana jest z 65-konnym silnikiem hybrydowym 1.0 GSE, który współpracuje z przekładnią manualną. Niewielka moc wystarcza, aby rozpędzić ten ważący 1045 kg samochód od 0 do 100 km/h w 14,1 s, natomiast prędkość maksymalna wynosi 158 km/h.

Standardowe wyposażenie obejmuje rozwiązania wspierające kierowcę. Wśród nich znajduje się komplet systemów wsparcia kierowcy (ADAS), czyli m.in. zaawansowane hamowanie awaryjne, które zmniejsza ryzyko kolizji. Ponadto auto oferuje aktywny system utrzymania pasa ruchu, system wykrywania zmęczenia kierowcy, który ostrzega w przypadku oznak znużenia, a także system rozpoznawania znaków drogowych.

Fiat Pandina POP standardowo ma manualną klimatyzację, cyfrowy zestaw wskaźników 7" oraz instalację do montażu radioodtwarzacza. Poza tym w jej wyposażeniu znajdują się tylne czujniki parkowania oraz sześć poduszek powietrznych.

A co z Fiatem Panda? Teraz ma przydomek Grande.

Warto jednak zaznaczyć, że specyfikacja wersji POP jest bardzo podstawowa i przygotowana z myślą o klientach szukających prostego oraz taniego środka transportu. To wersja 4-osobowa, w której brakuje choćby regulacji wysokości fotela kierowcy. Dlatego klienci oczekujący wyższego komfortu powinni rozważyć wybór odmiany Icon za 67 000 zł. W tej wersji samochód oferuje bogatsze wyposażenie.

Krzysztof Kaźmierczak

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również