20 kwietnia 2026

Nowy Hyundai wygląda jak amerykański klasyk. Ioniq 3: premiera, wersje, moc

hyundai ioniq 3

Hyundai pokazał model Ioniq 3. To samochód elektryczny otwierający „rodzinę” Ioniqów. Auto trafi na rynek w dwóch wersjach: 147 KM z baterią 42,2 kWh oraz 136 KM z baterią 61 kWh, oferując zasięg do 496 km według WLTP.

  • Nowy Hyundai Ioniq 3 to kompaktowy elektryk z zasięgiem do 496 km i napędem o mocy 147 KM lub 136 KM
  • Model bazuje na platformie E-GMP (400 V) 
  • To najtańszy model w rodzinie Ioniq, pozycjonowany między Insterem a Koną Electric i zaprojektowany głównie z myślą o rynku europejskim
Sprawdź atrakcyjne finansowanie OTOMOTO Lease

Pokazany właśnie Ioniq 3 ma dla Hyundaia bardzo konkretne zadanie. To nowy model „wejściowy” w rodzinie Ioniq na rynku europejskim, pozycjonowany powyżej Instera, ale poniżej Kony Electric. Jak widać, nie każdy Hyundai na prąd to Ioniq, ale ta gama staje się coraz większa. Na jej samej górze jest duży SUV z numerem dziewięć. Na dole: „Trójka”. Jaki to typ nadwozia?

Hyundai określa go jako „aero hatchback”, choć w stylistyce wyraźnie widać również elementy crossovera. Samochód ma 4155 mm długości w wersji bazowej i 4170 mm w odmianie N Line, 1800 mm szerokości, 1505 mm wysokości oraz 2680 mm rozstawu osi. To oznacza, że zewnętrznie jest autem miejskim i kompaktowym, ale rozstaw osi jest już na poziomie większych modeli segmentu C.

Hyundai Ioniq 3: stylistyka

Pod względem stylistycznym Ioniq 3 jest jednym z bardziej nietypowych modeli marki. Hyundai zachował pięciodrzwiowe nadwozie i zrezygnował z bardziej eksperymentalnych rozwiązań znanych z pokazanego wcześniej prototypu zapowiadającego ten model, ale seryjny model nadal ma bardzo odważną sylwetkę. Niektórym mocno kojarzy się z… legendarnym Pontiakiem Aztekiem. 

Odmiana N Line ma bardziej sportowe zderzaki, zintegrowany dyfuzor, tylny spojler i 19-calowe obręcze. W bazowych wersjach stosowane są felgi 16-calowe. Różnica wymiarów między odmianami ogranicza się do długości, która rośnie z 4155 do 4170 mm. Czarny dach, ciemne słupki A, czarne osłony progów i mocniej zaakcentowane plastikowe elementy nadwozia sprawiają, że auto jest gdzieś między klasycznym hatchbackiem a małym crossoverem. Czyli: jest modnie.

Jak Hyundai Ioniq 3 wygląda we wnętrzu?

W topowych wersjach centralnym elementem kabiny jest ekran o przekątnej 14,6 cala. W tańszych odmianach przewidziano ekran 12,9 cala oraz mniejszy zestaw cyfrowych wskaźników. System działa na nowej platformie Pleos bazującej na Android Automotive OS i właśnie w Ioniqu 3 debiutuje w Europie.

Warto zauważyć, że Hyundai nie zrezygnował całkowicie z fizycznych przycisków. Nad nawiewami pozostawiono osobny rząd klasycznych przełączników, a dodatkowe elementy sterowania trafiły także na kierownicę. Lewarek wyboru kierunku jazdy przeniesiono na prawą manetkę przy kolumnie kierowniczej, co pozwoliło wygospodarować więcej miejsca na konsoli środkowej. Dzięki temu, zgodnie z ostatnimi trendami, w tunelu znalazły się uchwyty na kubki, schowki i ładowarka indukcyjna. 

W zależności od konfiguracji dostępne są podgrzewane i wentylowane fotele Relaxation Seats, panoramiczny dach, nagłośnienie Bose, tylne nawiewy klimatyzacji oraz pakiet systemów wspomagających Hyundai SmartSense. Bagażnik ma 441 litrów pojemności, a pod podłogą przewidziano dodatkowy schowek typu Megabox, czyli rozwiązanie przypominające to znane z Forda Pumy. Można tam odłożyć np. mokre czy brudne rzeczy.

Hyundai Ioniq 3: dwie wersje napędu i dwie baterie

Na starcie Hyundai Ioniq 3 będzie oferowany w dwóch wariantach napędu, oba z napędem na przednią oś. Wersja Standard Range otrzyma silnik o mocy 147 KM i akumulator o pojemności 42,2 kWh. Zasięg według WLTP wynosi w tym przypadku 344 km. Wersja Long Range ma większą baterię 61 kWh, ale słabszy silnik o mocy 136 KM. Zasięg wzrasta do 496 km. W obu odmianach maksymalny moment obrotowy wynosi 250 Nm, prędkość maksymalna 170 km/h, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi odpowiednio 9,0 s dla wersji Standard Range i 9,6 s dla Long Range. Niewykluczone, że później w gamie pojawi się też usportowiona wersja N. Póki co klientom musi wystarczyć pakiet stylistyczne N-Line.

To dość nietypowo ułożona gama, bo mocniejszy jest wariant z mniejszą baterią. Standard Range ma być autem bardziej miejskim i tańszym, a Long Range nastawionym na większy zasięg i spokojniejszą codzienną eksploatację. Obie wersje bazują na 400-woltowej odmianie platformy E-GMP, czyli tej samej, z której korzystają również Kia EV3 i EV4. 

Ładowanie szybsze niż w wielu innych elektrykach

Choć Ioniq 3 nie korzysta z 800-woltowej architektury znanej z większych modeli marki, parametry ładowania pozostają przyzwoite. Hyundai podaje, że ładowanie prądem stałym od 10 do 80 procent trwa 29 minut w wersji Standard Range i 30 minut w Long Range. Ładowanie AC ma moc 11 kW standardowo i 22 kW opcjonalnie. Auto przygotowano też do funkcji V2X, czyli oddawania energii na zewnątrz.

Hyundai celuje w bardzo zatłoczony segment

Ioniq 3 trafia do jednego z najgęściej obsadzonych fragmentów rynku. Z jednej strony będzie rywalizował z elektrycznymi crossoverami segmentu B i B-SUV, takimi jak Kia EV3, Mini Aceman, Renault 4 E-Tech, Ford Puma Gen-E, Jeep Avenger, Alfa Romeo Junior, Volvo EX30 czy Opel Mokka. Z drugiej strony zawalczy również z bardziej klasycznymi hatchbackami pokroju Renault 5 E-Tech, BYD Dolphina, MG4 i przyszłego Volkswagena ID. Polo. 

Hyundai na razie nie podał oficjalnego cennika. To od niego wiele zależy – zwłaszcza w czasach, w których nawet Teslę można mieć za 150-170 tys. zł. Samochód trafi do salonów jeszcze w tym roku.