Oto nowy-stary dostawczak z Gliwic. Iveco eSuperJolly wchodzi do gry

Do dobrze znanych już Fiata Ducato, Peugeot Boxera i spółki właśnie dołączył kolejny model. To Ivevo eSuperJolly, którego produkcja właśnie startuje w gliwickich zakładach Stellantisa. Od wspomnianych dostawczaków, różni go nie tylko logo na masce.
- Z taśm gliwickiego zakładu Stellantis zjechały pierwsze przedprodukcyjne egzemplarze Iveco eSuperJolly.
- To nowy van włoskiej marki, który poszerzy jej ofertę.
- Mimo wszystko, dostawczak Iveco wygląda bardzo znajomo.
Fiat Ducato, Citroen Jumper, Peugeot Boxer, Opel Movano, a także Toyota Proace Max. Oto duże samochody dostawcze, które powstają na tej samej bazie (konstrukcja X250) i różnią się praktycznie tylko znaczkami.
Wkrótce ten model skończy 20 lat, a po drodze przechodził tylko niezbyt duże zmiany. Nadal jest jednak ceniony przez przedsiębiorców i chętnie wybierany. Śmiało można powiedzieć, że opanował rynek.
Teraz do szerokiej palety marek dochodzi kolejna. To Iveco – informuje portal elektromobilni.pl.
Iveco eSuperJolly: tylko jeden rodzaj napędu
Choć nazwa nawiązuje do historycznego modelu z lat 70. XX wieku, technicznie mamy tu najnowszy wariant dobrze znanej konstrukcji. O ile jednak dostawczaki innych marek koncernu Stellantis mogą występować jako spalinowe lub elektryczne, wersja z logo Iveco będzie sprzedawana wyłącznie w odmianie bezemisyjnej.
Pod maską eSuperJolly nie ma już jednostki wysokoprężnej. Za napęd odpowiada silnik elektryczny o mocy 272 KM, generujący 410 Nm momentu obrotowego. Zasilanie pochodzi z akumulatora trakcyjnego o pojemności 110 kWh, umieszczonego pod podłogą.
To dokładnie ten sam pakiet ogniw, jaki jest stosowany w elektrycznych klonach X250 spod znaków Stellantisa. Producent deklaruje zasięg dochodzący do około 420 km i możliwość doładowania energii na 100 km w 15 minut.
Iveo eSuperJolly ma dopuszczalną masę całkowitą od 3,5 do 4,25 t, a przestrzeń ładunkowa oferuje do 17 m3. Ładowność sięga 1,4 t.
Nowoczesna kabina
Iveco eSuperJolly zachowuje znane proporcje, ale zyskało nowoczesne wnętrze z rozbudowanymi funkcjami dla kierowcy. Ma m.in. regulowany stolik, liczne gniazda zasilania i systemy wspomagające jazdę zgodne z poziomem 2+.
W kabinie można znaleźć ładowarkę indukcyjną, cyfrowe zegary, a także rozwiązania, które mają uczynić z tego dostawczaka mobilne biuro.
Obecnie z taśmy gliwickiego zakładu zjechały pierwsze egzemplarze przedprodukcyjne. Iveco eSuperJolly pojawi się w sprzedaży jeszcze przed połową 2026 roku jako uzupełnienie gamy.
Jednocześnie ma być jednak niezbędnym elementem w utrzymaniu konkurencyjności tej włoskiej marki. To auto debiutuje w momencie, gdy firmy coraz częściej zwracają uwagę na emisję CO2 we flocie i na całkowite koszty użytkowania.
Iveco eSuperJolly: coraz tłoczniej na rynku
Na rynku elektrycznych dostawczaków robi się coraz bardziej tłoczno. Mercedes wprowadził nową generację eSprintera, oferując wersję o zasięgu przekraczającym 400 km i akumulator o pojemności do 113 kWh.
Ford E-Transit utrzymuje się w czołówce sprzedaży. Zapewnia 269 KM i zasięg około 317 km. Stellantis oferuje swoje bliźniacze vany – e-Ducato, e-Boxera, e-Jumpera i Movano Electric – z podobnymi parametrami do eSuperJolly.
Z kolei Renault wdrożyło nowego Mastera E-Tech z napędem o mocy 143 KM i baterią 87 kWh. W segmencie pojawiają się też propozycje z Chin, jak Maxus eDeliver 9, który powoli buduje swoją pozycję.
Przypomnijmy, że Iveco w swojej gamie ma także mniejszy, elektryczny model eJolly, będący odpowiednikiem takich aut, jak Fiat Scudo czy Citroen Jumpy, a także Toyota Proace. Jego silnik wytwarza 136 KM i 260 Nm. Iveco eJolly mierzy nieco mniej niż 5 m długości, a maksymalna ładowność to 1175 kg. Do wyboru: dwie opcje napędu bateryjnego: 49 kWh (zasięg do 224 km) lub 75 kWh (zasięg do 352 km).





