BMW serii 3 F30/31 „zluzowało” na tronie serię E9X i od kilku miesięcy dumnie dzierży tytuł najpopularniejszej „trójki” na OTOMOTO. Nic tylko kupować? Owszem, ale z głową. Bo niektóre wersje są w raczej w porządku, inne – nie do końca. Jaki wybrać silnik do BMW F30/31? Sprawdzamy.

  • Najlepszy silnik benzynowy w serii 3 F30/31 to – bezapelacyjnie – 2.0 R4 o kodzie B48.
  • Polecamy też benzynowe R6 B58 – świetny napęd, ale szykuj się na wysokie koszty eksploatacji.
  • Diesle? Można, ale z głową. Dotyczy i wersji N47, i B47.

Jak na BMW przystało, gama silników w serii 3 typoszeregu F30/F31 jest raczej rozbudowana. Znajdziemy tu więc zarówno niewielkie jednostki benzynowe (1.5T – B38, R3; 1.6T – N13, R4), popularne diesle i benzyniaki 2.0, jak i rzędowe 6-cylindrowce o wyraźnie dynamicznym charakterze. I to do nich wielu osobom radośnie bije serce.

Sęk w tym, że rzeczywistość często wygląda nieco inaczej. Na rynku wtórnym najczęściej spotkasz bowiem 4-cylindrowe diesle i wersje benzynowe – i to właśnie wybór wśród którejś z tych opcji decyduje o tym, czy użytkowanie auta będzie bezproblemowe, czy… wręcz przeciwnie. Ale po kolei.

Jaki silnik do BMW serii 3 F30/31? Najlepsza opcja – benzynowe 2.0 B48

W przypadku silników benzynowych zdecydowanie warto postawić na jednostkę B48, stosowaną w 320i po liftingu (184 KM), 330i (252 KM) oraz w wersjach hybrydowych (330e).

W tym silniku skutecznie wyeliminowano wady poprzedniej generacji (N20: patrz niżej). Poza tym B48 oferuje bardzo dobrą równowagę między osiągami, kulturą pracy a trwałością. Uwaga, podkreślmy to wyraźnie – jak na standardy BMW naprawdę nie ma tu specjalnie o co kruszyć kopii. 

BMW z Mercedesem - silnik BMW
Silnik B48 – jak najbardziej. To jedna lepszych jednostek BMW ostatnich lat.

Jasne, to wciąż BMW, więc i jednostka B48 nie jest całkowicie wolna od drobnych problemów. Zdarzają się np. wycieki oleju (pokrywa zaworów, miska olejowa), problemy z elektrozaworami Vanos czy usterki elementów układu chłodzenia – w większości to typowe bolączki eksploatacyjne, a nie poważne wady konstrukcyjne.

W praktyce to jedna z najlepszych 4-cylindrowych benzyn BMW ostatnich lat. No i najrozsądniejszy wybór dla osób, które nie chcą F30/F31 z dieslem.

Jaki silnik do BMW serii 3 F30/31? Najlepszy diesel – 2.0 B47

Wśród jednostek wysokoprężnych R4 teoretycznie najlepiej wypada silnik B47, czyli następca nieco kontrowersyjnego N47. Fakty są jednak takie, że oba silniki mają swoje za uszami. I możemy polecić je tylko warunkowo.

Jednostka B47 trafiła m.in. do serii 3 F3X przy okazji liftingu jako: 316d (116 KM), 318d (150 KM), 320d (190 KM) i 325d (224 KM). Konstrukcyjnie wciąż mamy tu rozrząd umieszczony od strony skrzyni, jednak jego trwałość – w teorii – nieco poprawiono. W teorii, bo w praktyce usterki nadal będą się zdarzać. A opinie mówiące o tym, że jest inaczej, można włożyć między bajki. 

Używane BMW serii 3 F30/31
Silnik B47 uchodzi za lepszy niż N47, ale tak naprawdę obie jednostki mają wspólne problemy. I zalety zresztą też.

Kluczową kwestią przy zakupie auta z B47 (i z N47 zresztą też) jest status akcji serwisowej związanej z chłodnicą EGR (ryzyko pożaru!). W skrócie – BMW przeprowadziło w tej sprawie dwie kampanie, ponieważ pierwsza partia wymienionych elementów w wielu wypadkach też okazała się wadliwa. No i dopiero od około 2020-2021 r. stosowane są poprawione chłodniczki. Ale już tak naprawdę poprawione.

Poza tym uwaga też na kolektor dolotowy – problemy m.in. z nastawnikiem klap, dodatkowo same klapy stanowią już część niewymienną (podczas gdy w N47T było inaczej!). No i ten słynny czujnik niskiego ciśnienia paliwa... Gdy traci szczelność, zaczyna „pompować” olej napędowy w wiązkę elektryczną. Co z kolei może doprowadzić nawet do uszkodzenia sterownika silnika. 

I to ma być polecany silnik? – zapytacie. Ano owszem, witamy w świecie BMW. Żeby nie było – diesel B47 ma też sporo plusów, bo odznacza się np. wyższą kulturą pracy niż N47. A także – w przypadku porównywalnych wersji mocy – zazwyczaj zużywa mniej paliwa.

Nie jest to specjalnie odkrywcze, ale kluczową sprawę stanowi stan techniczny danego egzemplarza. Bo zadbane F3X z silnikiem B47 będzie jeździć i jeździć. A przy okazji odwdzięczy się niskim spalaniem i niezłym osiągami (od 320d wzwyż).

Jaki silnik do BMW serii 3 F30/31? Najgorszy benzyniak – 2.0 N20. A co z N13 i B38?

Jednostka N20 miała być nowoczesnym następcą wolnossących rzędowych „szóstek”. Mamy tu więc faktycznie dość dobre osiągi i nowoczesne rozwiązania techniczne. Natomiast z perspektywy rynku wtórnego jest to silnik obarczony dużym ryzykiem. Najpoważniejszy problem – wadliwy napęd pompy oleju. Uszkodzenie tego elementu może w dość krótkiej perspektywie prowadzić do zatarcia silnika. Ale – uwaga – to nie wszystko. Do tego dochodzą nam m.in. kłopoty z łańcuchowym rozrządem, zwłaszcza w egzemplarzach z lat 2011-2015, gdzie stosowano wyjątkowo nietrwałe prowadnice.

Silnik N20 raczej nie zachwyca też kulturą pracy i potrafi zaskoczyć (bardzo) wysokim zużyciem paliwa. Kompleksowe naprawy często kosztują kilka tysięcy złotych, a mimo to nie zawsze dają pełną gwarancję bezproblemowej eksploatacji. Nic dziwnego, że BMW stosunkowo szybko zastąpiło ten silnik znacznie lepszą jednostką B48.

Silnik 2.0T BMW (N20)
320i przed liftem oraz 328i to silnik N20. Ciężko ten napęd z czystym sumieniem polecić, choć i on swoich zwolenników ma.

Z kolei odmiany 1.5T (B38; R3) i 1.6T (N13; R4) też raczej trudno z czystym sumieniem polecić. Wersja R3, czyli B38, poza tym że pod względem trwałości wypada nieźle, to chyba jednak nie do końca dobrze pasuje do serii 3. Ale i tak powinna być bezpieczniejsza niż N13, czyli wariacja na temat silnika 1.6 THP, stworzonego wspólnie przez BMW i ówczesny koncern PSA.

Dobra wiadomość jest taka, że N13 jest lepsze niż wczesne wersje N14 (stosowane w MINI). No ale ale to nadal... rodzina Prince. Czyli książę ciemności.

PODSUMOWANIE

Jeżeli zależy Ci na możliwie bezproblemowej eksploatacji BMW serii 3 F30/F31, najlepszym wyborem będzie benzynowa wersja B48. Ewentualnie – diesel 2.0, ale wyłącznie taki z dającą się zweryfikować historią. 

Wozy z silnikami N47 i N20 mogą kusić ceną (oba oferowano w pierwszych latach produkcji F3X), jednak przeważnie oznaczają one większe ryzyko kosztownych napraw. No i wymagają pełnej świadomości potencjalnych problemów.

Dla osób szukających maksymalnych osiągów pozostają rzędowe „szóstki” – szczególnie ta nowsza, czyli B58. Mamy tu więc dynamiczny charakter, ale też już wyraźnie wyższe koszty utrzymania.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również