Hybrydowy Leapmotor z pierwszymi cenami. Europa ma być gotowa na elektryki za 3 lata
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Maciej Struk

Leapmotor nadal nie wszedł oficjalnie do Polski, za to jego najnowszy model, czyli hybrydowe C10 REEV, ma już pierwsze ceny. Z kolei szef tej marki snuje odważne wizje dotyczące upowszechnienia aut elektrycznych w Europie.
Leapmotor stanowi obecnie część koncernu Stellantis, który w październiku 2023 roku nabył 21% jego udziałów. Następnie powołano spółkę Leapmotor International. 51% ma w niej gigant z siedzibą w Amsterdamie, natomiast resztę – Chińczycy.

We wrześniu 2024 roku Leapmotor International rozpoczął sprzedaż swoich aut w Europie, z kolei w październiku zapowiedziano, że ekspansja w Polsce nastąpi z początkiem 2025 roku. Po oficjalnej konferencji prasowej i ujawnieniu wstępnych cen, Chińczycy wciąż nie postawili przysłowiowej kropki nad „i”. Być może nastąpi to w ciągu najbliższych dni.
Wiadomo za to, że niewielkie T03, składane w Tychach, ma kosztować około 80 tys. zł. Z kolei elektryczne C10 – około 160 tys. zł.
TUTAJ dowiesz się, jak jeżdżą Leapmotor T03 i C10.
Elektryk z „przedłużaczem zasięgu”
Na rozpoczętych 9 stycznia targach motoryzacyjnych w Brukseli Leapmotor pokazał pierwszą hybrydę plug-in, przewidzianą na europejski rynek. To C10 REEV, będący tak naprawdę autem elektrycznym, ale z tzw. spalinowym „przedłużaczem zasięgu”.
Do napędu tego modelu służy 215-konny silnik elektryczny, umieszczony przy tylnej osi i czerpiący prąd z akumulatora litowo-jonowego o pojemności 28,4 kWh. Może on być ładowany prądem stałym z mocą 65 kW (18 minut na zwiększenie zasięgu o połowę) lub za pomocą 1,5-litrowego silnika benzynowego.

Producent określa zasięg na samym prądzie na 145 km (zgodnie z cyklem WLTP) oraz łączny na poziomie ponad 950 km. Średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym wynosi z kolei 0,4 l/100 km. Oczywiście tak niskie zapotrzebowanie na benzynę dotyczy jazdy wyłącznie z naładowaną baterią trakcyjną.
Leapmotor C10 mierzy 473,9 cm długości, 199,0 cm szerokości oraz 169,0 cm wysokości. Należy więc do SUV-ów klasy średniej, co udowadnia choćby imponującą przestrzenią w kabinie. I to niezależnie od tego, czy siedzi się z przodu czy z tyłu.
Bagażnik o standardowej pojemności 435 l (maksymalnie: 1410 l) okazuje się niezbyt obszerny, ale przekonuje funkcjonalnością.
Leapmotor C10 REEV: cena zaskakuje
Leapmotora C10 REEV już można zamawiać na wybranych rynkach. Ceny m.in. w Niemczech i Belgii startują z pułapu 37 400 euro, czyli około 160 000 zł. Dla porównania auto elektryczne, dysponujące baterią litowo-jonową o pojemności 69,9 kWh, kosztuje o 1000 euro mniej (ok. 4300 zł).
To zaskakująca cena, biorąc pod uwagę fakt, że samochody elektryczne są objęte w krajach Unii Europejskiej dodatkowym karnym cłem. Standardowo wynosi ono 37,6%, ale jest różne w zależności od producenta.

Dla porównania Leapmotor C10 REEV w Chinach kosztuje od 151 800 juanów (ok. 86 300 zł). Z kolei model elektryczny stanowi wydatek od 155 800 juanów (ok. 88 500 zł). Jest więc o około 2200 zł droższy.
Europa nie jest gotowa na elektryki
Leapmotor rozpoczął działalność w Europie w momencie słabnącego zainteresowania samochodami na prąd. Według szef spółki Leapmotor International – Tianshu Xina – za 3 lata na naszym kontynencie nastąpi punkt zwrotny w adopcji samochodów elektrycznych. Właśnie wtedy mamy podążyć szlakiem wyznaczonym przez Państwo Środka.
„Jeśli spojrzeć na Chiny jako na lustrzane odbicie, dlaczego chiński udział w rynku pojazdów elektrycznych od sierpnia ubiegłego roku przewyższył udział samochodów z silnikiem spalinowym? Oczywiście jest kilka powodów. Po pierwsze, dobrze rozwinięta infrastruktura ładowania” – mówi Xin na łamach brytyjskiego Autocara.

„Po drugie, klienci zaczynają doceniać pojazdy elektryczne i ich technologię. Po trzecie – najważniejsze – parytet cenowy pojazdów NEV i samochodów z silnikiem spalinowym został osiągnięty w Chinach w zeszłym roku” – dodaje.
Według Xina na Starym Kontynencie należy sobie postawić pytanie nie o to, czy dojdziemy do tego samego miejsca co Państwo Środka, lecz o to – kiedy. Uważa on, że nastąpi to w ciągu najbliższych kilku lat.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł

Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje

Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
Ostatnie artykuły
- Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu
- Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy