Mandaty z fotoradarów pod znakiem zapytania? Jest ważna opinia

Główny Inspektor Transportu Drogowego wciąż oczekuje wskazania sprawcy, gdy pojazd zostanie zarejestrowany przez fotoradar lub kamerę. Tymczasem pojawiają się poważne wątpliwości prawne. W skrajnym scenariuszu może to sparaliżować system automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym (CANARD).
- Zdjęcie z fotoradaru nie zawsze oznacza mandat.
- Właściciel auta może powołać się na prawo do milczenia.
- Jest ważna opinia w sprawie systemu CANARD.
Procedury związane z karaniem kierowców są na tyle dziurawe, że niemal połowa wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradary kończy się bez mandatu. Jednak to nie jest jedyny problem. Coraz częściej podnoszony jest argument, że właściciel pojazdu może powołać się na konstytucyjne prawo do obrony. Szczególnie, jeśli taka informacja mogłaby obciążyć go jako sprawcę wykroczenia.
Teoretyczne prawo do milczenia
Obecne przepisy stawiają właścicieli pojazdów w trudnej sytuacji. Gdy fotoradar zarejestruje wykroczenie, otrzymują oni wezwanie do wskazania kierującego pod groźbą kary do 8000 zł mandatu lub nawet 30 000 zł grzywny w sądzie.
W praktyce oznacza to, że osoba będąca sprawcą musi dokonać wyboru: przyznać się do wykroczenia i przyjąć mandat albo odmówić wskazania kierującego i narazić się na odpowiedzialność za niewskazanie osoby, której powierzono pojazd.
Rzecznik Praw Obywatelskich: to może naruszać prawo do obrony
Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca uwagę, że taki mechanizm może zmuszać obywateli do dostarczania dowodów przeciwko sobie. Tymczasem jednym z fundamentów prawa karnego jest zasada nemo tenetur se ipsum accusare, czyli brak obowiązku samooskarżania.
Dlatego RPO postulował wprowadzenie zmian w Kodeksie wykroczeń. Te wprost wyłączałyby odpowiedzialność za odmowę wskazania kierowcy w sytuacji, gdy taka informacja mogłaby obciążyć właściciela pojazdu.
Zdjęcie z fotoradaru – nie trzeba donosić na samego siebie
Mimo tych postulatów Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego, działająca przy Ministerstwie Sprawiedliwości, w swojej najnowszej opinii z 2026 roku uznała, że zmiana przepisów nie jest konieczna.
Zdaniem ekspertów prawo do milczenia jest już wystarczająco chronione przez Konstytucję oraz dotychczasowe orzecznictwo sądów. W praktyce oznacza to, że właściciel pojazdu nie musi wskazywać siebie jako kierującego, jeśli taka informacja mogłaby obciążyć go jako sprawcę wykroczenia.
Zdjęcie z fotoradaru – sądy coraz częściej stają po stronie kierowców
Sądy w swoim orzecznictwie zwykle wskazują, że prawo do obrony pozwala właścicielowi pojazdu odmówić udzielenia informacji, które mogłyby zostać wykorzystane jako dowód przeciwko niemu.
Komisja Kodyfikacyjna podkreśla jednak, że sądy niższych instancji wciąż wydają wyroki nakładające bezwzględny obowiązek odpowiedzi. W takich przypadkach sądy odwoławcze powinny korygować te rozstrzygnięcia.
Co to oznacza w praktyce?
Korespondencja z systemu CANARD nadal będzie trafiała do właścicieli pojazdów. Odmowa wskazania kierowcy może zakończyć się mandatem lub skierowaniem sprawy do sądu. Dopiero na etapie postępowania sądowego możliwe jest powołanie się na prawo do obrony i zakwestionowanie odpowiedzialności za niewskazanie sprawcy.
W efekcie zdjęcie z fotoradaru może przestać być podstawą do ukarania dopiero po prawomocnym rozstrzygnięciu sądu.
Ustawa fotoradarowa – planowana zmiana zasad
Planowana tzw. ustawa fotoradarowa ma znacząco zwiększyć skuteczność karania kierowców rejestrowanych przez system CANARD. Nowe przepisy mają ograniczyć popularną dziś praktykę unikania mandatów poprzez wskazywanie fikcyjnych kierowców zza granicy. Odpowiedzialność za wskazanie sprawcy wykroczenia zostanie przeniesiona na właściciela pojazdu. Jeśli nie wskaże on kierującego w wyznaczonym terminie, sam poniesie karę administracyjną. Brak jej zapłaty będzie oznaczał zatrzymanie dowodu rejestracyjnego.
System ma objąć także pojazdy z zagranicznymi tablicami. Auta z nieopłaconymi karami mogą trafić do specjalnego wykazu w Centralnej Ewidencji Pojazdów. W takiej sytuacji podczas kontroli drogowej lub na granicy kierowca będzie musiał natychmiast uregulować należność.