Znaczne upośledzenie widzenia nie pozwala zdobyć prawa jazdy. Jednak, jak się okazuje, można mieć poważne problemy ze wzrokiem i nadal legalnie prowadzić samochód. Posłowie chcą uszczelnić system.

Niewidomy, który posiada orzeczenie o niepełnosprawności, może równocześnie legitymować się prawem jazdy. Jest jeden warunek – w chwili zdobywania pozwolenia na kierowanie pojazdami musiał być zdrowy. Jak się okazuje, nie ma rejestru, w którym można zweryfikować wzajemnie wykluczające się uprawnienia. Efekt? Niedowidzący z prawem jazdy to nic zaskakującego.

Niedowidzący z prawem jazdy – brak kontroli lekarskiej

Obecnie wydawane prawo jazdy należy wymieniać co 15 lat. Jednak nie wiąże się to z przejściem żadnych badań lekarskich. Wyjątkiem są kierowcy zawodowi oraz ci, którzy mieli problemy ze zdrowiem podczas zdobywania prawa jazdy. Tylko w ich przypadku odnowienie dokumentu wymaga kontroli stanu zdrowia.

A co, jeśli osoba posiadająca prawo jazdy np. straci wzrok? W teorii starosta powinien cofnąć jej uprawnienia z powodu przeciwwskazań zdrowotnych, po uzyskaniu wiążącej opinii od lekarza orzecznika. Jednak, aby niewidomy kierowca trafił na badania, urzędnik musi się dowiedzieć, że ma on problemy z widzeniem.

W teorii każdy lekarz powinien poinformować wydział komunikacji o problemach zdrowotnych swojego pacjenta, ale przecież medyk nie musi wiedzieć, że pacjent porusza się autem. W praktyce, póki nie dojdzie do poważnego zdarzenia na drodze i do wydziału komunikacji nie wpłynie zawiadomienie od policji, niewidomy ma prawo jazdy.

niewidomy laska kierowca
Niedowidzący z prawem jazdy i jednocześnie z orzeczeniem o niepełnosprawności z powodu poważnej wady wzroku – obecnie to możliwe. Nie ma narzędzi do weryfikacji wykluczających się uprawnień. | Zdjęcie: GettyImages.

Niedowidzący z prawem jazdy – lekarz orzeka, ale nie zabiera uprawnień

Okazuje się, że niewidomy kierowca często sam zgłasza się do lekarza orzecznika. Jednak nie w celu badania pod kątem dalszego prowadzenia pojazdów, lecz zdobycia statusu osoby niepełnosprawnej. W efekcie dana osoba posiada zaświadczenie o niepełnosprawności, a zarazem wcześniejsze, z którego wynika, że może prowadzić samochód. W takim przypadku lekarz orzecznik nie ma świadomości, że dana osoba jest kierowcą. Z kolei starosta nie wie, że kierowca powinien stracić uprawnienia z powodu opinii o niepełnosprawności.

CZYTAJ TEŻ: Czy czekają nas obowiązkowe kontrole lekarskie? UE chce badać kierowców co 15 lat

Posłowie znaleźli dziurę w systemie

Grupa posłów skierowała do ministra rodziny, pracy i polityki społecznej interpelację w sprawie przepisów dotyczących „niewidomych kierowców”. Parlamentarzyści zwracają uwagę, że problem dotyczy również chorób neurologicznych i psychicznych, które mogą ograniczać nie tylko uprawnienia do prowadzenia pojazdów, ale także do posługiwania się bronią.

W związku z tym posłowie chcą się dowiedzieć, czy resort rozważa powiązanie lub utworzenie powiązanych baz orzeczniczych oraz, czy są prowadzone działania zmierzające do stworzenia procedur weryfikacji uprawnień wzajemnie się wykluczających.

Sebastian Sulowski

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również