Parkowanie i biwakowanie kamperem – ministerstwo wyjaśnia zasady

Sebastian Sulowski

Kamper na publicznym parkingu nie zawsze oznacza problem. Gorzej, gdy zwykły postój zmienia się w biwak z krzesłami, markizą i długim zajmowaniem miejsca. Ministerstwo Infrastruktury nie szykuje nowych ogólnopolskich zakazów, ale przypomina, że kierowca musi patrzeć na znaki i lokalne ograniczenia.
- Rząd nie planuje specjalnej ustawy dla kamperów.
- Parkowanie kamperem nadal zależy głównie od znaków i lokalnej organizacji ruchu.
- Gminy mogą ograniczać postój, ale muszą zrobić to czytelnie.
W turystycznych miejscowościach problem narasta od kilku sezonów. Kampery potrafią zajmować zwykłe parkingi przez wiele godzin albo dni. Mieszkańcy narzekają na brak rotacji, a samorządy na brak infrastruktury do legalnego opróżniania zbiorników i poboru wody. Pojawił się więc pomysł, aby jasno oddzielić parkowanie od biwakowania. Resort infrastruktury odpowiada jednak, że już obecne przepisy dają gminom narzędzia.
Parkowanie kamperem nie dostanie nowych ogólnopolskich zasad
W interpelacji do Ministerstwa Infrastruktury pojawiła się propozycja uporządkowania zasad korzystania z kamperów w przestrzeni publicznej. Chodziło m.in. o limit postoju, np. do 24 godzin, zakaz rozkładania sprzętu biwakowego poza wyznaczonymi miejscami oraz jasne definicje parkowania i biwakowania. Resort nie zapowiada jednak takich zmian. W odpowiedzi wskazuje, że obecnie nie prowadzi i nie planuje prac legislacyjnych dotyczących zasad parkowania oraz nocowania w pojazdach kempingowych.
To ważna informacja dla kierowców. Nie będzie jednej ogólnopolskiej zasady, która powie, ile godzin kamper może stać na publicznym parkingu. Nie pojawi się też na razie ustawowa definicja momentu, w którym zwykły postój zmienia się w biwakowanie. W praktyce nadal trzeba stosować ogólne przepisy ruchu drogowego i lokalne oznakowanie.

Parkowanie kamperem zależy od znaków. Gmina może ograniczyć postój
Ministerstwo przypomina, że Prawo o ruchu drogowym reguluje zatrzymanie i postój na drogach publicznych, w strefach zamieszkania oraz w strefach ruchu. Według kodeksu ruchu pojazd można zatrzymać tylko tam, gdzie nie zagraża bezpieczeństwu, nie utrudnia ruchu i pozostaje widoczny dla innych kierujących. Kamper nie ma tu specjalnego przywileju. Jeśli stoi w miejscu objętym zakazem, blokuje chodnik, ogranicza widoczność albo zajmuje miejsce niezgodnie ze znakami, kierowca naraża się na mandat. Samorządy mogą też porządkować sytuację na własnym terenie. Ministerstwo wskazuje kilka narzędzi:
- strefy płatnego parkowania
- znaki B-35 i B-36, czyli zakaz postoju lub zatrzymywania
- ograniczenia czasu postoju
- miejsca wyznaczone tylko dla określonych kategorii pojazdów
- parkingi przeznaczone np. wyłącznie dla samochodów osobowych
To oznacza, że kampery nie muszą zostać „przegonione” ustawą. Wystarczy dobrze przygotowana lokalna organizacja ruchu. Gmina może ograniczyć postój dużych pojazdów, jeśli zrobi to znakami.
Zwykły parking to nie zawsze miejsce na biwak
Największy problem dotyczy granicy między postojem a biwakowaniem. Samo zaparkowanie kampera nie musi oznaczać biwaku. Inaczej wygląda sytuacja, gdy obok pojazdu pojawiają się krzesła, stolik, markiza, grill albo rozstawiony sprzęt turystyczny. Ministerstwo wskazuje, że przepisy drogowe nie regulują kompleksowo pobytu osób w pojazdach ani korzystania z nieruchomości poza ruchem drogowym. Dlatego część spraw może wykraczać poza kompetencje resortu.
Dla kierowcy najważniejsze są jednak znaki. Znak D-18 oznacza parking. Może wskazywać miejsce postoju dla określonych pojazdów. Tabliczki pod znakiem doprecyzowują, kto może z niego korzystać i w jaki sposób trzeba ustawić pojazd. Miejsca przeznaczone dla kamperów wskazują znaki:
- D-30 oznacza obozowisko, czyli kemping
- D-31 wskazuje kemping z podłączeniem elektrycznym dla przyczep
- D-32 oznacza pole biwakowe
Jeżeli kierowca chce nie tylko stanąć, ale realnie biwakować, powinien szukać właśnie takich miejsc.

Kamper na chodniku? Tu przepisy są szczególnie ważne
Przepisy dopuszczają postój kołami jednego boku albo przedniej osi na chodniku tylko dla pojazdu samochodowego o DMC do 2,5 t. Trzeba przy tym spełnić dodatkowe warunki – nie może obowiązywać zakaz, dla pieszych musi zostać co najmniej 1,5 m szerokości, a pojazd nie może tamować ruchu na jezdni.
To ważne, bo wiele kamperów przekracza 2,5 t DMC. W takim przypadku parkowanie na chodniku odpada, nawet jeśli fizycznie pojazd się tam zmieści.
Czy kampery zostaną wyrzucone z parkingów?
Ministerstwo Infrastruktury nie planuje dziś nowych przepisów, które wprost ograniczą parkowanie kamperem w całej Polsce. Nie będzie więc jednego limitu godzin ani ustawowego zakazu nocowania w pojeździe na parkingu.
Na poziomie lokalnym kierowcy mogą jednak spotkać coraz więcej ograniczeń. Turystyczne gminy mają narzędzia, aby wymuszać rotację i porządkować zajęte parkingi. Mogą wprowadzać strefy płatnego parkowania, ograniczenia postoju, zakazy zatrzymywania i miejsca przeznaczone tylko dla wybranych pojazdów.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Opłata za wezwanie do zapłaty leasingu a odliczenie VAT

Od 3 września okres próbny staje się faktem. Nowi kierowcy muszą uważać

Koniec z „lewymi” przeglądami? Rząd wraca do obowiązkowych zdjęć aut

Deszcz wymusi niższą prędkość. Znak stosowany u sąsiadów trafi do nas

Wracają „szkolne ulice” i kary dla rodziców. Od dziś uważniej patrz na znaki

Smartfon zakazany w szkole i na przejściu dla pieszych. Uczeń może trafić przed sąd
Ostatnie artykuły
- Trzęsienie ziemi w Grupie Volkswagen. Połowa modeli zniknie z oferty, nie obędzie się bez zwolnień
- Golf chce wrócić na tron. Pełna hybryda za 122 890 zł ma odbić klientów Corolli
- Opłata za wezwanie do zapłaty leasingu a odliczenie VAT
- DS łączy się z Citroenem? Ustaliliśmy, co tak naprawdę się zmienia
- Grupa Volkswagen może zamknąć 4 fabryki w Niemczech. Dziś kluczowe spotkanie
- 26 zł za 100 km. Najtańsza hybryda Toyoty ma jednak duży problem
- Używane Volvo V40 II – (nie)bezpieczny zakup?
- Volkswagen zamknie popularną markę? Ważą się losy firmy, która jest w Polsce od 1992 roku
- MG zdetronizowane. Teraz ta chińska marka podbija Polskę
- Francuzi zacieśniają współpracę z Chińczykami. Ten układ daje Renault zupełnie nowe możliwości