Podwyżki na A2 wywołały burzę. UOKiK wkracza do akcji. Czy ceny spadną?

Kolejne podwyżki na A2 budzą emocje kierowców i rządu. Sprawdzamy, co już wiadomo w tej sprawie. Czy są szanse na to, że zrobi się taniej?
- Podwyżki na A2 podniosły koszt przejazdu do 120 zł.
- Rząd krytykuje wzrost opłat i analizuje zerwanie umowy.
- UOKiK sprawdza, czy zarządca nie nadużywa swojej pozycji.
Nowe ceny na A2 to dodatkowy cios dla kierowców zmagających się z codziennymi podwyżkami cen paliw. Przypominamy, że od 11 marca 2026 przejazd A2 Nowy Tomyśl – Konin kosztuje 120 zł. Stawka dla aut osobowych wzrosła z 37 zł do 40 zł za każdą z trzech bramek.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak publicznie potępił prawie 5% podwyżki i zapowiedział walkę z zarządcą płatnego odcinka. Od tego czasu minęło już kilkanaście dni, dlatego sprawdzamy, co wydarzyło się w tej sprawie.
Dlaczego A2 jest tak droga?
Łatwo policzyć, że aktualnie przejazd kosztuje około 80 gr za kilometr, a w skrajnych przypadkach koszt autostrady za kilometr jest niemal równy stawce kilometrówki. Dodatkowo dochodzą jeszcze rosnące ceny paliw. Dla porównania przejazd A4 między Katowicami a Krakowem kosztuje 34 zł za 61 km, co daje około 56 gr za kilometr. W efekcie A2 w Wielkopolsce należy do najdroższych tras w kraju.
Zarządca drogi wprowadził stawki od 11 marca 2026 i argumentował podwyżkę splotem czynników. Wśród powodów wymieniono rosnące koszty utrzymania infrastruktury oraz obsługi zadłużenia, a także brak dotacji z budżetu państwa. Firma wskazała także na wydatki, takie jak rozbudowa o trzeci pas obwodnicy Poznania na odcinku Poznań Krzesiny – Poznań Wschód oraz modernizacja mostów i wiaduktów.
Reakcja rządu na podwyżki
Ogłoszenie podwyżek nie spodobało się rządzącym. Nie przekonuje ich argument, że dla mieszkańców Poznania i okolic 26-kilometrowa obwodnica miasta pozostaje lokalnie bezpłatna. Jednocześnie generuje ona ruch na poziomie około 100 tys. pojazdów na dobę.
Rząd rozważa zerwanie kontraktu na koncesyjny odcinek autostrady A2 po kolejnej podwyżce, która już obowiązuje. W odpowiedzi minister infrastruktury zlecił Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad analizę możliwości wcześniejszego rozwiązania umowy z firmą Autostrada Wielkopolska.
Do gry wchodzi UOKiK
Bogdan Rymanowski na antenie Radio ZET rozmawiał z ministrem Klimczakiem. Jego rozmówca przyznał, że umowa koncesyjna z lat 90-tych jest „fatalnie skonstruowana”. Dodał też, że „państwo polskie nie ma nic do powiedzenia”.
Minister nadmienił jednak, że „chciałby porozumieć się z zarządcą tej drogi”, oraz że „w odróżnieniu od swoich poprzedników nie zamierza na to patrzeć przez palce”. Na pytanie o rozwiązanie problemu z ust ministra padła następująca wypowiedź:
„Ja uważam, że są pewne sposoby. Nie chciałbym o nich mówić publicznie, dopóki nie dogram szczegółów, ale już część czynności wdrożyliśmy. M.in. GDDKiA i Ministerstwo Infrastruktury zwróciły się do UOKiK-u z pismem, czy rzeczywiście zarządca tej autostrady nie wykorzystuje swojej pozycji monopolistycznie i czy te opłaty nie są zbyt wywindowane”.
Co dalej z opłatami na A2?
Podsumowując, minister angażuje do batalii kolejne instytucje, jednak konkretów nadal brakuje. Póki co kierowców czeka jeszcze jedenaście lat opłat. Jeżeli potyczka ministra okaże się nieskuteczna, to może powstać precedens pozwalający zarządcy autostrady na dużą dowolność w podnoszeniu cen.