Będzie szerzej, ale najpierw korki. Lista autostrad do przebudowy

Resort infrastruktury zapowiada budowę dodatkowych pasów ruchu na autostradzie A1. To kolejna trasa, która ma poradzić sobie z rosnącym ruchem. Najpierw jednak kierowcy odczują prace na A2 między Łodzią a Warszawą.
- Poszerzenie autostrad obejmie m.in. trasy A1, A2 i A4.
- Na wielu odcinkach ruch zbliża się do granicy przepustowości.
- Najpierw pojawią się zwężenia, limity prędkości i korki.
Polskie autostrady przejmują coraz większą część ruchu. Średnio notują ponad 38 tys. pojazdów na dobę, ale na najbardziej obciążonych odcinkach wynik przekracza 100 tys. aut. To już poziom, przy którym nawet drobna kolizja, zwężenie albo większy wyjazd weekendowy potrafią szybko stworzyć korek. Wniosek jest prosty. Najważniejsze trasy trzeba poszerzać. Poprawa nie przyjdzie jednak od razu. Najpierw pojawią się roboty, ograniczenia prędkości i jazda w zwężeniach.
A2 pójdzie na pierwszy ogień. Będą dodatkowe pasy i ograniczenie do 70 km/h
Najbardziej zaawansowane są przygotowania do rozbudowy autostrady A2 między Łodzią a Warszawą. To jedna z najważniejszych tras w kraju i jeden z najbardziej obciążonych odcinków sieci. Łącznie prace obejmą 92 km, z czego 89 km zyska dodatkowe pasy ruchu. Pozostałe 3 km dotyczą rejonu węzła Łódź Północ.
Po rozbudowie od węzła Łódź Północ do Pruszkowa kierowcy dostaną po trzy pasy w każdą stronę. Dalej, w kierunku Konotopy, trasa ma mieć nawet po cztery pasy. To odpowiedź na ruch, który w rejonie Warszawy zbliża się do granicy przepustowości.
Prace mają ruszyć na ciągu głównym w III kwartale 2026 roku. Kierowcy zachowają po dwa pasy w każdym kierunku, ale komfort jazdy mocno spadnie. W strefie robót pojawią się zwężenia i ograniczenie prędkości do 70 km/h. Można więc spodziewać się korków, szczególnie w godzinach szczytu, przed weekendami i po kolizjach.
A1 też będzie szersza. Chodzi o odcinek między Toruniem a Włocławkiem
Do listy tras planowanych do rozbudowy dochodzi autostrada A1. Ministerstwo Infrastruktury potwierdziło przygotowania do poszerzenia odcinka od węzła Toruń Południe do węzła Włocławek Północ. To fragment ważny dla ruchu między północą, centrum i południem kraju.
Obecny harmonogram zakłada realizację w latach 2030–2032. Koszt poszerzenia A1 oszacowano wstępnie na ponad 600 mln zł. Podczas robót kierowcy mają zachować po dwa pasy w każdym kierunku, ale będą one zwężone. Planowana organizacja ruchu przewiduje ograniczenie do 80 km/h, a w rejonie przewiązek do 60 km/h.
A4 czeka wielka przebudowa na południu kraju
Największą skalę ma mieć rozbudowa autostrady A4 w województwach śląskim i małopolskim. Plan obejmuje docelowo blisko 120 km trasy. Drogowcy chcą poszerzyć jezdnie, przebudować węzły, zmodernizować obiekty inżynierskie i dostosować MOP-y do większego ruchu.
Na Śląsku prace przygotowawcze dotyczą odcinka od granicy województwa opolskiego do węzła Brzęczkowice. Ten fragment ma 69,3 km. Kolejny odcinek, Brzęczkowice – Byczyna, liczy 15,6 km i ma dostać trzeci pas ruchu dla każdej jezdni. W Małopolsce plan obejmuje 34,5 km od węzła Byczyna do węzła Balice. Tam w grę wchodzi dobudowa trzeciego albo czwartego pasa w każdą stronę.
A4 potrzebuje tych zmian od dawna. Na odcinku przez Katowice ruch przekraczał już ponad 100 tys. pojazdów na dobę, a między Katowicami i Balicami wynosił od 40 do 75 tys. aut. Kierowcy muszą jednak pamiętać, że sama realizacja jest planowana dopiero na lata 2030–2032. Najpierw przyjdzie etap dokumentacji, decyzji i przetargów.
A4 od strony Niemiec trudno dziś nazwać komfortową autostradą
Osobny problem dotyczy A4 na Dolnym Śląsku. Odcinek od Krzyżowej w stronę Wrocławia formalnie jest autostradą, ale pod względem komfortu mocno odstaje od nowszych tras. Brakuje tam pasa awaryjnego, jezdnie są wąskie, a liczne ograniczenia do 110 km/h pokazują, że droga nie spełnia oczekiwań kierowców przy dzisiejszym natężeniu ruchu. Bezpieczeństwa pilnują aż trzy odcinkowe pomiary prędkości. To jedna z tych autostrad, która nie zawsze oznacza w praktyce standard znany z nowszych odcinków.
GDDKiA ma już decyzje środowiskowe dla rozbudowy 35-kilometrowego fragmentu Krzyżowa – Legnica. Inwestycję podzielono na odcinki Krzyżowa – Krzywa oraz Krzywa – Legnica. Docelowo trasa ma dostać po trzy pasy ruchu i pas awaryjny w każdą stronę. Prace mają ruszyć w formule projektuj i buduj, a zakończenie planuje się do 2031 roku.
Kierowcy zyskają, ale wcześniej utkną w robotach
Plan jest dość prosty. Najważniejsze autostrady mają dostać dodatkowe pasy, lepsze węzły i większą przepustowość. A2 ruszy jako pierwsza, A1 czeka na decyzje i dokumentację, a A4 przejdzie modernizację na dwóch bardzo różnych frontach – między Śląskiem i Małopolską oraz na Dolnym Śląsku.
Nie będzie to jednak szybka zmiana. Rozbudowa autostrady przy utrzymaniu ruchu zawsze oznacza zwężenia, niższe limity prędkości i większe ryzyko korków. Kierowcy muszą więc przygotować się na kilka lat utrudnień. Dopiero później pojawi się efekt, którego dziś najbardziej brakuje na najbardziej obciążonych trasach – większa przepustowość i bardziej przewidywalna jazda.