Punkty za prędkość będą nadal do skasowania? Resort chce zrobić prezent kierowcom

Od 3 czerwca kurs w WORD miał przestać kasować punkty za najpoważniejsze wykroczenia, w tym za zbyt szybką jazdę. Teraz Ministerstwo Infrastruktury proponuje furtkę dla części kierowców z ciężką nogą.
- Punkty karne za prędkość miały wypaść z systemu redukcji po szkoleniu w WORD.
- Ministerstwo Infrastruktury chce zostawić kasowanie punktów za wybrane przekroczenia prędkości.
- Nowe przepisy mogą nie wejść w życie 3 czerwca, bo resorty nadal zgłaszają poprawki.
Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego przeżywają oblężenie. Kierowcy zapisują się na szkolenia, żeby jeszcze przed zmianą przepisów skasować 6 punktów karnych na starych zasadach. Tyle że reforma może nie wejść w życie w pierwotnej wersji. Resort infrastruktury proponuje, by niektóre punkty karne za prędkość nadal dało się odejmować po kursie.
Kurs za ponad 1000 zł miał przestać ratować przed utratą prawa jazdy
Szkolenia w WORD od dawna budzą kontrowersje. W teorii mają przypominać kierowcom o skutkach łamania przepisów. W praktyce wielu traktuje je jak płatny wentyl bezpieczeństwa. Wystarczy zapłacić około 1000 zł, odbyć szkolenie i zmniejszyć konto o 6 punktów. Dla kierowcy zbliżającego się do limitu 24 punktów to często sposób na ocalenie prawa jazdy.
Właśnie dlatego planowane zmiany miały mocno ograniczyć sens takich kursów. Redukcja nie miała już działać przy najpoważniejszych naruszeniach, zwłaszcza tych, które najbardziej zagrażają bezpieczeństwu na drodze.Do tej grupy zaliczono m.in. wykroczenia związane z prędkością. To one najczęściej „nabijają" konto punktowe i najszybciej zbliżają kierowcę do granicy, po której zaczynają się poważne problemy z uprawnieniami.
Kierowcy szturmują WORD-y, bo termin 3 czerwca wciąż straszy
Według zapowiedzi nowe zasady mają zacząć obowiązywać od 3 czerwca 2026 r. Dlatego wielu kierowców próbuje zdążyć ze szkoleniem jeszcze przed zmianą przepisów. Sam zapis na kurs nie wystarczy. Liczy się data jego odbycia.
Obecnie szkolenie pozwala odjąć 6 najstarszych punktów. Można z niego skorzystać raz na 6 miesięcy o ile kierowca nie przekroczył jeszcze dopuszczalnego limitu. Dla osób, które mają na koncie punkty za prędkość, ostatnie dni przed zmianami wyglądają więc jak ostatnia szansa.
Po reformie kursy mogą stracić sens dla części „punktowców”. Jeżeli redukcja nie obejmie najczęstszych i najwyżej „wycenianych" naruszeń, szkolenie przestanie być realnym zabezpieczeniem przed utratą prawa jazdy. To zła wiadomość dla kierowców, ale też dla WORD-ów, które na takich kursach zarabiają.
Punkty karne za prędkość – ministerstwo Infrastruktury chce zostawić szkolenie
W sprawie pojawił się jednak zwrot. Ministerstwo Infrastruktury (MI), w ramach konsultacji z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji jako autorem projektu, zaproponowało, aby punkty za prędkość nadal można było kasować po szkoleniu w WORD. Resort szczególnie broni przekroczeń do 30 km/h, bo to jedne z najczęstszych wykroczeń na drogach.
MI daje przy tym kilka argumentów. Kierowca i tak dostaje mandat oraz punkty, a przy poważniejszych naruszeniach sankcje są już bardzo dotkliwe. Resort przypomina m.in. o zatrzymaniu prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h poza obszarem zabudowanym na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej oraz o cofnięciu uprawnień za jazdę mimo zatrzymanego dokumentu. Według ministerstwa system kar jest już wystarczająco ostry, a szkolenie może nadal pełnić funkcję edukacyjną. Po zmianach kurs ma odbywać się stacjonarnie w WORD, z udziałem policjanta lub specjalisty od bezpieczeństwa ruchu drogowego. W praktyce część punktów za prędkość mogłaby więc nadal znikać z konta kierowcy.
To prezent dla kierowców i dobra wiadomość dla WORD-ów
Jeżeli propozycja MI przejdzie, reforma będzie znacznie łagodniejsza. Kierowcy nadal będą mogli kasować punkty za najczęstsze przekroczenia prędkości, czyli te, które codziennie generują najwięcej mandatów. Nie będzie to jednak pełny powrót do obecnych zasad.
Przy drastycznym przekroczeniu prędkości furtki już nie będzie. Przejażdżki powyżej 30 km/h ponad limit wypadną z katalogu naruszeń objętych redukcją. To ważna różnica, bo za takie wykroczenia kierowca dostaje już 11, 13 albo 15 punktów. Jedno mocne wciśnięcie gazu potrafi więc zapełnić dużą część limitu.
Na zmianie skorzystają też WORD-y. Jeśli najpopularniejsze przewinienia nadal będzie można skasować, szkolenia nie stracą tylu klientów. Dla ośrodków to istotne, ponieważ te lekcje są płatne i cieszą się ogromnym zainteresowaniem.
Nowe przepisy mogą nie zdążyć na 3 czerwca
Największy znak zapytania dotyczy terminu. Do 3 czerwca zostało niewiele czasu, a propozycja Ministerstwa Infrastruktury nosi datę 14 maja 2026 r. To oznacza, że uwagi trafiły do prac nad rozporządzeniem bardzo późno. Nie chodzi też o jedną drobną poprawkę. Zmiany dotyczą katalogu naruszeń, zasad redukcji punktów i praktycznego działania szkoleń. Inne resorty również zgłaszały swoje stanowiska, więc projekt wymaga dalszego uzgadniania.
W praktyce możliwe są dwa scenariusze. Nowe przepisy mogą wejść w życie zgodnie z pierwotnymi zapowiedziami, czyli bez możliwości kasowania punktów za prędkość po szkoleniu w WORD. Mogą też zacząć obowiązywać w łagodniejszej wersji, jeśli propozycja Ministerstwa Infrastruktury zostanie przyjęta. Taki wariant może jednak opóźnić całą reformę, bo do planowanej daty zostało niewiele czasu, a projekt nadal wymaga uzgodnień.