Tajemnicze konstrukcje przy MOP-ach. Do czego służą?

Już w 16 Miejscach Obsługi Podróżnych można spotkać metalowe rampy. Wkrótce ma ich być w sumie 55. Będą używane zimą przez kierowców samochodów ciężarowych.
- Przy autostradach powstają nowe rampy do odśnieżania pojazdów ciężarowych.
- Ułatwiają kierowcom usuwanie śniegu i lodu z dachów naczep.
- Takie konstrukcje zwiększają bezpieczeństwo na drogach zimą.
Choć na pierwszy rzut oka stalowe platformy mogą wydawać się elementem technicznym lub punktem obserwacyjnym, w rzeczywistości to bardzo przydatne urządzenia drogowe. Rampy do odśnieżania poprawiają bezpieczeństwo wszystkich użytkowników dróg, a korzystają z nich kierowcy ciężarówek. Takie rozwiązania stają się w Polsce coraz powszechniejsze.
Rampy do odśnieżania – ułatwienie dla kierowców
Choć pogoda wciąż jest łagodna, zimowa aura może nadejść w każdej chwili. Dlatego drogowcy przygotowują się do sezonu, inwestując w rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo.
Zalegający na dachach ciężarówek śnieg i lód stanowią poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Podczas jazdy mogą oderwać się od pojazdu i uderzyć w samochód jadący z tyłu, co nierzadko prowadzi do tragicznych wypadków. Kierowcy mają obowiązek usunąć śnieg przed wyruszeniem w trasę. Jednak w przypadku wysokich naczep czy zestawów to trudne i niebezpieczne zadanie. Rampy pozwalają zrobić to szybko i bez ryzyka, nawet po intensywnych opadach.
Rampy do odśnieżania – będzie ich więcej
Kierowcy podróżujący autostradami i drogami ekspresowymi coraz częściej mogą zauważyć przy Miejscach Obsługi Podróżnych stalowe konstrukcje przypominające pomosty techniczne. Obecnie w całym kraju działa 16 takich ramp, a kolejne są w budowie.
Na początku października uruchomiono nową rampę do odśnieżania ciężarówek na MOP-ie Jankowice Wielkie przy autostradzie A4. To już trzecie tego typu urządzenie na opolskim odcinku trasy. Na różnych etapach przygotowania i realizacji znajduje się obecnie 55 ramp. Z tej liczby 36 zostanie oddanych do użytku w bieżącym i przyszłym roku. W planach są już kolejne przetargi.
Nowe rampy umożliwiają kierowcom ręczne usuwanie śniegu z dachów pojazdów. Choć na niektórych MOP-ach, m.in. Woźniki Zachód przy autostradzie A1, działają również bardziej zaawansowane rozwiązania. Są to dmuchawy czy szczotki mechaniczne – Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad postawiła na prostsze konstrukcje. Rampy obsługiwane ręcznie są mniej awaryjne, nie wymagają skomplikowanego serwisu i pozostają dostępne niezależnie od pogody.
Gdzie kierowcy mogą już skorzystać z ramp?
Wraz z rozbudową sieci autostrad i tras ekspresowych liczba ramp będzie rosnąć, tak by kierowcy ciężarówek mogli bezpiecznie przygotować swoje pojazdy do jazdy w każdych warunkach pogodowych. Z urządzeń można korzystać na 16 MOP-ach wzdłuż dróg szybkiego ruchu, m.in.:
- A1 – Mszana Południe, Stobiecko Szlacheckie Wschód, Stobiecko Szlacheckie Zachód, Woźniki Wschód, Woźniki Zachód (woj. śląskie i łódzkie)
- A4 – Jankowice Wielkie, Prószków, Przysiecz (woj. opolskie)
- S3 – Racula Zachód (woj. lubuskie)
- S7 – Widoma Wschód, Widoma Zachód (woj. małopolskie)
- S8 – Guzew Południe (woj. łódzkie)
- S19 – Obroki Wschód, Obroki Zachód (woj. lubelskie)
- S61 – Chomentowo Wschód, Chomentowo Zachód (woj. podlaskie)
Koszt budowy jednej rampy do odśnieżania ciężarówek wynosi około 350 tys. zł, choć ostateczna kwota zależy od lokalizacji, warunków terenu i zakresu niezbędnych prac przygotowawczych.