Amerykański Rivian szykuje desant na Europę. Jego najnowszy model celuje w Teslę Model Y

Rivian do tej pory był w Europie nieobecny, ale to może się wkrótce zmienić. Amerykański producent, w którego miliardy dolarów zainwestowała Grupa Volkswagen, szykuje ekspansję na Stary Kontynent. Na pierwszy ogień pójdzie nowy model R2, czyli elektryczny SUV o terenowym zacięciu, mający oferować m.in. możliwość biwakowania dla 5 osób.
- Topowa wersja Riviana R2 ma 656 KM i napęd 4x4.
- Zasięg tego auta wynosi do 480 km (EPA).
- R2 to pierwszy model Riviana, mający trafić do Europy.
Na Starym Kontynencie Rivian nie był do tej pory obecny. O tym producencie zrobiło się jednak głośno w 2024 roku, kiedy to Grupa Volkswagen zainwestowała w niego 5,8 mld dolarów. Obie firmy powołały spółkę (RV Tech), mającą opracowywać oprogramowanie dla przyszłych modeli tego europejskiego giganta.
Do tej pory w gamie Riviana były dwa auta – R1-T i R1-S. W tym roku dołączy do nich kolejne w postaci R2, celującego w m.in. w Teslę Model Y. Na jej tle to auto ma mieć jednak bardziej terenowy charakter.
Co istotne, Rivian planuje wprowadzić je na europejski rynek, co nastąpi najprawdopodobniej na przełomie 2026 i 2027 roku.
Rivian R2 przechodzi ostatnie testy
Obecnie Amerykanie testują prototypowe, ale w pełni funkcjonalne „R-dwójki”. Na szczycie gamy tego modelu stanie wariant Performance, wprawiany w ruch przez dwa silniki synchroniczne z magnesami trwałymi. Ich łączna moc wynosi 656 KM, co zapewnia przyspieszenie od 0 do 100 km/h poniżej 4 s.
Rivian na razie nie podaje pojemności akumulatora trakcyjnego, ale wiadomo, że zasięg, zgodny z rygorystyczną amerykańską normą EPA, wyniesie około 480 km. To dobra wartość, jak na kanciasty samochód o terenowym zacięciu.
R2 mierzy 471 cm długości, 190 cm szerokości i 170 cm wysokości. Rozstaw osi to aż 293 cm, co zapewnia sensowną przestrzeń w kabinie. W praktyce w obu rzędach ma być dużo miejsca, szczególnie na głowy.
Najnowsze dziecko Riviana różni się od większego R1-S konstrukcją. Zamiast ramy ma samonośne nadwozie. Według podawanych danych zapewnia to o 22% większą sztywność i niżej położony środek ciężkości niż w przypadku większego modelu.
Rivian R2: przyjemne wrażenia z jazdy
Kierowcy, którzy mieli okazję prowadzić prototypy „R-dwójki” opisują wrażenia z jazdy jako przyjemnie płynne. Zwracają również uwagę na mniejsze przechyły w zakrętach niż można by spodziewać się po aucie o tak terenowym charakterze.
Układ kierowniczy oceniano jako zaskakująco precyzyjny. Jednocześnie Rivian zachował to, z czego słyną jego większe modele, czyli duży skok amortyzatorów.
R2 ma płaską podłogę i ponad 24-centymetrowy prześwit. Do tego dochodzą kąty natarcia z przodu o wartości 25°, a z tyłu – 26°. Zawieszenie bazuje na sprężynach śrubowych i pasywnym stabilizatorze, ale amortyzatory są półaktywne i zapewniają wybór 1 z 4 ustawień.
Podział momentu obrotowego ma wynosić 40:60 na korzyść tylnej osi. W podstawowym trybie, dla oszczędzania energii, przednia oś ma być całkowicie odłączana. W pozostałych ma działać niczym auto z napędem na cztery koła, z wyjątkiem bazowej odmiany jednosilnikowej.
Częste aktualizacje i uproszczona konstrukcja
Rivian sam projektuje i rozwija oprogramowanie swoich aut, dzięki czemu może je odświeżać w dowolnym momencie. W obecnych R1-S i R1-T aktualizacje pojawiają się mniej więcej co 6 tygodni, z czego użytkownicy tych pojazdów mają być bardzo zadowoleni. R2 również będzie otrzymywać zdalne aktualizacje OTA.
W swoim najnowszym modelu Amerykanie uprościli konstrukcję, produkcję i serwis. Zamiast 17 oddzielnych sterowników, jak w dotychczasowych modelach, R2 ma mieć ich 7. Rivian opisuje to jako architekturę Tree House, grupującą osobno sterowniki i system zarządzania akumulatorem.
Efekt ma być bardzo konkretny. To o 2,4 km mniej przewodów niż wcześniej, a więc mniej masy, mniej złącz i niższe koszty produkcji.
W kokpicie znalazły się dwa ekrany – cyfrowych zegarów i systemu multimedialnego. Ten ostatni ma integrować praktycznie wszystkie funkcje, w tym nawet… otwieranie schowka przed pasażerem.
Sprytne rozwiązania
Rivian, niczym Skoda, w swoich modelach stosuje liczne sprytne rozwiązania. I tak, w drzwiach kierowcy R2 znaleźć się ma wyjmowana latarka. Dla fanów biwakowania Amerykanie zaoferują kilka wersji namiotu dachowego, a w wśród akcesoriów pojawi się też pełna kuchnia kempingowa.
Przewidziano również scenariusz spania w aucie. Fotele można złożyć na płasko i kupić dopasowany do nich materac. Zestawiając opcję spania w kabinie z namiotem dachowym dla trzech osób, R2 zapewni przestrzeń do biwakowania nawet dla 5 podróżników.
Cena bazowej wersji „R-dwójki” ma wynieść 45 tys. dolarów, czyli około 159 000 zł. Po doliczeniu cła i kosztów dostosowania auta do europejskich wymogów, jego cena na naszym rynku może wzrosnąć nawet do około 240 000 zł.








