Samochód uszkodzony przez znak drogowy – kto płaci za szkody?

Sebastian Sulowski

Auto może uszkodzić nie tylko inny kierowca, ale również znak drogowy, który np. przewróci się na zaparkowany pojazd. Sprawcą nie będzie oczywiście sam znak, lecz osoba odpowiedzialna za jego ustawienie. Sprawdź, jak uzyskać odszkodowanie.
Parkujesz samochód, a po powrocie zastajesz rozbitą szybę i uszkodzoną karoserię, na której leży znak drogowy. Takie nietypowe kolizje, choć rzadkie, zdarzają się, zwłaszcza podczas silnych wiatrów. Co więc zrobić, gdy znak drogowy uszkodzi pojazd?
Gdy znak uszkodzi pojazd – płaci zarządca drogi
Ustawa o drogach publicznych nakłada na zarządcę ulicy szereg obowiązków. Jest on odpowiedzialny m.in. za utrzymanie elementów drogi, urządzeń drogowych, znaków, sygnałów oraz innych elementów związanych z bezpieczeństwem ruchu. Ponadto jest zobowiązany do wykonywania robót interwencyjnych, utrzymaniowych i zabezpieczających, takich jak usuwanie dziur, likwidacja rozlanych substancji oraz odśnieżanie i odladzanie nawierzchni. Do jego obowiązków należy również regularna kontrola znaków, dbanie o ich widoczność i usuwanie uszkodzeń. Jeśli znak przewróci się na auto, można mówić o zaniedbaniach, co oznacza odpowiedzialność zarządcy za szkodę.

Gdy znak uszkodzi pojazd – ustal odpowiedzialnego
Zarządca drogi zależy od jej kategorii. Na tej podstawie można określić, kto będzie adresatem odszkodowania:
- Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad – drogi krajowe oznaczone jedno- lub dwucyfrowo, ewentualnie poprzedzone literami “A” lub “S”
- zarząd województwa – drogi wojewódzkie, oznaczone trzema cyframi, np. 201
- zarząd powiatu – drogi powiatowe mają numer ewidencyjny składający się z czterech cyfr i jednej litery, stanowiącej wyróżnik województwa, np. 2233L
- wójt, burmistrz lub prezydent miasta – drogi gminne oznaczone są liczbą sześciocyfrową z oznaczeniem województwa, np. 200040L
Poza drogami publicznymi istnieją także drogi prywatne, które mogą należeć np. do wspólnot mieszkaniowych czy obiektów handlowych.
Co zrobić, gdy samochód zostanie uszkodzony?
Oto kroki, które należy podjąć, gdy okaże się, że auto uległo zniszczeniu, a „sprawcą" jest znak.
- Zgłoś zdarzenie na policję – funkcjonariusze sporządzą notatkę z miejsca zdarzenia, która będzie ważnym dowodem i pomoże ustalić odpowiedzialność za znak. To nie jest obowiązkowy krok, ale może być pomocny.
- Udokumentuj zdarzenie – zrób zdjęcia uszkodzonego pojazdu, przewróconego znaku i miejsca wypadku. Pomóc mogą także zeznania świadków oraz nagrania z kamer monitoringu.
- Skontaktuj się z zarządcą drogi – jeśli nie wiesz, do kogo się zgłosić, możesz to sprawdzić np. w urzędzie gminy. Zarządca powinien podać numer polisy, który umożliwi zgłoszenie szkody do ubezpieczyciela.
Zazwyczaj szkody są likwidowane przez ubezpieczyciela zarządcy drogi, tak jak np. każda kolizja. Może jednak zdarzyć się, że firma ubezpieczeniowa odmówi odszkodowania, jeśli przewrócenie znaku nie jest wynikiem zaniedbań, a np. aktem wandalizmu. W takim przypadku za szkody powinna odpowiadać osoba winna przewrócenia oznakowania. Jeśli nie uda się go ustalić za naprawę trzeba będzie zapłacić z własnej kieszeni lub skorzystać z polisy AC.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Szewron na asfalcie pomoże kierowcom. Policji ułatwi wystawienie mandatu

Czy elektryki są tanie w utrzymaniu? Oto kiedy robi się naprawdę drogo

30 dni na rejestrację, choć remont potrwa kilka lat? Odbudowa klasyka i zaskakujący problem

Jazda na dziennych we mgle słono kosztuje. Nie chodzi tylko o mandat

Koniec pobłażania na przejazdach kolejowych. SOK dostanie uprawnienia niczym policja

Znak przypomni limit przed odcinkowym pomiarem prędkości. Rusza program pilotażowy
Ostatnie artykuły
- Marka, wiek pojazdu czy pojemność silnika – co jest brane pod uwagę przy wyliczaniu wysokości składki za OC?
- Szewron na asfalcie pomoże kierowcom. Policji ułatwi wystawienie mandatu
- Nissan wprowadzi do Europy nowego SUV-a. Ma rywalizować z Dusterem
- To najmocniejsze GTI w historii. Volkswagen właśnie pokazał nowy model
- Czy elektryki są tanie w utrzymaniu? Oto kiedy robi się naprawdę drogo
- Najtańsze samochody 2026. Sprawdzamy, ile kosztują i co oferują
- 30 dni na rejestrację, choć remont potrwa kilka lat? Odbudowa klasyka i zaskakujący problem
- 30 państw w 30 dni samochodem elektrycznym. Koniec mitów?
- Dacia twierdzi, że wie jak uratować europejską motoryzację. Ważny apel
- Jazda na dziennych we mgle słono kosztuje. Nie chodzi tylko o mandat