Tesla Cybertruck to niewypał? Ekspert przewiduje druzgocący spadek wartości tego pick-upa

Miał być przełomem i symbolem statusu, a może skończyć jako jeden z najszybciej taniejących samochodów dekady. Doug DeMuro, znany ekspert rynku aut, twierdzi, że już za 18 miesięcy Tesla Cybertruck może kosztować w USA zaledwie 35 tys. dolarów. Dane z rynku wtórnego tylko dolewają oliwy do ognia.
- Od 120 tys. do 35 tys. USD w 3–4 lata – rekordowa deprecjacja
- Popyt znacznie niższy od zapowiedzi, produkcja wykorzystana w ok. 10%
- Tesla Cybertruck w nowej roli, jako tani, używany „elektryczny wół roboczy”
Gdy w 2019 roku Elon Musk prezentował kanciastego Cybertrucka i zapowiadał cenę od 40 tys. dolarów, wielu uwierzyło w rewolucję. Kiedy jednak w 2023 roku elektryczny pick-up trafił do sprzedaży, okazało się, że kosztuje już dwa razy więcej. Dziś, niespełna 2 lata po debiucie, coraz więcej egzemplarzu pojawia się na rynku wtórnym, a prognozy ich wartości są coraz bardziej pesymistyczne – informuje portal elektromobilni.pl.
Doug DeMuro, znany recenzent samochodów oraz współzałożyciel platformy Cars&Bids, twierdzi, że tempo spadku cen Cybertrucka jest bezprecedensowe. Wskazuje, że auta jeszcze niedawno wyceniane na ponad 60 tys. dolarów szybko zbliżają się do poziomu 50 tys. Jego zdaniem za około 18 miesięcy Tesla Cybertruck może kosztować zaledwie 35 tys. dolarów.
Jak podkreśla, nawet na tle takich modeli jak Hummer EV czy Rivian R1T, deprecjacja Tesli wygląda wyjątkowo brutalnie.
Będzie spektakularny spadek wartości?
Jeśli ta prognoza się sprawdzi, a wiele na to wskazuje, będzie to oznaczać spektakularną utratę wartości. Najstarsze, prestiżowe egzemplarze z serii Foundation kupowano przecież za ponad 120 tys. dolarów (łącznie z lokalnymi podatkami).
Nawet standardowe Cybertrucki, których produkcja ruszyła pod koniec 2024 roku, startowały od 80 tys. dolarów. Spadek do 35 tys. oznaczałby stratę około 45 tys. dolarów w ciągu zaledwie 3-4 lat.
Co napędza ten trend? Eksperci wskazują na kilka kluczowych czynników. Początkowa, atrakcyjna deklaracja cenowa Muska nie została dotrzymana. Poza tym końcowy produkt pozostał droższy, o mniejszym zasięgu i z uboższym wyposażeniem niż obiecywano.
Ba, okazał się komercyjnym niewypałem. Tesla wykorzystuje obecnie około 10% swoich mocy produkcyjnych. Doniesienia o rosnących zapasach na parkingach centrów dostaw tylko potwierdzają problemy ze sprzedażą.
Tesla Cybertruck zamienia się w konia roboczego?
Co dalej z Cybertruckiem? Paradoksalnie, gwałtowny spadek wartości na rynku wtórnym może całkowicie zmienić pozycję tego auta. Jako luksusowy symbol statusu pojazd się nie sprawdza, ale jako… tani, używany wół roboczy?
To już zupełnie inna historia. Za 35 tys. dolarów, z przebiegiem sięgającym 160 000 km, kanciasty pick-up może nagle stać się ciekawą, brutalnie wyglądającą propozycją dla tych, którzy szukają po prostu elektrycznego „konia pociągowego”.
Czy DeMuro ma rację? Część komentatorów uważa, że pułap 35 tys. dolarów za 1,5 roku to zbyt agresywne przewidywania. Według nich bardziej realna jest stabilizacja w okolicach 40 tys. dolarów.