Tego jeszcze nie było. Toyota Land Cruiser została zelektryfikowana

Jeden z najbardziej kultowych modeli Toyoty po raz pierwszy w swojej historii wkracza w erę elektryfikacji. Land Cruiser wciąż korzysta z silnika wysokoprężnego, który teraz otrzymał jednak komponenty układu miękkiej hybrydy. Pomimo tego, ta japońska terenówka, oparta na ramie nadal może brodzić w wodzie o głębokości 70 cm.
- Toyota Land Cruiser doczekała się elektryfikacji.
- Jej 2,8-litrowy silnik wysokoprężny połączono z układem miękkiej hybrydy.
- Dostawy do klientów rozpoczną się jeszcze pod koniec 2025 roku.
Bez dwóch zdań Toyota Land Cruiser to jedno z ostatnich prawdziwie terenowych aut na rynku. Lata lecę, a ta kultowa terenówka wciąż korzysta z ramy. Stworzono ją na platformie GA-F, która jest o 50% sztywniejsza niż ta, stosowana w poprzedniej generacji modelu. Z kolei sztywność nadwozia i ramy stały się wyższe o 30%.
Najnowsze wydanie Toyoty Land Cruiser mierzy 492,5 cm długości, 194,0-198,0 cm szerokości oraz 192,5-193,5 cm wysokości. Rozstaw osi wynosi 285,0 cm, a nadwozie wyróżnia się m.in. krótkim zwisami, mocno wyrzeźbionymi nadkolami czy pudełkowatą sylwetką.
I choć to auto wyznaje stare zasady, stawia również na nowoczesność. Świadczy o tym choćby zastosowanie elektrycznego wspomagania układu kierowniczego. A to umożliwiło wprowadzenie do Land Cruisera licznych systemów wsparcia.
Z kolei obudowanie 2,8-litrowego turbodiesla układem miękkiej hybrydy to krok przede wszystkim w stronę ograniczenia emisji spalin. A tym samym – dwutlenku węgla.
Toyota Land Cruiser Hybrid: same korzyści?
„Układ hybrid 48V łączy istniejący 2,8-litrowy silnik Land Cruisera i ośmiobiegową automatyczną skrzynię biegów Direct Shift z elektrycznym silnikiem-generatorem, hybrydowym akumulatorem litowo-jonowym i przetwornikiem mocy DC-DC. Komponenty są zaprojektowane i rozmieszczone tak, aby wytrzymać trudne warunki” – informuje japoński producent.
Według Toyoty, połączenie 2,8-litrowego turbodiesla z miękką hybrydą zapewnia liczne korzyści. To płynniejsze, cichsze i lepsze działanie systemu start/stop, a także linowe oraz mocne przyspieszenia praktycznie od niskich obrotów.
Z kolei sam elektryczny silnik-generator odzyskuje energię przy każdym zdjęciu nogi z pedału gazu. Gromadzi ją w baterii litowo-jonowej i następnie wykorzystuje w funkcji stop/start, a także wspomaga spalinową jednostkę napędową podczas przyspieszania.
Kolejna korzyść? „Na nierównych, terenowych nawierzchniach silnik-generator zwiększa zdolność Land Cruisera do pokonywania przeszkód” – czytamy w informacji prasowej. Poza tym układ hybrydowy umożliwia szybsze uruchamianie silnika spalinowego po zatrzymaniu.
TUTAJ przeczytasz megatest Dacii Bigster 4x4.
Dodatkowe 16 KM i 65 Nm
Akumulator układu hybrydowego Toyoty Land Cruiser Hybrid 48V ma 13 ogniw oraz pojemność 4,3 Ah. Waży 7,6 kg i tylko w minimalnym stopniu ogranicza przestrzeń ładunkową.
Sam 2,8-litrowy turbodiesel wytwarza 205 KM przy 3400 obr./min i potężne 500 Nm w zakresie od 1600 do 2800 obr./min. Moment obrotowy trafia do kół obu osi za pomocą 8-stopniowego automatu.
Układ miękkiej hybrydy może wspomóc turbodiesla maksymalną mocą 16 KM i momentem obrotowym o wartości 65 Nm. Jak to wpływa na osiągi i zużycie paliwa? Tego japoński producent na razie nie podaje.
„Zarówno akumulator hybrydowy, jak i niskoprofilowy przetwornik DC-DC są chronione przed wnikaniem wody, a jak najwięcej powietrza chłodzącego jest zasysane do akumulatora z przodu pojazdu, przy niższej temperaturze niż powietrze w kabinie” – czytamy w informacji prasowej.
Toyota Land Cruiser Hybrid: kiedy na rynku?
Toyota Land Cruiser obecnie kosztuje od 408 900 zł. Jaka będzie cena odmiany z układem miękkiej hybrydy? Na razie jest za wcześnie, aby o tym mówić.
Za to, jak donoszą Japończycy, na Starym Kontynencie ich terenówka wkrótce będzie oferowana wyłącznie w wariancie Hybrid 48V. Pierwsze auta powinny trafić do klientów pod koniec tego roku.











