Ta marka jest numerem jeden na świecie. Jej szef uważa, że sprzedaje za dużo samochodów
Mikołaj Adamczuk

Nowy prezes koncernu Toyota, Kenta Kon, nie zamierza wychodzić z założenia, że jeżeli coś działa, to lepiej zbyt wiele nie zmieniać. Po gruntownym przeglądzie działalności firmy doszedł do zaskakujących wniosków.
- Toyota razem z Lexusem sprzedała w 2025 roku ponad 10,5 mln samochodów
- Nowy prezes Kenta Kon uważa, że oferta modelowa i liczba wersji są zbyt rozbudowane.
- Firma nie zamierza jednak rezygnować z hybryd, silników spalinowych ani hybryd plug-in.
Ponad 10 milionów samochodów rocznie – oto wynik, który dla każdego innego producenta aut poza Toyotą (która sprzedaje tyle razem z Lexusem) pozostaje jedynie marzeniem. Owszem, inne koncerny – od Grupy Volkswagena, przez chińskiego BYD, aż po grupę Hyundai/Kia – usiłują gonić japońską markę, ale jej pozycja lidera póki co nie wydaje się szczególnie zagrożona.
Przypomnijmy: w 2025 roku koncern 10 536 807 aut. Oznaczało to wzrost o 3,7 proc. rok do roku i pozwoliło utrzymać pozycję największego producenta samochodów na świecie już szósty rok z rzędu.
Tyle że zdaniem prezesa marki nie wszystko jest idealnie
Nowy prezes Toyoty, Kenta Kon, uważa, że sama skala sprzedaży nie jest najważniejszym wskaźnikiem sukcesu. Jego zdaniem równie istotna jest efektywność działania firmy oraz koszty związane z opracowywaniem i produkcją samochodów.
Po objęciu stanowiska 1 kwietnia 2026 roku Kenta Kon – wcześniej pracujący m.in. na stanowisku głównego księgowego Toyoty – rozpoczął przegląd działalności koncernu. Podczas wizyt w centrach badawczo-rozwojowych zauważył problem, który przez lata narastał wraz z rozwojem przedsiębiorstwa.

Według niego inżynierowie muszą jednocześnie pracować nad ogromną liczbą modeli, wersji wyposażenia, odmian silnikowych oraz specyfikacji przygotowywanych dla różnych rynków świata. To prowadzi do wzrostu kosztów i coraz większego skomplikowania procesów rozwojowych.
Prezes Toyoty zwraca uwagę, że część wykonywanej pracy nie zawsze przekłada się bezpośrednio na wartość odczuwaną przez klienta. Dlatego firma zamierza dokładnie przeanalizować, które elementy oferty rzeczywiście są potrzebne, a które jedynie generują dodatkowe koszty.
Toyota rzeczywiście ma ogromną ofertę
Trudno znaleźć producenta oferującego równie szerokie portfolio jak Toyota. W Europie klienci mogą wybierać spośród modeli takich jak Aygo X, Yaris, Yaris Cross, Corolla, Corolla Cross, C-HR, RAV4, Camry, Land Cruiser czy Hilux. Na innych rynkach dochodzą dziesiątki kolejnych modeli, często występujących w wielu odmianach silnikowych i wyposażeniowych.
Dobrym przykładem jest Land Cruiser serii 70. Ten model zadebiutował jeszcze w 1984 roku i mimo ponad czterech dekad na rynku nadal pozostaje w sprzedaży w Japonii, Australii oraz wybranych krajach Azji, Afryki i Bliskiego Wschodu. Toyota regularnie go modernizuje, dostosowując do nowych wymagań bezpieczeństwa i emisji spalin, ale jego konstrukcja nadal wywodzi się z lat osiemdziesiątych.

Tak szeroka oferta pozwala skutecznie odpowiadać na potrzeby klientów na całym świecie, ale jednocześnie oznacza ogromne koszty rozwoju, homologacji i produkcji.
Pierwsze cięcia już widać
Choć Toyota jeszcze nie ujawnia, które modele mogą zniknąć z oferty, pierwsze decyzje już zapadły.
Jedną z ofiar nowego podejścia został projekt Lexusa LF-ZC. Elektryczny sedan zapowiadany jako jeden z najważniejszych modeli przyszłości marki Lexus nie trafi do produkcji zgodnie z wcześniejszym planem. Według informacji przekazanych przez firmę powodem były zmiany popytu na rynku oraz konieczność bardziej efektywnego wykorzystania zasobów przeznaczonych na rozwój nowych samochodów.

Hybrydy pozostają priorytetem
Mimo zapowiedzi uproszczenia gamy modelowej Toyota nie zamierza radykalnie zmieniać swojej strategii napędowej.
Kenta Kon podkreśla, że firma nie planuje nagłego przejścia wyłącznie na samochody elektryczne. W ofercie nadal będą obecne klasyczne silniki benzynowe, hybrydy, hybrydy plug-in, a na wybranych rynkach również jednostki wysokoprężne. Jednocześnie, jednym z głównych celów nowego prezesa jest zwiększenie zdolności produkcyjnych w kwestii samochodów hybrydowych.
Czego należy się spodziewać?
Wnioski z audytu wykonanego przez prezesa mogą oznaczać redukcję liczby niektórych wersji, uproszczenie konfiguracji i większą koncentrację na modelach generujących największą sprzedaż i najwyższe marże.

Pamiętajmy, że w branży motoryzacyjnej coraz częściej mówi się o tym, że sukces nie zależy wyłącznie od liczby sprzedanych samochodów. Równie ważna jest rentowność i efektywność działania. Producent może zarabiać więcej, sprzedając mniej pojazdów, jeśli są one lepiej dopasowane do potrzeb klientów i generują wyższe marże.
Działanie nowego prezesa koncernu numer jeden w światowej motoryzacji. z pewnością może dziwić. Wiele osób na jego miejscu uznałoby, że „skoro to wszystko działa, to nie należy niczego zmieniać”. Kenta Kon działa inaczej. Czy słusznie? To oceni historia… i akcjonariusze.
Redaktor prowadzący OTOMOTO News. Wcześniej pracował jako zastępca redaktora naczelnego i wydawca w portalu Autoblog.pl, współpracował także z wieloma innymi mediami motoryzacyjnymi i nie tylko: zarówno internetowymi, jak i drukowanymi. Specjalizuje się w testach i premierach samochodów, ale nie stroni też od klasyków, historii i ciekawostek z najbardziej egzotycznych rynków. Prywatnie miłośnik aut z gwiazdą lub… wieloma gwiazdami na masce.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Śledczy ustalili prędkość sprawcy tragedii w Krakowie. Pomaga w tym szyba

Chińska marka kończy z motoryzacją. Miała rzucić wyzwanie Europie

Duży Volkswagen zapowiedziany. Będzie miał chińskie korzenie

Austria luzuje zasady przeglądów technicznych, a polscy kierowcy patrzą z zazdrością

Tak wygląda nowe, małe i tanie Suzuki. Może trafić do Europy w 2027 r.

Unia może domknąć furtkę dla chińskich aut. Nowe cła nadchodzą?
Ostatnie artykuły
- Śledczy ustalili prędkość sprawcy tragedii w Krakowie. Pomaga w tym szyba
- Chińska marka kończy z motoryzacją. Miała rzucić wyzwanie Europie
- Duży Volkswagen zapowiedziany. Będzie miał chińskie korzenie
- Austria luzuje zasady przeglądów technicznych, a polscy kierowcy patrzą z zazdrością
- Tak wygląda nowe, małe i tanie Suzuki. Może trafić do Europy w 2027 r.
- Unia może domknąć furtkę dla chińskich aut. Nowe cła nadchodzą?
- Tor Formuły 1 na Dolnym Śląsku coraz bardziej realny. Robert Lewandowski ujawnia szczegóły
- Nowe zasady dla kierowców z wyrokami. Zakazy będą się sumować
- Znak B-1 (zakaz ruchu w obu kierunkach) – kogo dotyczy? Kara za złamanie może być wysoka
- „Sytuacja bardziej niż krytyczna”. Volkswagen szykuje największe zmiany w historii