Ubezpieczenie OC nie zawsze wystarczy, aby pokryć straty

Sebastian Sulowski

Obowiązkowa polisa komunikacyjna ma chronić kierowcę przed odpowiedzialnością finansową za wyrządzone szkody na drodze. Jak się okazuje, mimo że niedawno limity wypłat wzrosły, nadal nie zapewniają pełnej ochrony. Po spowodowaniu wypadku możesz zostać bankrutem.
Prowadzenia auta bez prawa jazdy, po pijanemu czy ucieczka z miejsca zdarzenia oznacza, że w ramach regresu za szkodę płacimy z własnej kieszeni. Jednak warto pamiętać, że nawet bez regresu może się zdarzyć, że kierowca będzie musiał pokryć część strat. Tak się dzieje, gdy zostanie wyczerpana suma gwarancyjna w OC. Dla kierowcy to finansowa ruina.
Suma gwarancyjna w OC, czyli limit odpowiedzialności
Suma gwarancyjna w OC to kwota, do jakiej ubezpieczyciel odpowiada za szkody wyrządzone przez kierowcę. Jej wysokość w ubezpieczeniu OC jest uregulowana ustawowo. Każdy ubezpieczyciel oferuje więc identyczną kwotę odpowiedzialności. Jest to:
• 29 876 400 złotych w przypadku szkód na osobie
• 6 021 600 złotych w przypadku szkód w mieniu
Warto zauważyć, że sumy gwarancyjne w tej wysokości obowiązują od 6 listopada 2024 r. Dotychczas były one niższe, odpowiednio o około 7 mln zł (szkody osobowe) i 1,5 mln zł (uszkodzenie mienia). Co istotne, identyczne minimalne sumy gwarancyjne w OC obowiązują w całej UE.

Suma gwarancyjna w OC – zwykle to wystarcza
Mimo że kwoty wydają się bardziej niż wystarczające, może dojść do przekroczenia sumy ubezpieczenia OC. Szczególnie jeśli kierowca doprowadzi do katastrofy drogowej z wieloma rannymi. Koszty leczenia, rehabilitacji czy wyrównania strat mogą okazać się dość spore. Jednak nawet w przypadku strat materialnych OC nie zawsze wystarcza.
Przekonał się o tym 57-letni kierowca ciężarówki, który w miejscowości Nowa Sucha pod Sochaczewem (Mazowieckie) doprowadził do zderzenia z pociągiem. Po wjechaniu za zamykające się szlabany skład osobowy uderzył w wywrotkę, która stała na torach. Sprawca zderzenia nie tylko odpowie za sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w komunikacji, ale będzie musiał także pokryć część strat. Kolejarze wycenili szkody na około 12 mln zł, tymczasem suma gwarancyjna w OC to „zaledwie” 6 mln zł. Wiele więc wskazuje, że firma ubezpieczeniowa, która sprzedała polisę na ciężarówkę, zapłaci tylko połowę kwoty.
Koniec sumy gwarancyjnej – kłopot dla sprawcy i poszkodowanego
Przekroczenie sumy gwarancyjnej w OC komunikacyjnym oznacza, że sprawca wypadku może być osobiście odpowiedzialny za pokrycie szkód przewyższających te limity. Warto pamiętać, że ubezpieczyciel ma obowiązek powiadomić poszkodowanego lub jego spadkobierców, gdy wyczerpane zostanie 80% limitu odpowiedzialności. Poszkodowany ma prawo wystąpić do sądu o zwiększenie kwoty, szczególnie w przypadku szkód na osobach, takich jak renty. W przypadku strat w mieniu odpowiedzialność za wypłatę odszkodowania poza sumą gwarancyjną spoczywa na sprawcy zdarzenia.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Koniec pobłażania na przejazdach kolejowych. SOK dostanie uprawnienia niczym policja

Znak przypomni limit przed odcinkowym pomiarem prędkości. Rusza program pilotażowy

Chcesz lepiej widzieć w nocy? Zapomnij o nielegalnych LED-ach – oto co naprawdę działa

Znaki poziome z opisem – rodzaje, znaczenie i zasady na drodze

Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową

Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
Ostatnie artykuły
- Pierwsze takie Audi w dziejach. Nowy SUV już jeździ
- Widziałem nowe Volvo XC60 – jest ładniejsze, droższe i szokuje zasięgiem na prądzie
- Dacia Striker: na to zwróciliśmy uwagę. W chińskich autach tego nie znajdziesz
- Nowy dostawczak z Korei już tu jest. Ma 272 KM i nie zrujnuje cię po stłuczce
- Koniec pobłażania na przejazdach kolejowych. SOK dostanie uprawnienia niczym policja
- Japoński SUV już po zmianach. Był na rynku tylko rok
- Najbardziej futurystyczny Volkswagen wraca. Wtedy było na niego za wcześnie
- Znak przypomni limit przed odcinkowym pomiarem prędkości. Rusza program pilotażowy
- Model 3 RWD za 174 990 zł. Czy najtańsza Tesla to dziś najlepszy elektryk za te pieniądze?
- Jeździłem elektrycznym SUV-em za 94 900 zł. Jego największa wada wkrótce zniknie