5 kwietnia 2026

Używany Fiat Punto/Grande Punto/Evo: jaki silnik wybrać? Tu (prawie) każda opcja będzie dobra!

Siła Fiata Punto/Grande Punto/Evo to przede wszystkim niskie koszty utrzymania. Problem w tym, że nie każdy silnik z gamy gwarantuje tanią eksploatację, ale są i dobre wiadomości – większość jednostek jest jednak udana. Oto krótki poradnik.

  • Fiat Grande Punto/Punto/Evo to niedrogie i – w większości wersji – proste technicznie auto miejskie.
  • Wiele silników jest godnych polecenia – dotyczy i benzynowych, i diesli.
  • Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę. No i co może w poszczególnych wersjach generować nieco większe koszty.

Czas szybko leci, nie da się ukryć. Bo choć od debiutu Fiata Grande Punto minęło już przeszło 20 lat (!), to jednak na projekt tego auta wciąż patrzy się z pewną dozą przyjemności. Jasne, nie jest też tak, że dziś na widok tego auta ktoś będzie zbierał szczękę z podłogi, ale uwierzcie mi – znajdzie się kilka aut z tego okresu, które zestarzały się (nieco) gorzej. No i ogólnie to właśnie design w dużej mierze sprawił, że po rynkowym debiucie Grande Punto ekspresowo wspięło się na szczyt listy sprzedaży nowych aut w Europie.

Dziś sytuacja wygląda nieco inaczej, ale z punktu widzenia kupujących – wciąż bardzo dobrze. Bo jeśli szukasz auta taniego w zakupie i jeszcze tańszego w utrzymaniu, to w sumie nie musisz szukać dalej. Prosta konstrukcja, dobra dostępność części i niskie koszty większości napraw – pod względem kosztów eksploatacji Fiat wypada korzystnie nawet na tle i tak... korzystnego w tym aspekcie segmentu B.

Grande Punto, Punto Evo, Punto – o co chodzi z tymi wszystkimi nazwami?

Ale uwaga – zanim weźmiemy pod lupę poszczególne wersje silnikowe, to uporządkujemy nazewnictwo. I tak, w latach 2005-09 w salonach czekał Fiat Grande Punto. Jesienią 2009 r. włoski hatchback przeszedł lifting, który objął zarówno nadwozie, jak i wnętrze. Do tego doszły nowe silniki, no i dopisek „Evo” w nazwie. Tu też pojawia się typowy dla Fiata twist – otóż wprowadzenie wersji Evo wcale nie oznaczało końca dla Grande Punto. Na niektórych rynkach starszy model pozostał w ofercie, choć już z ograniczoną gamą silników. 

W 2012 r. do gry weszła kolejna odsłona tej generacji miejskiego Fiata. Czyli po prostu –„Punto”. Wizualnie ta wersja nawiązuje do Evo, ale została nieco uproszczona – zniknęła m.in. charakterystyczna listwa w przednim zderzaku, a ofertę silnikową jeszcze mocniej okrojono. Produkcja Punto zakończyła się w 2018 r., niestety – bez bezpośredniego następcy.

Używany Fiat Grande Punto: silnik 1.2 8V – absolutne minimum, ale do przeżycia?

Jednostka 1.2 8V z rodziny Fire zazwyczaj nie generuje dużych kosztów, bo jest tak prosta konstrukcyjnie, że w zasadzie nie ma co się tu popsuć. Ale uwaga: musicie mieć świadomość tego, że osiągi są tutaj co najwyżej mierne. I o ile mieście jeszcze jakoś to działa, o tyle w trasie zazwyczaj lepiej grzecznie trzymać się prawego pasa.

1.2 8V to zatem silnik, który nie ma wielu poważnych wad, a jego bolączki (np. falowanie obrotów, problemy z przepustnicą i cewkami zapłonowymi oraz drobne wycieki oleju) zazwyczaj niczyjego portfela nie zrujnują. Czasem zdarzają się też np. drobne problemy z pompami paliwa (głownie w autach z LPG) oraz ubytki płynu chłodzącego. Ogólnie – nic poważanego. Uwaga: dużo aut z bazowym motorem 1.2 jeździło w firmach i flotach, a to nie zawsze oznaczało życie usłane różami.

Używany Fiat Grande Punto: silnik 1.4 8V/77 KM – złoty środek

Tu już robi się ciekawiej, bo motor 1.4 8V/77 KM nie dość, że zapewnia nieco lepsze osiągi, to na dodatek Punto z takim silnikiem da się względnie łatwo kupić. Ogólnie – to jeden z najbardziej popularnych silników w gamie. Nadal mamy tu prostą konstrukcję, brak skomplikowanych rozwiązań i niskie koszty serwisu, ale podkreślmy – auto zaczyna już jako tako jechać. Tak jak i 1.2, motor 1.4/77 KM też raczej dobrze dogaduje się z LPG.

Typowe słabe punkty to np. wariator rozrządu, czasem pojawia się nieco podniesione spalanie oleju, czasem problemy sprawia odma. czasem za szybko padnie któraś cewka. Tak jak i w pozostałych wersjach silnikowych, musicie liczyć się z tym, że może dojść do pęknięcia obudowy alternatora. 

Używany Fiat Grande Punto: silnik 1.4 16V/95 KM – lepsze osiągi, ale lubi brać olej

No a jeśli ktoś chce czegoś żwawszego bez wchodzenia w turbo, ten powinien postawić na silnik 1.4 16V/95 KM. Osiągi są wyraźnie lepsze niż w 8-zaworowej wersji (lepsza „góra”), a zużycie paliwa – w sumie podobne.

Ale uwaga – dość często w tym silniku pojawia się podwyższone zużycie oleju. W wielu egzemplarzach to po prostu cecha z cyklu „ten typ tak ma”, a niekoniecznie oznaka zużycia silnika. Trzeba jednak o tym pamiętać i regularnie kontrolować poziom środka smarnego, szczególnie że pojemność układu smarowania jest tu dość mała. Reszta bolączek – podobnie jak w 1.2 i 1.4 8V.

Używany Fiat Grande Punto: silnik 1.4 T-Jet – brać i nie żałować

Turbodoładowany silnik 1.4 T-Jet trafiał zarówno do cywilnych wersji (120 KM), jak i do Abarthów – tu rozwijał nawet 180 KM (różnice między poszczególnymi odmianami dotyczą m.in turbo – IHI lub Garrett). Generalnie T-jet uchodzi za udaną konstrukcję, a do tego przekonuje dobrymi osiągami. Koszty eksploatacji względem słabszych wersji może natomiast podnieść ewentualna konieczność wymiany koła dwumasowego. Zazwyczaj taka operacja okazuje się konieczna po ok. 150-200 tys. km.

Czytaj też: Silnik 1.4 T-jet: dobra włoska robota. Opinie, usterki, eksploatacja

Typowe usterki? W odmianach ze sprężarka IHI początkowo zdarzały się problemy z pękającym kolektorem wydechowym i korpusem turbo przy zaworze wastegate. Z czasem Fiat wprowadził element pozmianowy, co problem pękania kolektora w dużym stopniu ograniczyło. Dodatkowo warto pilnować kondycji układu chłodzenia i skrócić interwały wymiany rozrządu. Wysokie spalanie oleju może się pojawić, ale też nie tak często, jak w 1.4 16V.

Używany Fiat Grande Punto: silniki 0.9 TwinAir i 1.4 MultiAir – tak, ale…

Dwucylindrowy motor 0.9 TwinAir to swego rodzaju ciekawostka. Bo wygląda interesująco na papierze, ale w praktyce wypada dość przeciętnie. Owszem, jest nowoczesny i ma turbo, ale specyficznie terkocze i potrafi spalić więcej benzyny, niż można by się spodziewać po tak małej pojemności skokowej. I po dwóch cylindrach. Do tego dochodzi kwestia serwisowania – wielu mechaników podchodzi do tej jednostki z pewnym dystansem, bo jej po prostu nie zna. No i tak jak i w innych odmianach z Multiair, problem – zwłaszcza w pierwszych latach produkcji – stanowił moduł sterowania zaworami.

Z kolei w wersji 1.4 M-air/105 KM (wolnossąca) nie dostajemy wyraźnych korzyści względem starszego silnika 1.4/95 KM, na domiar złego – koszty może podnieść wspomniany aktywator Multiair.

Najmocniejsze odmiany z Multiairem (1.4 Turbo), mają dużo więcej sensu niż wersja 1.4/105 KM. Mamy tu więc dobre osiągi, ale kluczowa wciąż jest historia serwisowa – najlepiej szukać egzemplarza z udokumentowaną wymianą modułu Multiair. Ciekawostka: są na rynku warsztaty umiejące naprawiać aktywatory M-air – dużo zależy od stanu danego elementu. W trakcie produkcji awaryjność wersji Multiair malała, ale i tak warto mieć z tyłu głowy ewentualną awarię elektrohydrauliki sterującej zaworami. Kluczowe jest skrócenie interwałów wymiany oleju i czyszczenie sitka/filtra doprowadzającego olej do modułu M-air.

Używany Fiat Grande Punto: jakiego diesla wybrać?

Gdy Grande Punto wchodziło na rynek, to były jeszcze czasy, gdy wszyscy chcieli diesle. No więc jednostki tego typu trafiały też pod maski aut miejskich. Co więcej, w Grande Punto/Evo mieliśmy aż trzy takie silniki.

Najmniejszy z nich to 1.3 Multijet – zalety tej wersji to niskie spalanie i dość prosta konstrukcja (szczególnie w słabszych odmianach bez dwumasu i filtra DPF). Ale uwaga: trzeba pogodzić się z przeciętną dynamiką i wyczuwalną tzw. turbodziurą. Do tego dochodzi ryzyko rozciągnięcia się łańcucha rozrządu – zazwyczaj po 150-200 tys. km. Ale są i auta, które na oryginalnym łańcuchu robią i po 300 tys. km. No i warto też pilnować układu smarowania – ma niewielką pojemność, więc nawet drobne ubytki oleju mogą być groźne.

Silnik 1.9 Multijet 8V to również konstrukcja dość udana i stosunkowo prosta (brak np. klap wirowych w kolektorze ssącym). Problem polega jednak na tym, że dziś większość egzemplarzy ma już bardzo duże przebiegi – efekt to często poważne zużycie eksploatacyjne (wtryski, dwumas, turbo etc).

Z kolei wprowadzony na późniejszym etapie silnik 1.6 Multijet jest oszczędny, ale ma już odczuwalnie bardziej skomplikowaną konstrukcję. Zawsze występuje tu już filtr DPF (1.3 i 1.9 mogły fabrycznie filtra nie mieć), a główny typowy problem dotyczy parciejącej uszczelki smoka olejowego – ryzyko zatarcia silnika. 

Używany Fiat Grande Punto: typowe usterki, na co zwrócić uwagę?

Punto generacji 199 to auto tanie w eksploatacji, ale jednak ma kilka typowych bolączek. Na dodatek są to takie bolączki, które pojawiają się w zasadzie niezależnie od wersji napędowej. I tak, użytkownicy najczęściej narzekają na elektrykę i elektronikę (zaśniedziałe styki problem z masą, losowe błędy). Zdarzają się także problemy z tylnymi klamkami (5d), alternatorami, spadki napięcia. Zawieszenie okazuje się proste i tanie w naprawach – najszybciej zużywają się łączniki stabilizatora (tania naprawa), tuleje tylnej belki i górne łożyska kolumn resorujących.

Czasem regeneracji może wymagać maglownica, elektryczne wspomaganie kierownicy wciąż potrafi sprawiać problemy, choć i tak sytuacja jest lepsza niż w Punto II. Z kolei w skrzyniach 6b M32 (m.in. Abarth z T-jet, diesle 1.6 i 1.9) i M20 (1.3 M-jet) norma to problemy z łożyskami. Objawy – wycie/huczenie i „skoki” lewarka podczas zmian obciążenia. Lepiej omijać też zrobotyzowaną przekładnię Dualogic – specyficznie działa, lubi generować koszty. Choć są i tacy, którzy akurat tę skrzynię chwalą. 

W starszych egzemplarzach coraz większym kłopotem staje się też korozja. Szczególnie w okolicach progów, klapy bagażnika i w podwoziu (sanki, tylna oś). Nie jest z pewnością tragicznie, ale zawsze warto dobrze obejrzeć dany egzemplarz na podnośniku.