Samochód dawno trafił na złom, a jego były właściciel musi tłumaczyć się z braku OC. Takie problemy pojawiły się po wprowadzeniu przepisów, które miały uprościć formalności. Na dodatek kierowcy czekali na nie niemal sześć lat.

  • Wyrejestrowanie auta po złomowaniu nadal wymaga decyzji urzędu.
  • Informacja o kasacji nie trafia automatycznie do UFG.
  • Zaświadczenie o demontażu pozwala uniknąć niesłusznej kary za brak OC.

Od 30 czerwca 2026 r. wyrejestrowanie auta po złomowaniu nie wymaga już wizyty w wydziale komunikacji. Dane do Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP) przekazuje stacja demontażu. Szybko okazało się jednak, że cyfryzacja nie rozwiązała wszystkich problemów, ponieważ nie zmieniono przepisów dotyczących samego wyrejestrowania.

Wyrejestrowanie auta po złomowaniu. Sześć lat czekania i kolejne problemy

Nad przepisami dotyczącymi złomowania samochodów od początku ciąży pech. Uproszczenie procedury przewidziano już w 2020 r., ale przez kolejne lata pozostawało ono martwym rozwiązaniem. Brakowało systemu informatycznego, który pozwalałby stacjom demontażu przekazywać dane bezpośrednio do CEP.

Dopiero 30 czerwca 2026 r. uruchomiono odpowiednie rozwiązania techniczne. Od tego dnia legalne stacje demontażu mogą elektronicznie informować CEP o przyjęciu samochodu do kasacji. Właściciel nie musi już składać osobnego wniosku w wydziale komunikacji.

Szybko wyszedł jednak na jaw kolejny problem. Cyfryzacja objęła przekazywanie danych, ale nie samą procedurę wyrejestrowania. Zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym urząd nadal musi przeprowadzić postępowanie administracyjne i wydać decyzję o wyrejestrowaniu. Dopóki tego nie zrobi, zezłomowany samochód może figurować w CEP jako zarejestrowany.

wyrejestrowanie auta po złomowaniu zaświadczenie
Otrzymanie zaświadczenia o demontażu pojazdu miało kończyć formalności i prowadzić do automatycznego wyrejestrowania auta. W praktyce procedura nadal wymaga decyzji urzędnika. | Zdjęcie: Sebastian Sulowski

Samochód trafił na złom, a UFG pyta o OC

Brak automatycznego wyrejestrowania auta powoduje kolejne problemy. Byli właściciele zezłomowanych samochodów otrzymują pisma z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG), który sprawdza, czy pojazd miał obowiązkowe OC.

Dlaczego? Stacja demontażu przekazuje informację o złomowaniu do CEP, ale dane te nie trafiają automatycznie do UFG. Fundusz może więc pytać o brak polisy na samochód, który już nie istnieje.

Tymczasem obowiązek posiadania OC kończy się w dniu wydania zaświadczenia o demontażu pojazdu. Nie ma znaczenia, kiedy urząd formalnie wyrejestruje samochód. W efekcie były właściciel musi wyjaśniać, dlaczego nie ma ubezpieczenia, choć przepisy już go do tego nie zobowiązują. A przecież nowe zasady miały właśnie ograniczyć takie formalności.

wyrejestrowanie auta po złomowaniu ubezpieczenie oc wezwanie ufg
Po oddaniu auta na złom miało być szybko i bez zbędnych formalności. Tymczasem byli właściciele zezłomowanych samochodów otrzymują wezwania z UFG w sprawie braku obowiązkowego OC. | Zdjęcie: GettyImages

Wyrejestrowanie auta po złomowaniu. Co zrobić, gdy przyjdzie wezwanie?

Przede wszystkim nie należy ignorować pisma z UFG. Trzeba odpowiedzieć w wyznaczonym terminie i przedstawić dokument potwierdzający legalną kasację samochodu. Najważniejsze jest zaświadczenie o demontażu pojazdu. To ono potwierdza datę zakończenia obowiązku ubezpieczenia OC. Warto również pamiętać o zgłoszeniu złomowania ubezpieczycielowi. Pozwala to rozliczyć zakończoną umowę i odzyskać niewykorzystaną część składki.

Samo wezwanie z UFG nie oznacza jeszcze kary. Jeżeli samochód trafił do legalnej stacji demontażu, a właściciel ma odpowiednie zaświadczenie, brak OC po tej dacie nie stanowi naruszenia obowiązku ubezpieczenia.

Miało być bez formalności. Potrzebna kolejna zmiana przepisów

Obecne rozwiązanie usunęło obowiązek wizyty w wydziale komunikacji, ale nie zapewniło pełnej automatyzacji. Urzędy nadal wydają decyzje o wyrejestrowaniu samochodów, które fizycznie przestały już istnieć.

Problem mogłaby rozwiązać kolejna zmiana przepisów. Informacja ze stacji demontażu automatycznie kończyłaby wykreślenie pojazdu z CEP, a odpowiednie dane trafiałyby również do UFG.

Na razie kierowcom pozostaje zachowanie zaświadczenia o demontażu i dopilnowanie spraw związanych z OC. Bo choć nowe przepisy miały ograniczyć formalności, w praktyce nadal mogą oznaczać konieczność tłumaczenia się z braku polisy na samochód, który dawno trafił na złom.

Sebastian Sulowski

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.

Dodaj do źródeł Google

Czytaj również