Zaczyna się sezon na rdzę – sprawdź, czym posypuje się drogi

Sebastian Sulowski

W Polsce drogowcy wyjątkowo chętnie stosują chlorek sodu. W efekcie nasze drogi są zwykle „czarne”. Niestety, sól niszczy nie tylko asfalt i zieleń, ale przede wszystkim samochody.
Sól drogowa obniża temperaturę topnienia śniegu. Efekty widać bardzo szybko – śnieg i lód znikają, a jezdnia staje się czarna. Ale jest też druga strona tego medalu. Jaka?
Zobacz, co sypie się na drogi i jak wpływa to na nasze auta.
Co sypie się na drogi – głównie sól
Najczęściej stosowanym środkiem w zimowym utrzymaniu dróg pozostaje chlorek sodu, czyli sól drogowa. To naturalny i tani materiał, który wyróżnia się wysoką skutecznością. Negatywne skutki jego stosowania, takie jak właściwości korozyjne, zostały w ostatnich latach odrobinę zminimalizowane. Stosuje się m.in. odpowiednie nawilżanie, uziarnienie soli oraz precyzyjne metody jej aplikacji. Chlorek sodu jest skuteczny w temperaturach do -6°C.
Przy większych mrozach lepiej sprawdza się chlorek wapnia. Działa on równie destrukcyjnie na pojazdy jak tradycyjna sól drogowa, a jest przy tym kilka razy droższy. Dodatkowo wymaga specjalnego przechowywania w szczelnie zamkniętych opakowaniach.

Właściciele aut płacą za czarny asfalt
Zarówno chlorek sodu, jak i chlorek wapnia w czystej postaci przyczyniają się do korozji w samochodach. Cierpi nie tylko karoseria, ale również elementy układu zawieszenia czy wydechowego. Narażone są również podzespoły wykonane z gumy, takie jak przeguby, osłony czy opony. Również części elektryczne i elektroniczne, w tym wszelkie czujniki, mogą ulec uszkodzeniu w kontakcie z solą na drodze. Ewentualne usterki są nie tylko trudne do usunięcia, ale także dość kosztowne.
Warto wspomnieć, że sól niszczy zarówno betonowe, jak i asfaltowe drogi. Daje się we znaki także znakom drogowym czy barierom energochłonnym. Cierpi przy tym również zieleń.
Co się sypie na drogi – alternatywa dla solenia
Drogowcy mogą zamiast soli stosować chlorek wapnia wymieszany z substancjami zapobiegającymi korozji. Dostępne są także inne środki, takie jak kwas octowy, kwas mrówkowy czy glikol. Są one mniej szkodliwe, a czasem nawet neutralne dla metalu. Niestety, ich wysoka cena sprawia, że są stosowane sporadycznie.
Zamiast nich często używa się taniego piasku, a czasem żwiru czy żużlu. Te materiały, mające poprawić szorstkość nawierzchni, są odpowiedzialne nie tylko za odpryski lakieru, ale także za pęknięcia szyb samochodowych.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Koniec pobłażania na przejazdach kolejowych. SOK dostanie uprawnienia niczym policja

Znak przypomni limit przed odcinkowym pomiarem prędkości. Rusza program pilotażowy

Chcesz lepiej widzieć w nocy? Zapomnij o nielegalnych LED-ach – oto co naprawdę działa

Znaki poziome z opisem – rodzaje, znaczenie i zasady na drodze

Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową

Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
Ostatnie artykuły
- Dacia Striker: na to zwróciliśmy uwagę. W chińskich autach tego nie znajdziesz
- Nowy dostawczak z Korei już tu jest. Ma 272 KM i nie zrujnuje cię po stłuczce
- Koniec pobłażania na przejazdach kolejowych. SOK dostanie uprawnienia niczym policja
- Japoński SUV już po zmianach. Był na rynku tylko rok
- Najbardziej futurystyczny Volkswagen wraca. Wtedy było na niego za wcześnie
- Znak przypomni limit przed odcinkowym pomiarem prędkości. Rusza program pilotażowy
- Model 3 RWD za 174 990 zł. Czy najtańsza Tesla to dziś najlepszy elektryk za te pieniądze?
- Jeździłem elektrycznym SUV-em za 94 900 zł. Jego największa wada wkrótce zniknie
- Najlepsze samochody 2026. Te modele wybrali portfelami klienci indywidualni
- Elektryczne hulajnogi pod lupą: liczby szokują. Rewolucja w przepisach już wiosną?