Zatrzymanie prawa jazdy – urzędowa decyzja często po terminie

Sebastian Sulowski

W przypadku popełnienia przestępstwa lub poważnego wykroczenia ostateczna decyzja o zatrzymaniu prawa jazdy należy do sądu lub prokuratury. Na wydanie decyzji mają 14 dni – jeśli tego nie zrobią, powinni zwrócić dokument. Nie zawsze jednak tak się dzieje, a kierowca nie może nic z tym zrobić.
Przepisy regulujące zatrzymanie prawa jazdy wymagają gruntownej zmiany i poprawki. Niestety, nawet apele Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO) o zmianę przepisów nie przynoszą większego skutku. Można tu użyć cytatu z filmu Miś w reżyserii Stanisława Barei: „Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?”.
Zatrzymane prawo jazdy – 14 dni na decyzję
Zatrzymane prawo jazdy przez policję podczas kontroli drogowej nie oznacza jeszcze, że kierowca automatycznie traci uprawnienia. Policjant może zatrzymać dokument zarówno za popełnione wykroczenie, przestępstwo, jak i za przekroczony limit punktów karnych. Tu warto jednak pamiętać, że jest to tylko początek procedury.
Formalnie decyzję powinien wydać sąd, prokurator lub starosta – w zależności od przypadku. Co jeśli np. kierowca prowadził pod wpływem alkoholu albo rażąco naruszył przepisy? W takiej sytuacji informacja trafia do prokuratora (postępowanie przygotowawcze) lub sądu, który ma – teoretycznie – 14 dni na wydanie postanowienia o dalszym zatrzymaniu prawa jazdy.
Problem w tym, że termin 14 dni nie jest obowiązkowy. W praktyce wielu kierowców czeka znacznie dłużej – nawet kilka miesięcy – na oficjalną decyzję. W tym czasie ich uprawnienia pozostają zawieszone.
Co ciekawe, gdy kierowcy pobrano krew lub mocz, żeby sprawdzić trzeźwość albo obecność innych środków, prawo jazdy oddaje się po 30 dniach, jeśli brak wyniku.

Zatrzymane prawo jazdy – pomysł na zmianę prawa
Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił uwagę, że taki stan rzeczy budzi wątpliwości. Zaproponował, by wprowadzić sztywny termin – jeśli w ciągu 14 dni nie zostanie wydane postanowienie, prawo jazdy powinno być automatycznie zwracane. Dodatkowo kierowca mógłby złożyć wniosek o szybkie wydanie decyzji, co uruchamiałoby obowiązek działania ze strony sądu lub prokuratora. Ministra Infrastruktury jednak nie widzi potrzeby zmian.
Policja częściowo przyznała rację – potwierdziła, że obecna procedura nie gwarantuje sprawności. Jednak nie zgodziła się na rozwiązanie, w którym decyzje miałyby zapadać tylko na wniosek kierowcy. Uważa, że w wielu przypadkach – zwłaszcza gdy ten był nietrzeźwy – nie da się oczekiwać, że sam podejmie odpowiednie działania. Komenda Główna Policji zwraca jednak uwagę, że potrzebne są działania legislacyjne Ministerstwa Sprawiedliwości.
Problem z odzyskaniem dokumentu od starosty
To jednak nie jest jedyna wada przepisów regulujących zabieranie i zwracanie uprawnień. W 2022 r. Trybunał Konstytucyjny uznał, że starosta powinien sprawdzać, czy zatrzymanie prawa jazdy – np. za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym – było zasadne. Miał powstać przepis, który to umożliwi, ale do dziś go nie uchwalono.
W efekcie część urzędów nie wydaje decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy. To jednak nie oznacza, że kierowca po 3 miesiącach odzyskuje dokument. Ponieważ nie ma decyzji, nie ma też podstawy prawnej do jego zwrotu. Kierowcy są odsyłani między policją a urzędem, a odzyskanie prawa jazdy może trwać tygodniami.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?

Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem

Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę

Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące

Niewidzialny zakaz. Kiedy faktycznie można wjechać samochodem do lasu?

Powstaną ulice rowerowe? Kierowcy stracą pierwszeństwo przed rowerzystami
Ostatnie artykuły
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych
- Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód
- Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem
- Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę
- Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
- Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
- Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku
- Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić