Urzędom kończą się numery. Zaczną wydawać „lustrzane” tablice rejestracyjne?

Najpierw wyróżnik pojazdu, a dopiero potem oznaczenie województwa. Nowy wzór tablic nie obejmie każdego auta – dotyczy tylko zmniejszonych „blach”, stosowanych głównie w samochodach z USA, Kanady i Japonii.
- Zmniejszone tablice rejestracyjne mają zyskać drugi wzór.
- Nowy układ znaków ma zwiększyć pulę dostępnych numerów.
- Zmiana przepisów to efekt rosnącej popularności aut zza oceanu.
Od 10 czerwca kierowcy nie muszą już przynosić tablic do wydziału komunikacji, jeśli przy rejestracji chcą zachować dotychczasowy numer. Warunek jest prosty – tablice muszą spełniać aktualne wymogi. Tego samego dnia miały pojawić się także przepisy dotyczące nowego wzoru zmniejszonych tablic rejestracyjnych. Chodzi o układ, którego dotąd w Polsce nie stosowano. Na jego faktyczne wprowadzenie trzeba jednak jeszcze poczekać.
Zmniejszone tablice rejestracyjne – problem z zasobem
Zmniejszone tablice rejestracyjne powstały dla aut, które mają fabrycznie mniejsze miejsce na numer. Najczęściej chodzi o samochody sprowadzane z USA, Kanady i Japonii. W takich pojazdach standardowa europejska tablica często nie mieści się w zderzaku albo klapie. Problem polega na małej liczbie kombinacji. Krótsza tablica ma mniej miejsca na znaki, więc pula numerów wyczerpuje się szybciej niż przy zwykłych rejestracjach. A zapotrzebowanie rośnie, bo aut z rynków pozaeuropejskich stale przybywa.
Najmocniej widać to w dużych miastach. Projekt zmian powstał m.in. na wniosek Urzędu m.st. Warszawy, gdzie zasób numerów dla zmniejszonych tablic zaczął szybko się kurczyć.
Nowy wzór będzie jak lustrzane odbicie
Obecnie zmniejszona tablica ma po symbolu UE i oznaczeniu PL – cztery znaki. Najpierw widnieje litera województwa, a dopiero za nią trzyznakowy wyróżnik pojazdu. Przykładowo na Mazowszu układ zaczyna się od litery „W” lub „A".
Nowy wzór ma odwrócić tę kolejność. Najpierw pojawi się wyróżnik pojazdu, a dopiero na końcu litera województwa. Dlatego można mówić o „lustrzanych” tablicach, choć formalnie będzie to drugi, alternatywny układ znaków.
Taki zabieg zwiększy liczbę możliwych kombinacji bez zmiany rozmiaru tablic. Urzędy dostaną więc dodatkową pulę numerów dla pojazdów, które rzeczywiście wymagają zmniejszonych oznaczeń. Nowy wzór nie oznacza wymiany tablic w zwykłych samochodach. Nie obejmie też aut, które mają miejsce na standardowe oznaczenia. Zmiana dotyczy wyłącznie tablic zmniejszonych.
Nowe tablice mogą wymagać zmian w systemach odczytu
Odwrócony układ znaków oznacza też zadanie dla systemów automatycznego rozpoznawania tablic. Kamery, fotoradary, odcinkowy pomiar prędkości czy systemy parkingowe korzystają z oprogramowania, które musi prawidłowo odczytać numer i dopasować go do obowiązującego formatu.
Nowy wzór zmniejszonych tablic nie powinien oznaczać problemu dla kierowców. Może jednak wymagać aktualizacji po stronie urządzeń i baz danych. Szczególnie tam, gdzie systemy rozpoznawania numerów działają według sztywnych schematów.
Nie oznacza to automatycznie, że auta z nowymi tablicami unikną odpowiedzialności za wykroczenia. Zdjęcie nadal może trafić do analizy, a numer można zweryfikować ręcznie. Zmiana pokazuje jednak, że nowy układ znaków to nie tylko sprawa wydziałów komunikacji i producentów tablic, ale też wszystkich systemów, które te tablice odczytują.
Zabytki też dostaną nowe wyróżniki
Projekt przewiduje jeszcze jedną zmianę. Chodzi o pojazdy zabytkowe i nowe wyróżniki powiatów. Dodatkowe oznaczenia mają zwiększyć pulę numerów tam, gdzie zaczyna jej brakować. Nowe wyróżniki przewidziano dla dwóch powiatów:
- CE i CM – dla powiatu chełmińskiego
- TR i TN – dla powiatu tarnogórskiego
To zmiana techniczna, ale ważna dla właścicieli klasyków. W praktyce pozwoli dalej wydawać żółte tablice.
Przepisy miały ruszyć 10 czerwca, ale tablic jeszcze nie ma
Projekt zakładał wejście nowych zasad od 10 czerwca. Jednak wciąż przepisy są konsultowane i czekają na zakończenie procesu legislacyjnego i publikację. Dopiero wtedy wydziały komunikacji zaczną zamawiać i wydawać zmniejszone tablice w odwróconym układzie przy rejestracji sprowadzonych auta np. z USA.
Dla kierowców oznacza to jedno. Procedura rejestracji nadal działa, ale na nowy format małych tablic trzeba jeszcze poczekać.