Silnik Kia/Hyundai 1.0 T-GDi (G3LC): karton mleka daje radę! Usterki, opinie, problemy
Piotr Wróbel

Koreańczycy nie wyważali otwartych drzwi, więc swój pierwszy mały silnik z turbo stworzyli na bazie starszej i dopracowanej jednostki wolnossącej. Efekt jest jaki, że silnik 1.0 T-GDi przeważnie sprawuje się nieźle. Oczywiście, jak na motor o pojemności kartonu od mleka
- Udana konstrukcja oparta na wolnossącym 1.0 MPI – prosta, znana i dopracowana baza.
- Typowe usterki: wycieki z układu chłodzenia, nagar, wtryskiwacze, łańcuch rozrządu, drogie katalizatory.
- Zużycie paliwa 6,5–8 l/100 km i przeciętna kultura pracy – szczególnie na zimno.
Zasadniczo podejście do downsizingu było wśród producentów dwojakie. Mieliśmy więc tych, którzy poszli tym tropem stosunkowo wcześnie (głównie Europa, np. VAG, Fiat, PSA). Ale i tych, którzy wprowadzili małe jednostki z turbo dopiero wtedy, gdy ze względu na europejskie normy spalin nie było już innej opcji (np. Honda, Toyota).
Koreańczycy z Kii/Hyundaia także dali sobie nieco czasu – silnik 1.0 T-GDi R3 (G3LC) pokazali dopiero w 2014 r., a seryjna produkcja ruszyła w 2015 r. Natomiast dziś – z perspektywy 10 lat – wiemy już, że warto było na niego poczekać. Dlaczego? Okazał się bowiem konstrukcją raczej dopracowaną. Koreańscy inżynierowie mieli nieco czasu na to, by podpatrzeć, z jakimi kłopotami borykali się ich europejscy przedmówcy.
Silnik T-GDi powstał zatem – tak jak zresztą i pierwsze TSI czy fiatowski T-jet – na bazie starej, ale prostej i dopracowanej jednostki bez turbo. W tym wypadku sięgnięto po 1.0 MPI (G3LA) z rodziny Kappa. A ten motor i tak miał już m.in. rozrząd DOHC napędzany łańcuchem i zmienne fazy na obu wałkach. Więc wcale nie był taki… goły.
Silnik 1.0 T-GDi: kultura pracy taka sobie, ale reszta – całkiem OK
Natomiast zmian w stosunku do MPI jest dość sporo. W 1.0 T-GDi (to już Kappa II) pojawiło się więc turbodoładowanie (turbosprężarka single scroll z elektrycznym zaworem upustowym), dodano też bezpośredni wtrysk paliwa. Silnik został odprężony i przystosowany do pracy pod wyższymi obciążeniami termicznymi.
Jak podaje Kia w swoich materiałach, mamy tu „podwójny” układ chłodzenia z dwoma termostatami. To z kolei pozwala niezależnie kontrolować chłodzenie bloku i głowicy. I tak, temperatura głowicy jest utrzymywana na poziomie mniej więcej 88°C, co zmniejsza ryzyko spalania stukowego. Blok rozgrzewa się mocniej (ok. 105°C), co z kolei ogranicza tarcie i poprawia ogólną efektywność jednostki napędowej. Moc? Zasadniczo w G3LC mamy tylko dwie wersje: 100 i 120 KM. Obie zresztą z takim samym momentem obrotowym – 172/175 Nm.

Silnik 1.0 T-GDi przeszedł znaczącą modernizację na przełomie 2018/19 r. Nowe odmiany G3LE i G3LF należą do rodziny Smartstream, z czego ta druga (G3LF) jest przystosowana do współpracy z miękką hybrydą 48V. No i ma też bardziej zaawansowany układ zmiennych faz rozrządu. Od teraz to CVVD, czyli bezstopniowa regulacja nie tylko momentu, ale i czasu otwarcia zaworów. Pojawiła się też odmiana o mocy 115 KM.
Z użytkowego punktu widzenia silnik 1.0 T-GDi (G3LC) należy ocenić dość dobrze, choć np. część użytkowników łapie się co prawda za głowę słysząc kulturę pracy jednostki po tzw. zimnym rozruchu. Natomiast dość szorstka praca to w przypadku 1.0 T-GDi raczej cecha produktu. I zazwyczaj nie oznacza niczego poważnego.
Spalanie w autach segmentów B i C średnio zamyka się zazwyczaj w przedziale 6,5-8 l/100 km, natomiast znacząco rośnie wówczas, gdy próbujemy z silnika wykrzesać nieco wigoru. Nie do końca idealne były też niektóre skrzynie biegów łączone z jednostką 1.0 T-GDi (głośna praca, haczenie, usterki łożysk, przedwczesne zużycie sprzęgła).
Silnik 1.0 T-GDi: typowe usterki i problemy. Co się psuje?
Silnik G3LC nie ma wielu powtarzających się wad, natomiast na uwadze musicie przede wszystkim mieć to, że zdarzają się – i to dość często – wycieki z układu chłodzenia. Szczególnie – w okolicy pompy wody. Czasem hałasuje cięgno turbosprężarki, słyszeliśmy też o przypadkach rozciągniętego łańcucha rozrządu i usterkach sond lambda. Nie było tego wiele, ale jednak. Po wyższych przebiegach konieczne może okazać się czyszczenie układu dolotowego z nagarów. Zdarzają się wycieki oleju przy turbosprężarce.

Z poważniejszych awarii warto wymienić m.in. przypadki przedwczesnego zużycia wtryskiwaczy, zdarzają się uszkodzenia katalizatorów. Nota bene, to sprawa, która robi się we współczesnych silnikach benzynowych coraz bardziej dokuczliwa. I kosztowna. Dobra wiadomość jest taka, że część aut Kii z silnikiem G3LC jest jeszcze na gwarancji, natomiast w przypadku jednostki Smartstream – zdecydowana większość (dotyczy i Kii, i Hyundaia).
Silnik 1.0 T-GDi: w jakich autach go znajdziemy?
Silniki 1.0 T-GDi Kappa II oraz Smartsrteam trafiają od 2015 r. pod maski niemal wszystkich aut segmentów A, B i C (w tym – do crossoverów) koncernu Kia/Hyundai. Poniżej lista wybranych pojazdów.
Kia
- Cee'd (JD)
- Cee’d (CD)
- Picanto (JA)

- Rio (YB)
- Stonic (YB)
Hyundai
- i10 (III)
- i20 (GB)
- i20 (BC3)

- i30 (PD)
- Kona (I, II)
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy