BYD Dolphin Surf, znany w świecie jako Seagull, kusi swoimi ceną i wyposażeniem. Ale według brazylijskich właścicieli tego samochodu, ma on pewną niepokojącą wadę, która – zgodnie z opinią lokalnych dealerów tej marki – wynika z fatalnego stanu tamtejszych dróg. Z tego względu nie kwapią się oni, aby usuwać ją w ramach gwarancji, a tym bardziej ogłosić akcję serwisową.

  • BYD Dolphin Surf w Polsce kosztuje od 82 700 zł.
  • Brazylijscy właściciele tego auta od jakiegoś czasu donoszą o pojawianiu się tej samej usterki zawieszenia.
  • Dotyczy ona pękających wahaczy.

BYD Dolphin Surf to obecnie najtańszy model w polskiej gamie tego chińskiego giganta. Choć od zderzaka do zderzaka mierzy 399 cm, zapewnia zasięg od 220 (średnio) do 356 km (w mieście) i ma solidne wyposażenie, a do tego kosztuje nawet mniej niż porównywalne Leapmotor T03 (84 900 zł) czy Dacia Spring 65 (86 900 zł).

BYD Dolphin Surf
BYD Dolphin Surf to kusząca oferta.

Bez dwóch zdań to bardzo kusząca oferta, szczególnie przy bonusie z programu NaszEauto, wynoszącym od 18 750 do 40 000 zł. Atrakcyjnie prezentują się również warunki gwarancji. Mechaniczna wynosi 6 lat, a na akumulator i baterię – 8 lat.

TUTAJ przeczytasz, jak jeździ BYD Dolphin Surf.

BYD Dolphin Surf: pękające wahacze?

Ale… teraz okazuje się, że BYD Dolphin Surf nie jest wolny od wad. Informują o nich brazylijscy właściciele tego auta, które na tamtejszym rynku można kupić od końca 2023 roku. Skarżą się oni bowiem na pękające wahacze przedniego zawieszenia. I to bez wyraźnego powodu.

Do tej pory zidentyfikowano około 40 podobnych przypadków, którymi użytkownicy BYD-a Dolphina Surfa podzielili się w mediach społecznościowych. Wszystkie awarie dotyczą egzemplarzy o przebiegu kilkudziesięciu tysięcy kilometrów.

Co ciekawe, wielu z brazylijskich właścicieli tego auta, informujących o problemach z zawieszeniem, to kierowcy wykorzystujący je w celach zarobkowych. Jednym z nich jest Danilo Almeida, do którego dotarł portal autoevolution.com.

Swojego BYD Dolphin Surfa zakupił on w październiku 2024 roku. Po ośmiu miesiącach użytkowania i pokonaniu około 40 000 km w jego samochodzie doszło do usterki wahacza, o czym poinformował w mediach społecznościowych.

TUTAJ przeczytasz, jak jeździ BYD Sealion 7.

Dealerzy umywają ręce

Pomimo pojawiających się awarii wahaczy, dealerzy BYD-a nie chcą ich wymieniać w ramach naprawy gwarancyjnej. Twierdzą bowiem, że nie pękają one bez przyczyny.

Z reguły właściciele uszkodzonych samochodów są oskarżani o ich niewłaściwą eksploatację. Choć dziurawe drogi są problemem globalnym, w Brazylii występują wyjątkowo często, dlatego awarie zawieszenia według dealerów tej chińskiej marki wynikają właśnie ze złego stanu nawierzchni.

Pęknięty wahacz Dolphina Surfa. | Zdjęcie: Danilo Almeida

W związku z tym użytkownicy BYD-a Dolphina Surfa muszą wymieniać wahacze na własny koszt. Co więcej, oczekiwanie na części zamienne trwa tygodniami – informuje portal autoevolution.com.

Według klientów tego giganta z Państwa Środka, Dolphin Surf został sprowadzony do Brazylii bez żadnego wcześniejszego przystosowania do tutejszych dróg. Uważają oni więc, że wina leży po stronie BYD-a.

TUTAJ przeczytasz, jak jeździ BYD Seal 5 DM-i.

BYD Dolphin Surf ma też inny problem?

Co ciekawe, 754 brazylijskich użytkowników Dolphina Surfa utworzyło petycję, w której domagają się wymiany tylnych amortyzatorów. Pojawiła się ona na stronie ReclameAqui, poświęconej skargom konsumenckim.

Atrakcyjny kokpit już w podstawowej wersji ma dwa ekrany.

Zgodnie z zawartymi na niej informacjami, tylne zawieszenie tego niewielkiego elektryka jest zbyt miękkie, a przez to niebezpieczne. Niektórzy z jego właścicieli twierdzą, że w kilku sytuacjach omal nie stracili kontroli nad samochodem.

Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również