Europejski kraj każe zwalniać przed wyprzedzaniem rowerzysty. Przy 90 km/h pojedziesz najwyżej 70
Mikołaj Adamczuk

Hiszpania zaostrza przepisy dotyczące wyprzedzania rowerzystów. Od 1 października kierowca poza terenem zabudowanym będzie musiał zwolnić co najmniej o 20 km/h względem obowiązującego limitu.
- Przy ograniczeniu do 90 km/h rowerzystę będzie można wyprzedzać z prędkością najwyżej 70 km/h
- Nadal trzeba zachować minimum 1,5 m odstępu, a na drodze wielopasmowej całkowicie zmienić pas
- W miastach pojawi się również obowiązek zachowania co najmniej 5 m odstępu za rowerzystą
Nowe przepisy wejdą w Hiszpanii w życie 1 października 2026 roku. Najbardziej nietypowa zmiana dotyczy wyprzedzania rowerzystów poza terenem zabudowanym. Kierowca będzie musiał przed rozpoczęciem manewru zmniejszyć prędkość o co najmniej 20 km/h względem limitu obowiązującego na danym odcinku i utrzymywać ją przez cały czas wyprzedzania.
Jeśli więc na drodze obowiązuje 90 km/h, samochód podczas wyprzedzania rowerzysty nie może jechać szybciej niż 70 km/h. Przy ograniczeniu do 80 km/h będzie to maksymalnie 60 km/h.
To dość duża zmiana, bo przepisy nie odnoszą się do prędkości samego roweru czy warunków na drodze. Punktem odniesienia jest po prostu obowiązujący limit.
Hiszpański ustawodawca tłumaczy, że przy wyprzedzaniu rowerzysty różnica prędkości między samochodem a jednośladem i tak jest duża, dlatego zamiast skracać czas manewru przez przyspieszanie lepiej zmniejszyć prędkość samochodu. Ma to ograniczyć ryzyko utraty stabilności przez rowerzystę i zmniejszyć skutki ewentualnego kontaktu.
Czasem trzeba całkowicie zmienić pas
Nowy obowiązek zwalniania nie zastępuje dotychczasowych zasad. Kierowca nadal musi zachować co najmniej 1,5 m bocznego odstępu od rowerzysty.

Jeżeli droga ma po jednym pasie w każdym kierunku, przy bezpiecznych warunkach można częściowo lub całkowicie zająć pas przeznaczony dla ruchu z przeciwka. Nie wolno jednak przy tym stworzyć zagrożenia dla pojazdów lub rowerzystów nadjeżdżających z drugiej strony.
Na drogach mających co najmniej dwa pasy w tym samym kierunku zasada jest jeszcze prostsza: podczas wyprzedzania rowerzysty trzeba całkowicie przejechać na sąsiedni pas. Ten wymóg obowiązuje w Hiszpanii już od kilku lat.
W mieście też pojawiają się nowe zasady
Duża część reformy dotyczy ruchu miejskiego. Od października kierowca jadący za rowerzystą na tym samym pasie będzie musiał zachować co najmniej 5 m odstępu.
Zmienia się również podejście do miejsca rowerzysty na jezdni. Przepisy wskazują, że powinien on jechać przede wszystkim środkiem pasa, o ile pozwalają na to bezpieczeństwo i sytuacja na drodze. Nie będzie więc obowiązku trzymania się możliwie blisko krawężnika.
W korkach oraz przed skrzyżowaniami rowerzyści będą mogli omijać zatrzymane lub wolno poruszające się samochody zarówno z prawej, jak i z lewej strony, żeby dostać się do wyznaczonej przestrzeni przed linią zatrzymania.
Samorządy dostaną też możliwość dopuszczania ruchu rowerów pod prąd na jednokierunkowych ulicach z jednym pasem i ograniczeniem do 30 km/h lub niższym. Nie będzie to jednak zasada obowiązująca automatycznie – potrzebne będzie odpowiednie oznakowanie.
Za złe wyprzedzanie można stracić punkty

Hiszpania już wcześniej dość surowo karała niebezpieczne wyprzedzanie rowerzystów. Niezachowanie wymaganego 1,5 m odstępu lub utrudnianie jazdy rowerzyście może kosztować 200 euro i 6 punktów karnych.
To jednak nie znaczy, że każde naruszenie związane z rowerzystą automatycznie oznacza utratę 6 punktów. W zależności od rodzaju wykroczenia sankcja może być inna, choć samo niebezpieczne wyprzedzanie jest traktowane jako poważne naruszenie przepisów.
Warto pamiętać o tych przepisach podczas wyjazdu
Nowelizacja została opublikowana w hiszpańskim dzienniku ustaw 26 czerwca 2026 roku, a zacznie obowiązywać 1 października.
Dla kierowców z Polski najważniejsza będzie zasada obowiązująca poza miastem. Jadąc na wakacje (lub na ferie zimowe – sezon zarówno na podróże, jak i jazdę na rowerze trwa tam cały rok) do Hiszpanii i wyprzedzając rowerzystę na drodze z limitem 90 km/h, nie wystarczy zachować 1,5 m odstępu. Trzeba będzie najpierw zwolnić co najmniej do 70 km/h i dopiero wtedy rozpocząć manewr. Z punktu widzenia polskich kierowców, zmiany są – delikatnie mówiąc – kontrowersyjne. Można się tylko spodziewać, jakie byłyby reakcje, gdyby ktoś zaproponował podobne również nad Wisłą…
Redaktor prowadzący OTOMOTO News. Wcześniej pracował jako zastępca redaktora naczelnego i wydawca w portalu Autoblog.pl, współpracował także z wieloma innymi mediami motoryzacyjnymi i nie tylko: zarówno internetowymi, jak i drukowanymi. Specjalizuje się w testach i premierach samochodów, ale nie stroni też od klasyków, historii i ciekawostek z najbardziej egzotycznych rynków. Prywatnie miłośnik aut z gwiazdą lub… wieloma gwiazdami na masce.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.
Dodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Nowy, tani Nissan już tu jest. Pixo to brat Dacii

Rekord zasięgu na polskich drogach. 1338 km na jednym ładowaniu

Duży SUV Lexusa mocno tanieje. Ceny spadają aż o 84 tys. zł

Nową Teslę można już zamawiać. Musisz tylko wpłacić 191 tysięcy złotych

Toyota wprowadzi hybrydy nowego typu? Rewolucja czeka za rogiem

Hybrydowy SUV Volkswagena w nowej wersji. Jest taniej o 27 tys. zł
Ostatnie artykuły
- Nowy, tani Nissan już tu jest. Pixo to brat Dacii
- Rekord zasięgu na polskich drogach. 1338 km na jednym ładowaniu
- Duży SUV Lexusa mocno tanieje. Ceny spadają aż o 84 tys. zł
- Nową Teslę można już zamawiać. Musisz tylko wpłacić 191 tysięcy złotych
- Toyota wprowadzi hybrydy nowego typu? Rewolucja czeka za rogiem
- Europejski kraj każe zwalniać przed wyprzedzaniem rowerzysty. Przy 90 km/h pojedziesz najwyżej 70
- Hybrydowy SUV Volkswagena w nowej wersji. Jest taniej o 27 tys. zł
- Mandaty za brak kasku to nie straszak. Tysiące dzieci złamały już nowe przepisy
- Europejczycy ruszyli po elektryki. Fabryki zmieniają plany
- Ważna zmiana w brytyjskiej marce. Wszystko przez SUV-a