Jazda pasem awaryjnym podczas korka może stać się legalna. Elektroniczna tablica pozwoli czasowo otworzyć dodatkowy pas.

  • Jazda pasem awaryjnym ma stać się legalna po wyświetleniu odpowiedniego komunikatu.
  • F-111e ma otwierać dodatkowy pas tylko wtedy, gdy będzie potrzebny.
  • To na razie propozycja. Jej wprowadzenie wymaga zmian w przepisach.

Korek, samochody niemal stoją, a po prawej pozostaje pusty pas. Niektórzy już dziś wykorzystują go do omijania zatoru, choć przepisy na to nie pozwalają. Jazda pasem awaryjnym może jednak zyskać nowe zasady za sprawą rozwiązania analizowanego dla Ministerstwa Infrastruktury.

Dziś za ominięcie korka pasem awaryjnym grozi mandat

Widok samochodu jadącego pasem awaryjnym obok stojącego korka nie należy do rzadkości. Niektórzy wykorzystują go także do wyprzedzania wolniejszych pojazdów. Kierowca nie może jednak sam zdecydować, że wolna przestrzeń po prawej stronie staje się dodatkowym pasem ruchu.

Pas awaryjny służy przede wszystkim do zatrzymania samochodu, który z powodu awarii lub innego zdarzenia nie może bezpiecznie kontynuować jazdy. Można z niego korzystać także wtedy, gdy pozwala na to organizacja ruchu, np. podczas robót drogowych.

Sam korek nie daje jednak prawa do zjazdu na pas awaryjny. Nie ma znaczenia, czy samochody stoją, czy poruszają się w żółwim tempie. Pusty asfalt po prawej stronie nie staje się automatycznie dodatkowym pasem. To może się zmienić. W opracowaniu przygotowanym dla Ministerstwa Infrastruktury zaproponowano nowy znak F-111e „Dostępność pasa awaryjnego”.

Trzy białe strzałki skierowane w górę, oddzielone linią, na czarnym tle z napisem „F-111e”.
Tak ma wyglądać planowany elektroniczny znak F-111e. Ma pozwolić czasowo zmienić pas awaryjny w dodatkowy pas ruchu. | Zdjęcie: MI

Jazda pasem awaryjnym. F-111e otworzy dodatkowy pas

Pomysł jest prosty. Gdy na autostradzie lub drodze ekspresowej pojawi się duże spowolnienie, pas awaryjny będzie można czasowo udostępnić kierowcom. Droga zyska w ten sposób dodatkową przestrzeń bez konieczności poszerzania jezdni.

O zmianie poinformuje elektroniczna tablica ze znakiem F-111e. Zaproponowano trzy jego warianty. Pierwszy ma wskazywać otwarcie pasa awaryjnego. Drugi konieczności jego opuszczenia, a trzeci – o zamknięciu.

Elektroniczna forma nie jest przypadkowa. System ma reagować na sytuację na drodze. Po wykryciu spowolnienia będzie można udostępnić dodatkowy pas, a po poprawie płynności ruchu ponownie go zamknąć.

Nowy znak nie otworzy wszystkich pasów awaryjnych

F-111e nie da ogólnego pozwolenia na korzystanie z pasa awaryjnego. Nawet po wprowadzeniu nowych przepisów kierowca nie będzie mógł sam uznać, że korek uprawnia do zjazdu na prawą stronę jezdni.

Rozwiązanie przewidziano dla odpowiednio przygotowanych odcinków. Chodzi przede wszystkim o newralgiczne miejsca, w których regularnie występują duże wahania natężenia ruchu. Dodatkowy pas ma pojawiać się tylko wtedy, gdy rzeczywiście będzie potrzebny.

Podobne rozwiązania są znane z innych państw. Pozwalają zwiększyć przepustowość drogi bez natychmiastowej i kosztownej rozbudowy jezdni. Wykorzystuje się istniejącą nawierzchnię, która przez większość czasu nadal pełni funkcję awaryjną.

Dwa znaki drogowe: pierwszy wskazuje miejsce zjazdu z pasa awaryjnego, drugi – koniec jazdy pasem awaryjnym.
Elektroniczny znak nie tylko otworzy pas awaryjny. Kolejne warianty poinformują o konieczności jego opuszczenia i zamknięciu. | Zdjęcie: MI

Jazda pasem awaryjnym wymaga stałego nadzoru

Otwarcie dodatkowego pasa oznacza jednak, że znika miejsce przeznaczone do awaryjnego zatrzymania. Samochód, który nagle odmówi posłuszeństwa, może znaleźć się bezpośrednio na torze jazdy innych pojazdów.

Dlatego sama elektroniczna tablica nie wystarczy. Autorzy opracowania wskazują na konieczność monitorowania drogi i wykrywania zatrzymanych samochodów. System powinien też pozwalać na szybkie zamknięcie pasa po awarii lub wypadku. W wybranych miejscach mogą być potrzebne dodatkowe zatoki.

Nowe oznakowanie powinno współpracować również z sygnałami nad poszczególnymi pasami oraz dynamicznym zarządzaniem prędkością. Kierowca musi od razu wiedzieć, czy może wjechać na pas i kiedy powinien go opuścić.

Dwupasmowa droga remont żółte tymczasowe linie pasy na drodze
Pas awaryjny lub pobocze mogą służyć do jazdy podczas remontu. Musi jednak pozwalać na to tymczasowa organizacja ruchu. | Zdjęcie: Sebastian Sulowski

Na F-111e trzeba jeszcze poczekać

F-111e nie jest dziś obowiązującym znakiem drogowym. To na razie propozycja zawarta w pracach analitycznych, które mają posłużyć do przygotowania przyszłych zmian w przepisach.

Do rozwiązania pozostają również kwestie prawne. Jedna z nich dotyczy oznakowania poziomego oddzielającego pas awaryjny od jezdni. Jeśli ma on czasowo zmieniać się w dodatkowy pas ruchu, przepisy muszą jasno określić zasady korzystania z takiej części drogi.

Do czasu wprowadzenia nowych regulacji nic się nie zmienia. Korek nie daje prawa do jazdy pasem awaryjnym. Można wykorzystać go do normalnej jazdy dopiero wtedy, gdy pozwala na to obowiązująca, tymczasowa organizacja ruchu.

Sebastian Sulowski

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.

Dodaj do źródeł Google

Czytaj również