Nowe kary za przekroczenie prędkości – koniec kombinowania i ostrzejsze zasady

Choć mandaty za ignorowanie limitów prędkości się nie zmieniają, kierowcy muszą liczyć się z poważniejszymi konsekwencjami. W najbliższych miesiącach łatwiej stracą prawo jazdy i trudniej unikną odpowiedzialności.
- Kary za przekroczenie prędkości będą bardziej dotkliwe – od więzienia po łatwiejszą utratę prawa jazdy.
- Fotoradarowa nowelizacja zamknie furtki dla unikających mandatów.
- Pojawi się za to rabat 25% za szybką zapłatę grzywny.
Zbyt szybka jazda wciąż pozostaje główną przyczyną wypadków w Polsce. To także najczęściej popełniane wykroczenie, za które nakłada się mandaty. Problem w tym, że efekt odstraszający po wprowadzeniu nowego taryfikatora w 2022 r. zanikł. Kierowcy nie tylko przestali obawiać się kar finansowych, ale też masowo unikają odpowiedzialności za wykroczenia rejestrowane przez fotoradary i kamery. Dlatego przygotowano kilka ustaw, które mają jeden wspólny cel – surowsze kary za prędkość i zamknięcie luk pozwalających uchylać się od odpowiedzialności.
Kary za prędkość – nawet 5 lat więzienia
Sejm pracuje nad ustawą „o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego”. Najwięcej emocji budzi przepis przewidujący karę od 3 miesięcy do 5 lat więzienia za rażące przekroczenie prędkości. Nowe regulacje jasno wskazują, że skrajna prędkość będzie traktowana nie jako zwykłe wykroczenie, lecz jako przestępstwo. Kara więzienia ma grozić kierowcom za:
- jazdę autostradą lub drogą ekspresową z prędkością przekraczającą dopuszczalną o połowę; jeśli obowiązuje dodatkowe ograniczenie prędkości znakiem – za co najmniej dwukrotne przekroczenie tej wartości
- przekroczenie prędkości co najmniej dwukrotnie względem dopuszczalnej na innych drogach publicznych
W praktyce jazda autostradą z prędkością ponad 210 km/h, drogą ekspresową 180 km/h lub 100 km/h w terenie zabudowanym może zakończyć się więzieniem, a nie tylko mandatem.
Kary za prędkość – 3 miesiące bez prawa jazdy także poza miastem
Do Sejmu trafi również projekt zmiany przepisów, który rozszerzy zasadę odbierania prawa jazdy na 3 miesiące za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h – już nie tylko w obszarze zabudowanym, ale także na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych poza nim.
Dodatkowo wprowadzony zostanie okres próbny dla nowych kierowców. Ograniczy maksymalną prędkość do 100 km/h na autostradach i drogach ekspresowych oraz do 80 km/h poza obszarem zabudowanym.
Projekt przewiduje też zmianę zasad kasowania punktów karnych. Kierowcy nadal będą mogli anulować 6 punktów dzięki płatnemu kursowi, ale nie będzie to dotyczyć punktów zdobytych za najpoważniejsze wykroczenia. Rząd chce w ten sposób skuteczniej ograniczyć lekceważenie limitów prędkości przez recydywistów.
Ustawa fotoradarowa – bez ucieczki przed karą
Nowelizacja przepisów dotyczących systemu Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) uderzy w prowadzących pojazdy, którzy dotąd skutecznie unikali mandatów za wykroczenia zarejestrowane przez fotoradary i kamery. Nowa procedura czyli tzw. ustawa fotoradarowa uprości karanie sprawców i uszczelni system, w którym nawet połowa spraw kończy się bez konsekwencji.
Obecnie inspektorzy ITD muszą ustalić, kto siedział za kierownicą, zanim wystawią mandat. Wiele postępowań jest umarzanych, bo identyfikacja kierowcy okazuje się zbyt trudna lub kosztowna. Po zmianach odpowiedzialność przejmie właściciel auta. W wyznaczonym terminie będzie musiał wskazać kierowcę i dostarczyć podpisane przyznanie się do winy. Jeśli tego nie zrobi, zapłaci karę sam.
Na „czarną listę” w Centralnej Ewidencji Pojazdów trafią także auta z zagranicznymi tablicami. Ich właściciele, zatrzymani na granicy lub podczas kontroli, będą musieli od razu zapłacić karę. Brak wpłaty oznaczać ma odholowanie auta na parking depozytowy, skąd właściciel odbierze pojazd dopiero po wpłaceniu kaucji. Właściciele aut z polskimi tablicami, którzy nie zapłacą kary za niewskazanie sprawcy (do 6 tys. zł), podczas kontroli stracą dowód rejestracyjny. Odzyskają go dopiero po spłacie zaległości.
Mandaty bez zmian – ale zmienią się progi prędkości i pojawią rabaty
Rozważane są zmiany w taryfikatorze za wykroczenia związane z prędkością. Górny limit – 2500 zł – pozostanie, ale będzie nakładany już za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h, a nie dopiero przy 70 km/h.
Rząd planuje też wprowadzenie mechanizmu zachęcającego do szybkiego uiszczania mandatów. Osoby, które zapłacą grzywnę w ciągu 14 dni od jej nałożenia przez system CANARD, skorzystają z 25-procentowej zniżki. Ma to zwiększyć ściągalność kar i ograniczyć liczbę spraw kierowanych do egzekucji administracyjnej.