Ważą ponad 30 kg i bez trudu osiągają 70 km/h. Mimo parametrów, które dziś wykluczałyby je z definicji hulajnogi elektrycznej, część takich pojazdów nadal może legalnie poruszać się po drogach. Decyduje o tym jeden wyjątek zapisany w przepisach.

  • Policja prowadzi kolejne akcje skierowane do użytkowników e-hulajnóg.
  • Kontrola hulajnogi elektrycznej może dotyczyć również prędkości.
  • Jeden wyjątek chroni część starszego sprzętu.

Czerwone światło, jazdę po chodniku czy przewożenie pasażera łatwo zauważyć. Można też sprawdzić trzeźwość. Trudniej ocenić sam pojazd. Kontrola hulajnogi elektrycznej może wykazać parametry niedopuszczalne dla nowych urządzeń, ale o wyniku sprawy czasem zdecyduje historia konkretnego egzemplarza.

Kontrola hulajnogi elektrycznej. Policja prowadzi kolejne akcje

Policja coraz częściej kontroluje użytkowników e-hulajnóg. Przykładem jest Zabrze, gdzie od początku 2026 r. do połowy września funkcjonariusze skontrolowali 142 osoby i ujawnili 62 wykroczenia. Skończyło się na 24 mandatach, 18 pouczeniach i 20 sprawach skierowanych do sądu.

Podczas takich działań policjanci sprawdzają m.in. prędkość, wymagane uprawnienia i sposób korzystania z drogi. Kontrola może objąć również sam pojazd. Jeśli nie spełnia on wymagań i nie jest dopuszczony do ruchu, kierującemu grozi grzywna do 1500 zł.

Tymczasem na ulicach nie brakuje mocnych modeli, których parametry wykraczają poza dzisiejsze wymagania. Nie zawsze oznacza to jednak podstawę do ukarania użytkownika. Jeden przepis pozwala legalnie korzystać z części takiego sprzętu, a policjant podczas kontroli musi to uwzględnić.

Osoba z czarną hulajnogą elektryczną stoi przy zaparkowanym radiowozie na bruku.
Kontrola hulajnogi elektrycznej może dotyczyć nie tylko zachowania kierującego. Policjanci sprawdzają również prędkość i mogą zainteresować się samym pojazdem. | Zdjęcie: KPP Świdnik

20 km/h i 30 kg. Przepisy przewidują jednak wyjątek

Zasady dla elektrycznych hulajnóg uporządkowano w 2021 r. W Prawie o ruchu drogowym pojawił się limit 20 km/h dla kierującego, a rozporządzenie Ministra Infrastruktury określiło wymagania dla samego sprzętu. Hulajnoga może ważyć maksymalnie 30 kg, a jej konstrukcja ma ograniczać rozwijanie prędkości powyżej 20 km/h.

Nie każdy egzemplarz musi jednak spełniać te wymagania. Ustawodawca przewidział wyjątek dla sprzętu, który znajdował się już na rynku. Najważniejsza jest jedna data – 1 stycznia 2022 r.

Hulajnogi wprowadzone do obrotu wcześniej mogą nie spełniać nowych warunków technicznych. Urządzenie ważące ponad 30 kg albo zdolne konstrukcyjnie do jazdy np. 50 km/h nie musi więc automatycznie oznaczać problemów podczas kontroli. Wyjątek dotyczy jednak sprzętu, a nie sposobu jazdy. Kierującego nadal obowiązuje limit 20 km/h.

Zbliżenie na wyświetlacz prędkościomierza roweru wskazujący 45,3 km/h, z kroplami deszczu.
Nowa hulajnoga elektryczna może ważyć do 30 kg i musi mieć ograniczenie do 20 km/h. Sprzęt kupiony do końca 2021 r. nie musi jednak spełniać tych wymagań. | Zdjęcie: KSP

Kontrola hulajnogi elektrycznej – pomoże stary paragon

Jak wykazać, że hulajnoga rzeczywiście korzysta z wyjątku? Najprościej dokumentem. Faktura lub paragon z 2021 r. potwierdzają, że urządzenie musiało znaleźć się w obrocie przed datą graniczną. Pomóc może również dokument dystrybutora powiązany z numerem seryjnym.

Sama data produkcji to za mało. Hulajnoga mogła opuścić fabrykę w 2021 r., ale do sprzedaży trafić później. Z kolei późniejszy zakup używanego sprzętu nie odbiera mu ochrony.

Bez dokumentów ustalenie historii urządzenia może być znacznie trudniejsze. I tu podczas kontroli zaczynają się schody.

Dwie osoby w kaskach przy przejściu dla pieszych, jedna na rowerze, druga na hulajnodze elektrycznej.
Nie każdą mocną hulajnogę da się uznać za „stary sprzęt”. W przypadku nowszych modeli policja może szybko podważyć takie tłumaczenie. | Zdjęcie: Sebastian Sulowski

Policjant nie zawsze rozstrzygnie sprawę na drodze

Nie ma prostego sposobu, aby podczas każdej kontroli od ręki ustalić, kiedy dana hulajnoga została wprowadzona do obrotu. Czasem wystarczy sprawdzić model. Jeśli pojawił się na rynku kilka lat po zmianie przepisów, tłumaczenie o „starej hulajnodze” łatwo zweryfikować.

W innych przypadkach pomocne mogą być oznaczenia producenta, numer seryjny, dokumentacja czy informacje od dystrybutora. Bardziej skomplikowana sprawa może jednak wymagać dokładniejszego sprawdzenia sprzętu.

Tak było w sierpniu 2026 r. w Wągrowcu. Policjanci zabezpieczyli hulajnogę, aby biegli określili jej specyfikację. Kontrola nie zawsze musi więc zakończyć się na miejscu. Jeśli pojawią się wątpliwości dotyczące pojazdu, sprawa może mieć dalszy ciąg, a ostatecznie trafić również do sądu.

I właśnie tu pojawia się problem. Przepis przejściowy rzeczywiście pozwala legalnie korzystać ze starszego sprzętu, ale podczas kontroli nie zawsze da się od razu ustalić jego historię. Na ten wyjątek może więc powołać się także użytkownik znacznie nowszej hulajnogi. Samo zapewnienie nie przesądza oczywiście o legalności pojazdu, ale jego podważenie może wymagać dodatkowych ustaleń.

Policjant stoi przy przewróconej hulajnodze na ulicy; w tle widać radiowóz i drugą osobę.
Po wypadku hulajnoga może zostać dokładnie sprawdzona. Tłumaczenie, że to sprzęt z 2021 r., może nie wystarczyć bez dokumentów potwierdzających jego pochodzenie. | Zdjęcie: Sebastian Sulowski

Zdejmowanie blokad ma być trudniejsze

Ministerstwo Infrastruktury chce uszczelnić przepisy dotyczące nowych hulajnóg. Zmiany mają objąć urządzenia pozwalające na manipulowanie napędem i zwiększanie prędkości powyżej 20 km/h. Nielegalne ma być również zdejmowanie fabrycznych blokad.

Większe możliwości nadzoru nad rynkiem ma dostać Transportowy Dozór Techniczny. Będzie mógł skuteczniej kontrolować sprzęt wprowadzany do obrotu i wycofywać z rynku urządzenia niespełniające wymagań.

Na razie to planowane, a nie obowiązujące rozwiązania. Jedno się jednak nie zmienia. Przepis przejściowy rzeczywiście pozwala części starszych hulajnóg nie spełniać dzisiejszych wymagań technicznych.

Sebastian Sulowski

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.

Dodaj do źródeł Google

Czytaj również