Maksymalne ceny paliw od 8 kwietnia. Kierowcy nie poczują ulgi przy płaceniu

Po świątecznym weekendzie ceny ON i benzyny nie spadły. Ile zapłacimy na stacjach od 8 kwietnia? Właśnie ogłoszono nowe maksymalne ceny paliw.
- Benzyna 95: maksymalnie 6,21 zł/l, benzyna 98: 6,82 zł/l, diesel: 7,87 zł/l – bez zmian względem świąt
- W porównaniu do piątku przed Wielkanocą diesel jest droższy o 23 gr/l (było 7,64 zł, jest 7,87 zł)
- Tankowanie 50 litrów diesla kosztuje maksymalnie 393,50 zł – o 11,50 zł więcej niż przed świętami
Po świątecznym weekendzie wielu kierowców mogło liczyć na korektę maksymalnych cen paliw, zwłaszcza że system codziennych obwieszczeń resortu energii przyzwyczaił nas już do drobnych wahań. Tym razem jednak niespodzianki nie ma. Od środy 8 kwietnia obowiązują dokładnie te same maksymalne stawki, które zostały ustalone na okres Wielkanocy. Oznacza to, że litr benzyny 95 może kosztować maksymalnie 6,21 zł, benzyny 98 – 6,82 zł, a oleju napędowego – 7,87 zł.
Maksymalne ceny paliw w Wielkanoc były takie same
Ale jeszcze przed świętami sytuacja wyglądała inaczej. W piątek, tuż przed wejściem w życie wielkanocnych stawek, limity były niższe i wynosiły odpowiednio 6,19 zł za litr benzyny 95, 6,80 zł za litr benzyny 98 oraz 7,64 zł za litr oleju napędowego. Świąteczna korekta oznaczała więc wzrost o 2 grosze na litrze obu benzyn i aż o 23 grosze na litrze diesla. Teraz, po zakończeniu świątecznego okresu, te wyższe poziomy zostały po prostu utrzymane.
W praktyce oznacza to, że kierowcy nie odczują żadnej ulgi po Wielkanocy. Jeżeli ktoś tankował w święta, a teraz znów podjedzie pod dystrybutor, zobaczy dokładnie te same maksymalne stawki. Dla właścicieli aut benzynowych nie jest to duża zmiana względem poprzednich dni, ale w przypadku diesla różnica w porównaniu z piątkiem sprzed świąt nadal pozostaje wyraźna
Widać to dobrze na prostych wyliczeniach
Tankowanie 50 litrów benzyny 95 przy obecnym limicie oznacza wydatek 310,50 zł. Tyle samo płacili kierowcy w świąteczny weekend, ale jeszcze w piątek przed Wielkanocą maksymalny rachunek wynosił 309,50 zł. W przypadku benzyny 98 dziś i w święta maksymalny koszt tankowania 50 litrów to 341,00 zł, podczas gdy przed weekendem było to 340,00 zł. Największą różnicę widać przy oleju napędowym: obecnie i w okresie świątecznym 50 litrów diesla kosztuje maksymalnie 393,50 zł, a jeszcze w piątek przed Wielkanocą było to 382,00 zł. To aż 11,50 zł więcej na jednym tankowaniu.
Z perspektywy kierowcy najważniejsze jest więc to, że po świętach nie nastąpił powrót do niższych poziomów sprzed weekendu. Wielkanocne podwyżki zostały utrzymane także na kolejną dobę obowiązywania systemu
Ceny maksymalne: sam mechanizm pozostaje bez zmian
Ministerstwo Energii publikuje w dni robocze obwieszczenia określające maksymalne stawki, a nowe ceny zaczynają obowiązywać od następnego dnia po publikacji. Jeżeli ogłoszenie pojawia się przed okresem wolnym od pracy, ustalone limity obowiązują aż do najbliższego dnia roboczego włącznie. Tak właśnie było w przypadku świąt wielkanocnych, gdy ceny ogłoszone w piątek objęły sobotę, niedzielę, poniedziałek i wtorek. Teraz, po nowym obwieszczeniu, od 8 kwietnia nie wprowadzono żadnej zmiany.
Warto też pamiętać, że podane stawki są maksymalne. Stacje mogą sprzedawać paliwo taniej (wiele z nich oferuje promocje), ale nie mogą przekroczyć ustalonego limitu. Za złamanie tego przepisu grozi kara sięgająca nawet 1 mln zł, a kontrole prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa.
Dla kierowców oznacza to na razie jedno: po Wielkanocy nie ma ani dalszych podwyżek, ani oczekiwanej ulgi. Ceny zostały zamrożone na świątecznym poziomie. Jeśli więc ktoś liczył, że od 8 kwietnia tankowanie znów będzie choć trochę tańsze niż w trakcie wyjazdów wielkanocnych, musi obejść się smakiem.