Sensacja na stacjach – tankujesz paliwo premium, płacisz jak za zwykłe. Sprawdź dlaczego
Sebastian Sulowski

Nowe limity cen paliw mocno ścięły stawki na pylonach. Największa zmiana dotknęła nie zwykłej benzyny czy diesla, lecz ich droższych odmian. W praktyce część paliw premium musi dziś kosztować tyle samo co podstawowe odpowiedniki. Problem w tym, że od jutra kierowców czeka już pierwsza podwyżka urzędowych stawek.
- Nowe limity mocno obniżyły ceny na stacjach.
- Paliwa premium w cenie podstawowych to dziś realny efekt pakietu CPN.
- Najmocniej widać to na pylonach, gdzie zniknęły wcześniejsze dopłaty.
Od 31 marca obowiązują ceny maksymalne paliw oraz obniżone stawki VAT i akcyzy. W wielu przypadkach ceny spadły nawet o około 1,20 zł na litrze. Największe zaskoczenie spotkało kierowców wybierających paliwa premium – tutaj różnica względem wcześniejszych cen może być najbardziej odczuwalna, ponieważ granica między paliwem „zwykłym” a „lepszym” została w praktyce znacząco zatarta przez nowe, urzędowe stawki.
Minister określił ceny – ile maksymalnie zapłacimy?
Zgodnie z pierwszym oficjalnym obwieszczeniem, od 31 marca żadna stacja paliw w Polsce nie może sprzedawać paliw powyżej ustalonych limitów. Obecne maksymalne ceny wynoszą:
- Pb95 – 6,16 zł/l
- Pb98 – 6,76 zł/l
- olej napędowy – 7,60 zł/l
Cena maksymalna jest wyliczana według określonego wzoru – średnia cena hurtowa z poprzedniego dnia roboczego raportowana przez pięciu największych uczestników rynku, powiększona o akcyzę i opłatę paliwową, stałą kwotę 30 gr na litrze oraz VAT. Cena ogłoszona przed weekendem albo świętem obowiązuje do kolejnego dnia roboczego.

Jedna cena dla zwykłej i „lepszej” 95-tki
Najciekawszy efekt nowych przepisów widać właśnie przy paliwach premium. Ministerialny mechanizm nie tworzy oddzielnych limitów dla zwykłej i uszlachetnionej benzyny 95 ani dla różnych odmian oleju napędowego. W praktyce oznacza to, że jeśli dana sieć oferuje standardową 95-tkę i jej droższą wersję z dodatkami, obie muszą zostać objęte tym samym limitem 6,16 zł za litr. Podobnie wygląda sytuacja przy dieslu, gdzie przepisy wskazują jedną maksymalną stawkę dla oleju napędowego.
Wyższą cenę można zastosować dopiero przy benzynie 98-oktanowej, dla której obowiązuje osobny limit 6,76 zł za litr. Jeśli więc „premium" na danej stacji oznacza Pb98, cena nie może przekroczyć właśnie tej stawki. Sprzedaż powyżej limitu ustalonego przez ministra energii może skończyć się karą nawet do 1 mln zł.

Promocje nadal działają. Da się zatankować jeszcze taniej
Nowe limity nie wykluczają jednak dodatkowych rabatów. Nadal działają promocje sieciowe i programy lojalnościowe. Na Orlenie kierowcy korzystający z aplikacji Vitay mogą obniżyć cenę paliwa o 20 gr na litrze, a przy zakupach na stacji za co najmniej 5 zł rabat rośnie do 35 gr na litrze. W praktyce oznacza to, że realna cena przy dystrybutorze może spaść jeszcze poniżej sztywnego limitu.
Również sieć BP, mimo urzędowego sufitu cenowego, raz w tygodniu pozwala zatankować do 50 litrów paliwa z rabatem 35 gr/l. To oznacza, że przy umiejętnym planowaniu wizyty na stacji, realna cena litra Pb95 może spaść nawet w okolice 5,80 zł.
Rynek hurtowy decyduje – jutro podwyżka paliwa
Kierowcy powinni jednak pamiętać, że obecne limity nie są stałe. Mechanizm jest bezpośrednio powiązany z rynkiem hurtowym, a minister ma aktualizować maksymalne ceny na podstawie nowych danych. To oznacza, że ceny na pylonach mogą zmieniać się z dnia na dzień – i właśnie tak stanie się teraz. Od jutra (1 kwietnia) maksymalne ceny będą wynosić:
- Pb95 – 6,21 zł/l
- Pb98 – 6,81 zł/l
- olej napędowy – 7,66 zł/l
W porównaniu ze stawkami obowiązującymi od 31 marca oznacza to wzrost o 5 gr na litrze benzyny Pb95 i Pb98 oraz 6 gr na litrze oleju napędowego. Po pierwszej mocnej obniżce kierowców czeka więc lekkie odbicie cen.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy