Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące

Sebastian Sulowski

Tragiczny wypadek pod Radomiem może przyspieszyć zmiany w przepisach. Za czerwone światło na przejeździe kolejowym grozi już 2000 zł i 15 punktów karnych. Rząd chce dołożyć do tego utratę prawa jazdy na co najmniej trzy miesiące.
- Kierowca ciężarówki wjechał na przejazd i zderzył się z pociągiem. Zginęła pasażerka.
- Czerwone światło na przejeździe kolejowym ma oznaczać również utratę prawa jazdy.
- Już od 15 września zwiększą się możliwości karania za wykroczenia przed torami.
Kary za łamanie przepisów przed torami należą już do najwyższych w taryfikatorze. Mimo to kierowcy nadal ignorują sygnalizację i zapory. Po ostatniej tragedii rząd chce jeszcze mocniej zaostrzyć konsekwencje za czerwone światło na przejeździe kolejowym.
Czerwone światło na przejeździe kolejowym. Tragedia pod Radomiem
Do tragicznego wypadku doszło 9 września w Sokolnikach Suchych koło Przysuchy. Na przejeździe z sygnalizacją świetlną samochód ciężarowy zderzył się z pociągiem PKP Intercity relacji Lublin–Szczecin. Z pierwszych ustaleń wynika, że kierowca ciężarówki wjechał na przejazd mimo czerwonego światła. Pojazd uderzył w bok przejeżdżającego składu. Lokomotywa i wagony wypadły z torów.
Pociągiem podróżowało około 120 osób. Jedna z pasażerek zmarła. Była w pierwszym wagonie za lokomotywą. Ranni zostali również inni podróżni, maszynista oraz kierowca ciężarówki. Okoliczności wypadku badają prokuratura i komisja kolejowa. Tragedia wywołała też natychmiastową reakcję rządu.

Czerwone światło na przejeździe kolejowym. Prawo jazdy na minimum 3 miesiące
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział nowe sankcje. Kierowca, który wjedzie na przejazd podczas nadawania czerwonego sygnału, ma automatycznie stracić prawo jazdy na co najmniej trzy miesiące. Mechanizm przypominałby więc karę stosowaną wobec kierowców przekraczających dozwoloną prędkość o ponad 50 km/h.
Na tym zmiany mają się nie skończyć. Resort infrastruktury rozmawia z Ministerstwem Sprawiedliwości o zmianach w Kodeksie karnym. Znacznie poważniejsze konsekwencje mają grozić kierowcy, który swoim zachowaniem stworzy zagrożenie na przejeździe. Według zapowiedzi sąd miałby obowiązek orzec karę więzienia oraz zakaz prowadzenia pojazdów. Rząd chce działać szybko. Projekt nowych przepisów ma trafić pod obrady Rady Ministrów już w przyszłym tygodniu.
Za wjazd na czerwonym już grozi 2000 zł i 15 punktów
Nowe przepisy nie oznaczają, że obecne kary są łagodne. Już dziś zignorowanie sygnalizacji przed torami może mocno uderzyć w kierowcę.
Wjazd na przejazd przy czerwonym świetle oznacza 2000 zł mandatu i 15 punktów karnych. Taka sama kara grozi m.in. za objechanie opuszczonych zapór lub półzapór oraz wjazd podczas ich opuszczania albo przed zakończeniem podnoszenia. Nie wolno również wjeżdżać na tory, jeśli po drugiej stronie nie ma miejsca na kontynuowanie jazdy. Przy recydywie kara finansowa rośnie do 4000 zł. Chodzi o ponowne popełnienie jednego z wykroczeń objętych recydywą w ciągu dwóch lat.
Po planowanej zmianie do wysokiego mandatu i punktów dojdzie kolejna sankcja. Sam wjazd przy czerwonym sygnale może wystarczyć do utraty prawa jazdy na co najmniej trzy miesiące.

Od 15 września łatwiej o mandat na przejeździe kolejowym
Na nowe przepisy zapowiedziane po tragedii trzeba jeszcze poczekać. Tymczasem inna zmiana jest już przesądzona i zacznie obowiązywać 15 września 2026 r.
Rozporządzenie MSWiA rozszerza katalog wykroczeń, za które strażnicy miejscy i gminni mogą nakładać mandaty. Wśród nich znalazły się niebezpieczne zachowania na przejazdach kolejowych.
Strażnik będzie mógł reagować m.in. na wjazd przy czerwonym świetle, omijanie opuszczonych zapór oraz przejazd podczas ich opuszczania lub podnoszenia. Uprawnienia obejmą też wjazd na tory bez możliwości ich opuszczenia.
Nie zmienia się przy tym wysokość kary. Za wykroczenie objęte art. 97a Kodeksu wykroczeń nadal grozi co najmniej 2000 zł grzywny. Zmienia się natomiast to, kto może skutecznie egzekwować przepisy.
Czerwone światło na przejeździe kolejowym kontrolują też kamery
Na części przejazdów kierowców już pilnują urządzenia Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD). System RedLight automatycznie wykrywa pojazd, który przekroczy linię zatrzymania podczas nadawania czerwonego sygnału. Kamery rejestrują samochód i jego tablice, a materiał trafia do systemu obsługi wykroczeń.
Sieć nadal pozostaje niewielka. CANARD uruchomiło system na 10 przejazdach kolejowych.

Kamery mogą też pilnować znaku STOP
Na tym jednak możliwości automatycznej kontroli się nie kończą. Kolejny pomysł dotyczy przejazdów kategorii D. Nie ma na nich rogatek ani sygnalizacji świetlnej. Kierowca musi zwracać uwagę na oznakowanie, a na części takich przejazdów stoi znak STOP.
CANARD chce wykorzystać kamery również do wykrywania kierowców, którzy pokonują przejazd bez zatrzymania przy znaku STOP. Obecnie problemem nie jest sama technologia, lecz brak odpowiednich przepisów pozwalających automatycznie egzekwować takie wykroczenie.
Potencjał jest duży. Kamery działają już na około 500 przejazdach kategorii D. Po zmianie prawa część infrastruktury można byłoby wykorzystać do automatycznej kontroli.
Za zignorowanie znaku STOP grozi 300 zł mandatu i 8 punktów karnych. Przy okazji zapowiedzianego zaostrzenia przepisów rząd może więc wrócić również do pomysłu rozszerzenia automatycznego nadzoru nad przejazdami.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Niewidzialny zakaz. Kiedy faktycznie można wjechać samochodem do lasu?

Powstaną ulice rowerowe? Kierowcy stracą pierwszeństwo przed rowerzystami

E-rejestracja samochodu coraz bliżej. Resort szykuje przepisy

Tysiące kierowców czekają na odszkodowania. Rząd chce uniknąć powtórki z DallBogg

Ten znak może się zmienić. Kierowcy wreszcie zobaczą na nim limit prędkości?

Kierowcy wciąż wolą kartkę i długopis. Ta funkcja mObywatela miała to zmienić
Ostatnie artykuły
- Długo wyczekiwane nowości wreszcie w Apple CarPlay. Ułatwią życie kierowców
- Znana marka opuszcza Grupę Volkswagena. Koniec po 28 latach
- Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące
- W piątek maszyniści zwolnią na przejazdach. Będziesz dłużej czekać przed rogatkami
- Nowe Volvo XC40: lepsze, nowocześniejsze, droższe. Oto szwedzki SUV po liftingu
- Niewidzialny zakaz. Kiedy faktycznie można wjechać samochodem do lasu?
- Powstaną ulice rowerowe? Kierowcy stracą pierwszeństwo przed rowerzystami
- Widziałem Citroena C5 Aircross Emeraude. To nowa wersja specjalna
- Nowe BMW serii 3 będzie mocniejsze od poprzedniego M3. Znamy szczegóły wersji spalinowej
- Audi może sprzedać sportową markę. Włoska legenda zmieni właściciela?